Gość: samantaa
IP: 212.244.54.*
12.05.05, 08:00
był już temat o wpadkach kuchennych, wiec teraz proponuje wpisywanie
złośliwości związanych z jedzeniem.
kiedyś, gdy byliśmy z ze starszym bratem jeszcze dziećmi zrobiliśmy mojemu
młodszemu kuzynowi(który mieszkał z nami jakiś czas) straszne śwtiństwo.
karol miał zanieśc na zabawe choinkową ciasteczka na poczęstunek. moja mama
nie miała czasu na pieczenie, wiec kazała nam samym upieć kruche
ciasteczka.żeby odkuczyć karolowi zrobiliśmy masę solną i wycieliśmy
kształty foremkami do ciasteczek. jak sie toto upiekło stopiliśmy troche
czekolady i zapakowliśmy młodemu do szkoły. nikomu nie przyszło na myśl
próbowac ciastek przed wyjsciem, wiec nasz plan sie udał. po zabawie karol z
płaczem zabrany przez naszą mame ze szkoły nie odzywał sie do nas tydzien, a
my mieliśmy szlaban na slodycze przez miesiąc (strazne cierpienia :P)