Dodaj do ulubionych

DO TEŚCIOWYCH!!!

    • Gość: jobi Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 18:11
      do niedawna nie potrafiłam tego zrozumieć. U nas w domu (ja,mąż i syn)za
      zajęcia domowe brał się ten kto pierwszy przyszedł. Teraz syn jest na swoim,a
      mnie korci by się do nich wtrącać.Nie jest łatwo dać im spokój.Zrozumcie i te
      TEŚCIOWE.
      • Gość: miecia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 20:08
        Może i nie latwo się nie wtracać, ale to dla dobra tego młodego małżeństwa.
        Synowa to też doceni i sama przyjdzie, w przeciwnym razie nachalna teściowa
        będzie na pewno niemiłym gościem................
    • Gość: Nemo Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 23:26
      Moja teściowa wtracala się do moich garnków, wychowania dzieci do wszystkiego.
      Po roku przenieśliśmy sie do innego miasta. Nawet mąż miał jej dosyć...Teraz
      ulga, wiem, że żyję. Nikomu nie życzę takiej teściowej
    • Gość: Hanna Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: 66.231.167.* 29.03.05, 20:58
      Angele, jestem tesciowa od 3 dni, ale recze Ci, ze nie wszyscy "mlodzi faceci"
      sa nie przygotowani do zycia. Jedno Ci jednak powiem-majac trzech chlopakow
      wychowanych-------zobaczymy jak Ci pojdzie. Jezeli myslisz, ze to latwo-mylisz
      sie strasznie. Jednak to dotyczy tez dziewczat-nasze pokolenie umialo prowadzic
      dom duzo lepiej, niz niejedna mloda pannica teraz. Czytajac tu (na forum
      Kuchnia)wpisy czesto sie zastanawiam dlaczego w domu mama ich "tego" nie
      nauczyla.
      Tak wiec nie krytykujmy, ale wspolnie my tesciowe i Wy-mlode zony wspomagajmy
      sie!!!
      • Gość: zadumana Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: 213.17.230.* 30.03.05, 10:01
        Dlaczego mamy "tego" nie nauczyły? Ja kiedyś w ostatnie studenckie wakacje z
        koleżankami, wszystkie świeżo po egazaminie magisterskim, stanęłam wobec
        problemu ugotowania gulaszu na obiad. I okazało się, że żadna z nas nie miała
        bladego pojęcia jak to zrobić. Autentyk! Po prostu wszystkie miałyśmy za domowe
        zadanie - uczyć się. I dobrze nam to szło.
        Parę lat później niewiele się posunęłam w kwestiach kulinarnych, bo nie
        musiałam. Lubiłam jeść i nie musiałam gotować i tak było wiele lat. Mam 12-
        letnie dziecko, sporo lat na karku i od kilku lat jestem sama w kuchni.
        Zaczęłam szukać wiedzy kulinarnej po całej sieci w kilku językach. Zwykle
        lubiłam coś upichcić "od święta" i w nietypowych smakowych konwencjach.
        Znalazłam w końcu to forum i doskonale rozumiem, że ktoś zadaje naiwne pytania -
        typu co do czego w elementarnych sprawach.
        Moja kariera kuchenna nie jest w Polsce wyjątkowa. Widzę to gołym okiem nadal,
        w następnych pokoleniach. Warto nauczyć się czegoś od mamy, przejąć dobre
        przepisy. Ale sądzę, że można startować do gotowania w rożnych etapach życia.
        Nie jest to wiedza do ogarnięcia w miesiąc. Bo jest to ogromna wiedza - jeśli
        nie lubi się w kółko pomidorowej. Zawsze twierdziłam, że gotować łatwiej się
        nauczyc niż skończyć studia. Sensowne gotowanie też wymaga czytania książek,
        szukania w sieci i umiejętności słuchania innych. Ot, kolejny egzamin do
        zdania. Z pewnością łatwiejszy, jeśli lubi się jeść. A jeść nauczyli mnie
        rodzice i nie koniecznie w kuchni:)
    • yfcia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 30.03.05, 10:18
      Angelo! Czy masz dzieci, a w szczególności syna? Jeśli tak to bierz się do
      roboty, a nie tak łatwo "męczyć" swojego pieszczoszka i skarbuńcia...:)))Życzę
      powodzenia i oby twoja przyszła synowa miała o tobie lepsze zdanie :)
    • malgosia771 Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 07.04.05, 13:08
      Mamuśki,nie rozpieszczajcie swoich synalków!!!!!!!Cieszę się,że mam córkę.
      • Gość: Hanna Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: 66.231.167.* 07.04.05, 21:14
        Jak myslisz, ze rozpieszczona coreczka to mila towarzyszka zycie, to sie
        myslisz. Wiec moj apel do Ciebie----nie rozpieszczaj swojej coreczki, bo bedzie
        marna zona, ktora bedzie wymagac wszystkiego od meza,a sama nic do zwiazku nie
        wniesie.
    • Gość: alienor Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.crowley.pl 07.04.05, 13:15
      Nie bierze sie "chlopa", ktory nic nie potrafi zrobic w domu, jesli sie chce
      takiego, co potrafi :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka