Dodaj do ulubionych

no i co z tym niedzielnym obiadkiem ?

20.02.05, 10:12
Jak w każdą niedzielę jestem na stanowisku "koputerowo-kuchennym", więc co
dzisiaj podajecie na obiadek ? U mnie słabo, pieczony schab, kiszona kapustka
na gesto i buraczki. Jak widzicie poszedłem na łatwiznę. Pozdrawiam
wszystkich "głodomorków" !
Obserwuj wątek
    • polka79 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 10:37
      u nas jak "zwykle" w niedziele ROSÓŁ w wykonaniu mojej mamy - palce lizac,
      pewnie gdyby nie praca mgr mojego brata zrobilby on tez makaron :-)
      • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 10:38
        Jak rosołek to tylko w wykonaniu mojej córeczki, również palce lizać !
        • czyzunia Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:06
          jędrek-a co słabego jest w schabie./schabiku/
          • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:13
            o, dzien dobry! w schabowym jest nie słabego coś, a mocnego: cholesterol. a to
            szkodzi! Miłego dnia!
            • czyzunia Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:17
              ło boziuniu droga,ale sie przestraszyłem.
              ja se robie kawał boczku.chudy ale innego nie było.obsmażyłem,do
              gara ,poddusze,jakiś makaron i pycha.
              • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:19
                czego czy kogo się pan przestraszył? Naprawdę jestem miłą osóbką, wszyscy moi
                znajomi to potwierdzą.
                A ja jem śniadanie francuskie: drożdżówka z kawą. Niesłodzone!
                • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:31
                  A ja na śniadanko miałem torcik jabłkowy.
          • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:18
            Nic słabego w schabiku (bardzo lubię), po prostu miałem na mysli prostotę
            wykonania, a lubie sobie w niedzielę dłużej postać przy garach (taka
            moja "rozrywka") !
    • Gość: KarolaDeluxe/kags Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? IP: *.futuro.pl 20.02.05, 11:29
      U mnie miala byc powtorka z kurczaka curry... Ale sie obrazilam ;) i nie
      wykonuje zadnych kurodomowych obowiazkow ;).
      • czyzunia Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:38
        she rostomiła nie ciebie a tego no jak on,no aha cholesterola łokrutniem sie
        przeraził. co ja poradze na to że cholesterol jest jedną z smaczniejszych
        rzeczy na swiecie.
        • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:39
          Hihi fajnie napisane !
        • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:49
          a ja jestem light i taką pozostać chcę! A na obiad - barszczyk czerwony,
          krokiet (chudy!), i mięsko pieczone z surówką. Bo ja nie łączę!
          • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:53
            Barszczyk ok bardzo lubię ! A jakie mięsko ?
            • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:56
              cielęcina , wcześniej stała w zalewie koniakowej(pycha!), dużo jarzyn z wody z
              odrobiną masła bez oleju. a pan mąż kwaśnicę sobie szykuje, znajomi się nią
              zachwycają.Synuś zaś słodkie, słodkie, słodkie
              • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 12:02
                Cholera narobiłaś mi ochoty na to mięsko ! A jak bym poprosił o dokładny
                przepis ? Pozdrawiam
                • mopek1 polędwiczki 20.02.05, 12:09
                  Nie wiem czyj to przepis -przepraszam, ale sciągnęłam go jak jeszcze nie
                  zapisywałam autorów - teraz to juz zawsze zapisuję :-)
                  Wydaje mi się że to był taki post w którym Giezik dał kikla przepisów, tzn
                  kilka było napewno, ale nie wiem kto wkleił, na pewno też było0 to ktoś z moich
                  forumowych "pewniaków", bo krótko tu jestem, ale juz takich mam :-)

                  Polędwiczki wieprzowe zapiekane w sosie słodko-pikantnym

                  Składniki:
                  o polędwiczki w całości (ja zawsze jednej używałam na tą ilość)
                  Marynata:
                  o 1 cebula, posiekana
                  o 1 łyżka masła
                  o 3 łyżki dżemu morelowego
                  o 3 łyżki sosu sojowego (ew. maggi)
                  o 2 łyżki soku z cytryny
                  o 1 łyżeczka mielonego imbiru
                  o ½ łyżeczki przyprawy curry


                  Wykonanie:
                  1. Piekarnik rozgrzać do 180ºC.
                  2. Cebulę zezłocić na maśle, dodać pozostałe składniki, zagotować
                  mieszając aż się dobrze połączą.
                  3. Włożyć mięso do naczynia żaroodpornego, polać ze wszystkich stron
                  marynatą, przykryć i piec 45 min. Następnie odkryć i piec dalsze 30 min.
                  4. Podawać z ryżem i łagodną surówką, np. z kapusty.

                  Nie dodawać dodatkowo soli do mięsa, gdyż marynata jest wystarczająco słona ze
                  względu na sos sojowy!
                  • jedrek20 Re: polędwiczki 20.02.05, 12:18
                    Też super ! Dzięki !
                • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 12:11
                  kawałek cielęciny lub innego chudego mięsa posolić, popieprzyć, polać
                  kieliszkiem koniaku. Włożyć do rękawa, odstawić do lodówki. następnego dnia
                  piec w żeliwnym garze na 180-200 st. , termoobieg, kuchenka elektr. Pod
                  przykryciem. Kilogram mięsa ponad godzinę(niewiele). Podawać z brokułami, małą
                  marchewką , fasolką szparagową. Smacznego.Można też posmarowac wcześniej
                  musztardą (grubo) zamiast koniaku. Wielbicielom cholesterolu zróbmy na tej
                  bazie sos. Podawać osobno!
                  • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 12:16
                    Wielkie dzięki pozdrawiam !
            • mopek1 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 11:59
              A u nas polędwiczka w sosie słodko-pikantnym (przepis z FK), z fryteczkami (no
              cóż - mam męża kulinarnego ignorant i to dla niego), duszone warzywa (mieszanka)
              i surówka z kiszonej kapusty.

              Poza tym mam strasznego doła, trochę popłakuję przy tym pichceniu, więc chyba
              na deser sobie coś zrobię bardzo kalorycznego... Macie pomysł na coś co wyciąga
              z mega-doła?

              A co do cholesterolu to tak to juz jest - wszystko co w zyciu najlepsze jest
              albo nielegalne, albo niemoralne, albo tłuste...:-)
              • czyzunia Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 12:03
                a ta kwaśnica to chyba na nasze mozna nazwać kapuśniak?
                • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 12:05
                  można, ale kapuśniak to ja zjem, kwśnica przekwaśna. Żywa kapucha z kawałami
                  mięcha. Brrr
              • she8 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 12:04
                no nie, nie lubię patrzeć na tłustych. Doła? Jakiego doła? Świat taki piękny
                jest. Idz na spacer, pooddychaj, ptaki już śpiewają. Porozmawiaj z kimś miłym .
                Zjedz czekoladę,wypij kakao, zawierają dużo magnezu. Ja jeszcze idę do sklepu i
                kupuję, kupuję. Perfumy Kenzo. Bieliznę. Bo pieniądze szczęścia nie dają,
                dopiero zakupy!
    • Gość: figaz makiem Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 12:46
      nie bede dzis oryginalna bo u nas tez dzis rosolek kurczakowo-wolowy z
      doskonalym makaronem wielickim i swieza pietruszeczka obowiazkowo, a na drugie
      tez pieczen ale wolowa, rozbef na krwisto z duszonymi ziemniakami z cebula na
      pol slonym masle plus salata zielona z vinegretem i eszalotka, a na deser
      placek czeski w wykonaniu tesciowej, poprostu pychotka, a to wszystko
      zakropione dobrym bordeaux po czym na rowery aby spalic, dzis u nas piekne
      sloneczko swieci i az korci aby troche popedalowac.
      a te poledwiczki wygladaja super apetycznie, beda w nastepna niedziele na bank,
      salut
    • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 13:12
      Wiecie co ? Już nie będę pisał bo dajecie takie fajne przepisy że aż slinka
      cieknie ! Ale będe czytał i zapisywał hihi ! Pozdrawiam !
      • Gość: figa z makiem Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 13:29
        masz racje jedrek, wypadalo by wtedy zrobic az kilka niedzielnych obiadkow,
        hihihi, ale jednoczesnie jest to pomocna dlon dla tych ktorych wena opuscila,
        co mnie czasem sie zdarza i wtedy hop hop na forum i mam gotowce;
        • jedrek20 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 13:42
          No więc pozdrawiam bo sympatycznie napisane !
          • czyzunia Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 14:02
            skórka w moim boczusiu się łądnie roz dusiła,mięciutka, troche mało tłuszczyku
            pod nią ale przezyję to. spożyję i uwal;ę sie na wyrku zeby przetrawić.
    • hania55 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 15:09
      Na razie sobie podgrzewam zupę pomidorową z soczewicą, ostrą papryką i mnóstwem
      czosnku (na przeziębienie).
      Za to wczoraj była tarta (na cieście francuskim, ale nie domowym, tylko
      Bliklego) z sosem pomidorowym, anchois i kaparami, a do tego szpinak w liściach
      (mrożony) z mnóstwem czosnku.
      • jacek1f no co moglo byc po3,5 godz. tancow greckich... 20.02.05, 15:54
        ..tylko Kurczak Cytrynowy (wielokrotnie sprawdzany).
        I najlepsze zawsze/ciagle w nim sa te ziemniaczki...
        Tym razem bylo z podudzi, i pieknie sie rozpadaly w ustach.
        Po przepis odsylam do wątku "greckiego".
        I lampa do tego oczywiscie :-)
        • Gość: figa z makiem Re: no co moglo byc po3,5 godz. tancow greckich.. IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 16:01
          looojj mo bozez jacku ilez to juz twoich wspanialych przepisikow trzeba
          obowiazkowo zrobic, li tylko rzodkiewka dzis kupiona na jutro i tak dalej, ale
          dawaj prosze ta cytryne w kurczaku, kiedys cos podobnego robilam ale gremium
          orzeklo ze cos nie tak, licze na ciebie, figa salutuje przyjacielsko
        • mnkra Re: no co moglo byc po3,5 godz. tancow greckich.. 20.02.05, 16:05
          Zupa ogiorkowa dla moich panow oraz schab soute zapiekany z ananasem oraz z
          serem zoltym.ziemniaki posypane prazona cebulka do tego surowka:kapusta
          biala,ogorek,kielki fasoli mung,s. winegret a w nim przemycone duuuzo czosnku
          posypana suto orzechami. najsmaczniejszy byljednak deser; ciasto
          cytrynowe /wczorajszy wypiek/
    • Gość: X Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? IP: *.access.telenet.be 20.02.05, 16:07
      Dzisiaj koperkowo-czosnkowy losos pieczony luzowany i chlebek libanski w
      formie nalesnika (rodzaj pity) z nadzieniem z duszonych porow i strakow fasoli
      Na deser owoce z ryzowa papka waniliowa
      • jacek1f dla Figi, i nie tylko:-) 20.02.05, 16:44
        To Kwika cytujemy tutaj:-))

        kotopulo lemonato (z cynamonem:)
        kwik 24.01.2005 10:34 + odpowiedz
        5-6 srednich ziemniakow
        4 podudzia kurczacze
        1 lyzka oliwy
        1 lyzka masla
        2 lyzki maki
        6 lyzek bialego wina
        2 szklanki wywaru drobiowego
        sok z 1 cytryny
        otarta skorka z polowki cytryny (bez bialego miazszu)
        1 lyzeczka mielonego cynamonu
        1 lyzeczka miodu
        sol, pieprz cytrynowy

        5-6 ziemniakow obrac i gotowac ok. 10 minut. Lekko posolic.
        Wyjac (jeszcze twarde) i pokroic w plastry. Rozlozyc na dnie naczynia
        zaroodpornego (1 warstwa, reszta pozniej).

        4 podudzia kurczacze oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
        Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla. Obsmazyc mieso z obu stron.
        Gdy lekko się zrumieni - wyjac i ulozyc na ziemniakach. Oblozyc pozostalymi
        ziemniakami (jesli sie uchowaly:)
        Do rozgrzanego tluszczu dodac 2 lyzki maki, energicznie mieszajac i smazyc
        przez 1 minute.
        Dodac wino, mieszac. Stopniowo wlewac wywar, caly czas mieszajac. Dodac sok z
        cytryny. Gotowac do zgestnienia, mieszajac. Wmieszac miod, cynamon i starta
        skorke cytrynowa.
        Polac sosem mieso. Ziemniaki oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
        Wstawic do rozgrzanego piekarnika (200°C). Piec pod przykryciem 45 minut (az
        ziemniaki beda miekkie). Obrocic mieso, polac sosem w polowie czasu pieczenia.
        Ostatnie 10 minut piec bez przykrycia, do lekkiego zrumienienia.
        Posypac siekana natka pietruszki. I lampa wina! :)
        • Gość: figa Re: dla Figi, i nie tylko:-) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 17:06
          jacku, jak zwykle rewelacyjnie i przepysznie, jest jeden bemol, skad ten pieprz
          cytrynowy, jak bylam teraz na swiezo w polsce to szukalam i nie znalazlam, we
          francji absolutnie nie znane, ktora firma to robi, bo slyszalam o zaletach ale
          nie znalazlam mimo wszelakich poszukiwan po krakowie, figa sle pozdrowienia i
          jej maz perry rowniez
          • jacek1f dla Figi, i nie tylko - pieprz cytrynowy :-) 20.02.05, 17:12
            www.kamis.pl/x.pro/ModProducts/ShowProduct/115/
            tu jest sklad - zrob sobie sama, nie powodu kupowac. Mozna bez kwasku, tylko
            skorki utarte...

            A tu wiecej o tym:
            Dispell IP: *.chello.pl
            Gość: miszam 16.01.2005 13:11 + odpowiedz


            Czy możesz podać, jak ten pieprz cytrynowy robisz? Z góry dziękuję.
            Pozdrawiam



            • Re: Proszę uprzejmie:
            dispell 16.01.2005 14:24 + odpowiedz


            mojegotowanie.onet.pl/15130,ksiazka_przepis.html
            Z małą poprawką - ilość soli zmiękczającej mieso musisz dobrac do siebie, tak
            samo kwasek cytrynowy. Opakowania standard po 20 g, ja do tego używam jak
            najtańszych, próbowałem z tymi lepszymi i nie ma różnicy - za to w cenie jak
            najbardziej..."więc po co przepłacać?"...)))W oryginale nie ma soli
            zmiękczającej mięso - jesli masz dostęp do suszonej papai, to raczej jej użyj a
            soli jak sobie chcesz...)))



            • Re: Proszę uprzejmie:
            jacek1f 16.01.2005 14:34 + odpowiedz


            Dispell, a mozna zamast kwasku wetrzec z pomoca zestera skorke cytrynowa i
            podsuszoną dodac ?



            • Re: Dodaję jedno i drugie
            dispell 16.01.2005 15:19 + odpowiedz


            sama skórka nie ma tej cierpkości, którą daje kwasek...)))Zresztą - koniec
            palucha za przewodnika - jak kubeczki smakowe reagują prawidłowo to wszystko
            można...)))
            .....................................................................
            • Gość: figa Re: dla Figi, i nie tylko - pieprz cytrynowy :-) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 17:24
              no chyba jednak tepa jestem bo nic z tego nie rozumiem, mozesz tak bardziej jak
              chlop kawie na lawie podac te precjoza "bedem" wdziecznaaa
          • kikkera Re: Figo, poszukaj poivre au citron McCormick :) 20.02.05, 17:38
            Ducros na pewno także ma w swojej ofercie, gdyś należy do grupy McCormick
            (seria moulin à poivre). Dostępny jest także poivre à l'orange - bardzo smaczny
            z rybami.
            • Gość: figa Re: Figo, poszukaj poivre au citron McCormick :) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 17:55
              kikkero sympatycznie dziekuje, ale ani w kraju jak bylam ostatnio ani we
              francji tych przypraw szkoda szukac, a i tak francja jest bardzo zaporowa jesli
              chodzi o nowosci, wiec zostaje mi tylko melange o ktorym pisal jacek,
              pozdarawiam cieplo, figa
            • kikkera A jak mie ma, to ja Ci wyślę, bo jak powiedział 20.02.05, 18:03
              mój mąż : "Pour une fois qu'on peut trouver qch en Suisse, qui n'existe pas en
              France... Envoie-lui, envoie-lui". Myślę, że połaskotało to mile jego
              szwajcarską dumę :)))
              • jacek1f Figo... 20.02.05, 19:32
                najprostszy sposób na cytynowy pieprz:
                pieprz biały zmielony, starta skórka cytrynowa, tyć kwasku, sól czosnkowa lub
                sól plus suszony czosnek.

                Albo do młynka z pieprzem białym ziarenkowym dodaj łyżeczkę kwasku, sól morską
                grubszą i dużo skórki cytrynowej.

                A jak kupię Kamista, to dam Ci znać - też mogę wysłać, no problemo.
              • Gość: figa z makiem Re: A jak mie ma, to ja Ci wyślę, bo jak powiedzi IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 20:09
                oj oj tak poglaskaj i pozdrow swojego mezusia szwajcara, bo jak kazdy dobry
                szwajcar jak moze przylozyc francuzikowi to przylozy i jeszcze jak!!!!
                a ze francja robi sie nie przystepna i strasznie droga to juz druga rzecz i
                nie dla szwajcarow, serdecznie was pozdrawiam z cote d'aquitaine
                • cynamoon6 Re: Jeszcze raz cytrynowy pieprz 20.02.05, 21:38
                  Polecam ten firmy Drogheria Alimenthari, w mlynku.
                  Jest rewelacyjny!
                  I przy okazji, jest tez sol morska z dodatkiem cytryny,tej samej firmy.
                  Tez mam i posypuje tym wszystko co sie da.
                  Cytryna jest tam preparowana i bardzo aromatyczna a mlynki miela dosc grubo, co
                  uwielbiam.
    • giezik kurczak cytrynowy - inaczej 20.02.05, 19:36
      Cytrynowy kurczak z grzybami
      Autor (źródełko): bodaj z frenchfood.about.com
      Data: 05-04-2004
      Czas przyrządzania (gg:mm): 00:45
      Kategoria: Drób.
      Ilość porcji: 2
      Składniki:
      1/2 kostki masła
      15 dag pieczarek
      • mopek1 Re: kurczak cytrynowy - inaczej 20.02.05, 19:51
        Robiłam wg tego przpisu już dwa razy!!!!! bo pyszny, łatwy i w sumie szybki :-)
      • Gość: figa z makiem do giezika od figi IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 20:20
        gieziku ty nawet w niedziele nie zasypiasz i jestes na wysokosci zadanaia,
        stokrotne dzieki, przepisik super ale na przyszla niedzielke, a ty tak wogole
        to kiedykolwiek odpoczywasz od forum czy tak jak ja masz ciagle overdose
        kompletnie forumowe, figusia
        • siostraheli Re: do giezika od figi 20.02.05, 20:35
          u mnie dzis na przystawke czipsy z boczniakow, potem losos pieczony, polany
          oliwa z zabkiem czosnku, sokiem z limonki i kolendra a do tego ziemniaki z
          brokulami i marchewka, zalane smietanka ubita z jajami i zapieczone. Na deser
          mufiny czekoladowo-orzechowe, pyszne.
          • Gość: figa Re: do giezika od figi IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 20:51
            looo jezu i maryjo helu, czy ty tak na koniec dnia musisz nas draznic takimi
            smakolykami? intrygacje we mnie wzbudzily te jarzynki z ubita smietanka z
            jajami, prosze o wiecej
        • giezik no nie 20.02.05, 20:44
          nadrabiam ostatnie dw atygodnie, bo raczej bylem nieobecny
          a dzis sie bycze przy komputerze, czekajac na film w tv
    • siostraheli Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 20:48
      a na jaki film czekasz?
      • giezik Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 21:00
        w ksiezycowa jasna noc
    • kachna.a Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 20:54
      A my dzisiaj mieliśmy zupe-krem ze swiezych szparagow, a na deser nalesniki
      z ...prawdziwymi truskawami!!!
      • siostraheli Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 21:03
        a w jakim miejscu swiata jest teraz maj?
        • mysiulek08 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 21:13
          u mnie odpowiednik sierpnia i jeszcze truskawki z "pola" sie zdazaja:) W
          marketach sa praktycznie caly rok, ale to juz z upraw foliowych i
          hydroponicznych. I tak odnosze wrazenie, ze tutaj wszystko rosnie przez caly
          rok:)
          U mnie na obiad/kolacje:) bedzie tez losos, najprosciej jak zawsze, czyli na
          olwie z maslem, bez zadnej panierki, ziemniaki mlode i micha salatki. Na
          sniadanie za to zrobilam rogaliki z rodzynkami:)
    • kachna.a Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 21:18
      Jestem w Szkocji. Truskawki hiszpańskie i przepysznie prawdziwe. Szparagi to
      nawet nie wiem, ale dobre, niełykowate.
      • mysiulek08 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 21:22
        W Hiszpanii tez luty jakby nie bylo, wiec truskawki podobnie jak u mnie z
        innych upraw niz polowoziemne, smakuja dobrze, ale czegos im brakuje.

        *******************************
        volvina.blog.onet.pl
        smakosze.blox.pl
        • kachna.a Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 20.02.05, 21:25
          E tam, truskawki jedzone w polowie lutego zwsze sa super. Nie ma co marudzic.
          Ale przebisniegi i krokusy to mamy swoje wlasne, nieimportowane.
          • mysiulek08 Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 21.02.05, 01:25
            Na ponad trzydziestostopniowy upal w lutym tez jest super i nie warto marudzic:)
            :( Maciejka mi nie urosla, a koperek zmarnial, za to kalarepkas sie udala:)))
            • mnkra Re: no i co z tym niedzielnym obiadkiem ? 21.02.05, 08:31
              No, Mysiulku na taki upal to wskazany jakis chlodnik owocowy,a swoja droga jak
              tak napisalas o tych 30 stopniach, to po przeczytaniu , tu na Poludniu Polski,
              gdzie jest minus 8,od razu mi sie cieplej zrobilo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka