Gość: jarek
IP: *.gorzow.mm.pl
12.06.05, 14:55
Witam!
Ostatnimi czasy zasmakowały mi omlety. Jednak gdy sam próbuję je przyrządzić,
to zamiast wyglądu "grubszego naleśnika" otrzymuję dwa lub trzy plackowate
kawaki. Smak niby ten sam, ale wygląd raczej kiepski. Dlatego proszę o radę:
jak smażyć omlety, aby się nie rozwaliły.
Jak do tej pory robię w ten sposób: oddzielam żółtka od białek, białka ubijam,
dodaję zółtka, łyżkę śmietany i szczyptę soli i wylewam na patelnię (mały
ogień). No i tutaj chyba objawia się kiepska technika... Gdy nic nie ruszam -
dół się przypala, a góra jest surowa, gdy próbuję podważać boki, żeby zlać
jajka pod spód - omlet się rozwala, gdy próbuję go odwrócić - nawet nie
pytajcie ;)
Czekam na porady bardziej doświadczonych i z góry dziękuję :)
Pozdrawiam