barba50
04.03.05, 14:59
Przypomniałam sobie potrawę sprzed kilkunastu lat, z czasów kiedy dzieci były
małe i nie można ich było przekonać do jedzenia flaków. Robiłam wtedy
zupę /rosół?/ na sporej ilości kurczaka, którego po obgotowaniu wyjmowało się
z wywaru, kroiło w paski /tak jak flaki/ i wkładało z powrotem. W wywarze
gotowało się startą włoszczyzną z przewagą marchewki. Tyle pamiętam. Czym
doprawić, żeby choć trochę przypominało flaki? Było dobre, chętnie
ugotowałabym to teraz...