invicta1 15.02.05, 11:44 czy to też swojska podróbka ze śledzika? bo bardzo mi smakują Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghot Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 11:47 chodzę koło nich już jakiś czas, ale nie zdecydowałam się na zakup. To chyba nasze swojskie śledzie, prawda? ale jeśli smakowite, to może się skuszę? Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 11:49 właśnie podejrzewam, że śledzie, ale smak w porzadku bez wzgledu na to, co mają udawać-spróbuj wg mnie warto Odpowiedz Link Zgłoś
marghot zatem 15.02.05, 11:51 wpisuję na listę zakupową. To są na bank śledzie, pisał o tym Bikont lub Makłowicz swego czasu we "Wprost". Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: zatem 15.02.05, 11:53 a swja drogą czy te sprowadzane anchovis muszą byc tak pieruńsko drogie?:( widziałam słoiczek miniaturkę za 16 zł:( Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: zatem 15.02.05, 11:57 Helskie są znacznie mocniej solone i bardziej oleiste, niż sprowadzane anchovis. Moim zdaniem są w porządku jako tańszy zamiennik, tylko trzeba wziąć to większe zasolenie pod uwagę, jeżeli traktuje się je jako np. składnik sosu, żeby nie przesadzić z solą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: "anszuła":) helskie IP: 149.250.252.* 15.02.05, 11:56 Cytata ze strony firmowej Koga-Maris, producenta helskiej wersji anchivies: "Anchovis Helskie" (wym. anchowis) są produktem delikatesowym produkowanym ze śledzi i szprotów korzennych na styl skandynawski. Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 12:00 a to bardzo ładnie, ze napisali co i jak a ja je zjadam w szale z samym suchym chlebkiem-ze względu na sól właśnie-może mi czegoś brakuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: "anszuła":) helskie IP: 149.250.252.* 15.02.05, 12:03 O! One dobre sa, tez je tak zjadam. Z tymi anchovies-nieanchovies to jest troche tak jak z feta-niefeta Mlekowity - z oryginalem maja wspolna jedynie nazwe, ale coz z tego, skoro sa naprawde pyszne? Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 15:34 Zblizone do sledzi. Wymowa "anczowi". Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 15:35 ale wtopa:/ ANCZOWI serio w jakim jezyku? Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: "anszuła":) helskie 16.02.05, 00:31 Kliknij na "glosniczek", a uslyszysz wymowe. Awczowi z akcentem na A. www.m-w.com/cgi-bin/dictionary?book=Dictionary&va=anchovies&x=20&y=18 Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 16.02.05, 09:24 Ampolionie dziekuje, ze tak wyszukales mi te wymowe, mam jednak nadal watpliwosci a mianowicie: dlaczego niby ta "zangielszczona" wymowa wyrazu pochodzenia hiszpańskiego (Etymology: Spanish anchova) ma uchodzić za poprawną? wymawiajmy albo zgodnie z oryginałem, albo spolszczając, ale nie w ten sposób jeśli jestem w błędzie to mnie wyprostujcie-dociekam, poniewaz chce wymawiac absolutnie poprawnie Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: "anszuła":) helskie 16.02.05, 09:52 Rację ma Invicta - u nas jednak przyjęła się wymowa francuska. Odpowiedz Link Zgłoś
egipcjanka15 Re: "anszuła":) helskie 16.02.05, 11:13 Bo choc pochodzenia hiszpanskiego, to pewnie przez Francje do nas dotarly. Ja zawsze taka wlasnie wersje slyszalam "anszua". W koncu w kuchni wszystko co francuskie brzmi elegancko ;-) A w Egipcie mowia: anszuga (z akcentem na u). Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: "anszuła":) helskie 16.02.05, 14:31 Ale wersja "francuska" to tez ni pies nie wydra, zapozyczenie od zapozyczenia. Tak zle i tak niedobrze. Moze ktos wymysli czysto polska nazwe? Bo te zaboskrzeki coraz mniej chyba w Polsce popularne... Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 15:41 Oczywiscie to l.p. W l.m. - anczowis. www.deliaonline.com/deliaatlife/travels/t_0000000146.asp Odpowiedz Link Zgłoś
miszam Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 12:14 Zajadam się "anszułami" w oleju firmy Polarica. To są filety śledziowe słabo solone z glutaminianem sodu, kwasem cytrynowym i benzoesanem sodu niestety. Pyszne i delikatne, w ustach się rozpływają. Czasem tylko, gdy za dużo barwnika dla koloru dadzą, to nie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 12:18 Polarica nie znam, ale widziałam tez u znajomych "anszuła" wielkości śledzia:/ nawet nie starały się "wejść w rolę":) Odpowiedz Link Zgłoś
miszam Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 12:22 Bardzo możliwe, że to właśnie te były, bo one tylko ciut mniejsze od normalnego śledzia są. Ale dobre bardzo:) Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 12:24 czy one czasem nie sąsprzedawane na tackach z plastiku jak inne sledzie? Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: Dokładnie tak n/t 15.02.05, 12:30 to ja ich za bardzo nie lubię, wole helskie, ale moj M wcinał:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KarolaDeluxe/kags Re: "anszuła":) helskie IP: *.futuro.pl 15.02.05, 15:11 Helskie sa w takich malych plaskich puszkach, raczej sledziami nie sa, bo bardzo male, rozmiaru sardeli, wiec to pewnie sa szprotki (tak jak wczesniej ktos pisal). B. slone, ale delikatne i nie maja tych okropnych "wloskow" ;), przez ktore zrazilam sie do oryginalnych anchois. Mimo ze swojego czasu zajadalam sie tymi z kaparami. W ciazy od helskich bylam niemal uzalezniona ;). Pizza z helskimi, zapiekanki z helskimi, feta mlekowity z helskimi... Helski widelcem, helskie na bulce, na razowcu... mmmm :). Natomiast rowniez przymierzam sie do zakupu tego czegos na tackach :). Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f mmmm, 15.02.05, 15:16 koreczki helskie pożerama na jedno przysiąście. Kroje "wiejski" ser biały w duże kostki i po jednym na kostkę. I już. Aż sie zaśliniłem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniko Re: mmmm, IP: 62.29.248.* 16.02.05, 09:19 ja tez tak samo, na serze "krajance" albo na gotowanym jajku, ale anchovis, helskich jeszcze nie prówowałam Odpowiedz Link Zgłoś
andywroc Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 15:17 a z czego właściwie i jak robi sie prawdzwiwe anchovis? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 15:21 I one wcale nie sa owłosione :-), te sardele, tylko te osteczki/ościuńki (zdrobnienie konieczne:-)) maja takie wystajace... Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: "anszuła":) helskie 15.02.05, 15:24 mozna jeśc i sie bawic/łaskotać jednocześnie:) fajne sa te sardele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KarolaDeluxe/kags Re: "anszuła":) helskie IP: *.futuro.pl 15.02.05, 15:33 dla mnie ich "owlosienie" dziala niczym piorko pawia w starozytnej Grecji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giezik Re: "anszuła":) helskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:38 przez lata, nie znosiłem anchois. Jak sie pozniej okazalo wlasnie tych naszych rodzimych ze sledzi. przelom nadszedl gdy spróbowąłem prawdziwej sardeli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: "anszuła":) helskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:51 ja lubię jedne i drugie te helskie i oryginalne pożeram je na kromce świeżej bułki z masłem 82% lub prawdziwym wiejskim na to rulonik anchovis kilka ziaren czerwonego kawioru (czarnego nie jadam chociaż do tej potrawy byłby lepszy ale zatrułem się kupionym od ruskich) i obowiązkowo kilka kropel cytryny (ja wolę limonkę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada50 Re: "anszuła":) helskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 09:43 jak was czytam to robię się okropnie głodna właśnie sobie przypomniałam o anchovies z czosnkiem i pietruszką wyprodukowane Basque Country(Spain),niebo w gębie z bułeczką,bez masła bo oliwa z tej puszki wystarczy za smarowidełko. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot pytanie techniczne 06.05.05, 11:33 zamierzam dzisiaj wykorzystać ten produkt do zrobienia sosu. Myślę, aby połączyć czosnek, oliwę, anchovis oraz oliwki. nigdy tych helskich nie jadlam, czy one są na prawdę tak słone? Jak ewentualnie złagodzić sól? Może poprzez dodanie pomidorów? Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: pytanie techniczne 06.05.05, 11:38 senkju :) będę zatem w mleku moczyć Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Jezu, ale to o to chodzi... 06.05.05, 11:50 ze one takie slone! Wszeklkie z nimi przepisiski bazuja na ich slonosci, a nie konsystencji, wielkosci czy co... Anchoisy w mleku??? Toć to nie śledzie:-( Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: Jezu, ale to o to chodzi... 06.05.05, 11:52 no, ale wszyscy tu piszą, że te helskie są abrdziej slone od tych prawdziwych. stąd moje zaniepokojenie... Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: "anszuła":) helskie 06.05.05, 11:55 eee, i tak przecież najpierw organoleptycznie stwierdzę ich słoność. może interwencje niebęda potrzebne ;)) Odpowiedz Link Zgłoś