Dodaj do ulubionych

poznanskie przysmaki :)

IP: *.aster.pl 15.06.05, 20:16
Wybieram sie w przyszlym tygodniu na kilka dni do Poznania w celach czysto turystycznych :) Czego procz wymarzonych juz od dawna rogali marcinskich skosztowac? :) Gdzie sie wybrac na poznanskie specjaly, dysponujac studencka kieszenia?
Bede bardzo wdzieczna za wszsystkie rady i informacje :)
Pozdrawiam,
Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: gra Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 20:53
      pyry z gziką, to na pewno na studencką kieszeń i na pewno regionalne!
      • lahliq Re: poznanskie przysmaki :) 15.06.05, 21:02
        A gdzie te pyry z gzikiem na studencką kieszeń? Bo tak zrozumiałam pytanie z
        wątku...
        I znam kilka lokali z poznańską kuchnią, ale niestety nie są ani na studencką
        kieszeń ani na poznańską. :)
        Może bar na Podgórnej ale nie pamiętam co tam jest poza pyzami z naszej kuchni.
    • aww2 Re: poznanskie przysmaki :) 15.06.05, 21:09
      koniecznie pyzy drożdżowe, myślę, że najtańsze będą w jakimś barze mlecznym,
      jest taki jeden na ul. Św. Marcin, na przeciw hotelu Lech - "Pod Kuchcikiem".
      Jedzonko jest tanie, bar mały, w sam raz dla studentów. Na danie obiadowe
      wystarczy Ci nawet 5 zł. A co do rogali marcińskich, to nie wiem czy to bedzie
      takie łatwe o tej porze roku - powinnaś je dostać na ul. Św. Marcin w maleńkiej
      cukierni, w bramie niedaleko pasażu MM, obok sklepu NIKE, skelpu z ciuszkami
      dla dzieci i z herbatami (w pobliżu CARRY - podaję dużo szczegółów, bo myślę że
      komuś spoza Poznania trudno będzie znaleźć takie miejsca). Ja już wrócisz, to
      daj znać czy jedzonko smakowało.
      • Gość: Kasia Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.aster.pl 15.06.05, 22:18
        Dziekuje za odpowiedzi! :)) A czy pyzy drozdzowe to inaczej pampuchy? (bardzo prosze o wyrozumialosc, jesli cos pokrecilam :)

        Tak sie wlasnie obawialam, ze z racji nie-marcinowej pory z rogalami moze byc problem... Ale bede dzielnie probowac :) I oczywiscie zdam relacje po powrocie :)

        Kasia
        • lahliq Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 06:59
          Pyzy drożdżowe to pyzy. :) Tylko tak się nazywają i żadnych pampuch tu nie
          dostaniesz. ;)
          W drodze pomiędzy Starym Browarem a Starym Rynkiem w cukierni Elite możesz
          dostać rogale na 99%. Będą zbliżone smakiem do tych z marcinowej pory, choć
          tylko wtedy cukiernicy wzbijają się na szczyty smaku. :)
          Pzdr
          • Gość: Magda K Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.06.05, 08:32
            Jestem oburzona - oczywiście że pyzy drożdżowe to rzadne pyzy tylko
            PAMPUCHY!!!!!I to w języku poznańskim.Zawsze były pampuchy a nie pyzy!!!!
            Gzikę można zrobić szybko samemu - twaróg biały+śmietana+można z cebuklą+sól i
            pieprz - rozdrobnić widelcem i do tego ziemniaki obrane a gotowane w mundurkach
            Inne poznańskia potrawa to plince (inaczej plyndze) czyli zwykłe placki
            ziemniaczane.
            Szagówki (inaczej kopytka)- oczywiście z pyrów !!!
            Dalej kluchy z kapuchą - czyli kluski ziemniaczane z kapustą!!!
            Musisz spróbować bułczanki (zawsze jak pytam gdzie indziej o niej nie słyszeli)
            to taka kaszanka bez kaszy tylko z bułką - delikatniutka w smaku
            NO I NA KONIEC ATRAKCJA MUSOWA --
            • Gość: lahliq Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.05, 09:15
              A koleżanka od dawna w Toruniu? To może wpadnie do Poznania i spróbuje gdzieś
              kupić te pampuchy... Albo zamówić w jakiejś restauracji. Gwarantuję zdziwienie
              i konieczność tłumaczenia.
              A co do gziku... Raczej "gzik" niż "gzika" - ta pierwsza forma jest bardziej
              popularna, drugą też się słyszy, ale raczej nie od autochtonów. Ale to pikuś w
              całym poście.

              Co do placków ziemniaczanych to może słyszałaś wymowę "plince" lub "plence" ale
              od kiedy nauczyłam się czytać widziałam je tylko w formie "plyndze".

              Balabasy? A co to do cholery jest, bo czerninę to się jada, widziałam i z
              szarymi kluchami, lanymi kluskami i czystą, ale to nie mój przysmak, może
              gdzieś podają z balabasami, tylko gdzie??? I z zupe to prędzej ślepe ryby są
              tradycyjne.

              Będę wdzięczna jeśli podeprzesz się jakimś słownikiem gwary poznańskiej i
              wskażesz te pampuchy lub balabasy...
              Ja polecam zajrzeć tutaj:

              www.icpnet.pl/~eksel/jola/gwara.htm
              www.wolsztyn.pl/keblowo/slownik.html
              A, poznanianka nigdy by nie nazwała jednego z typowych dań kluchami z
              kapustą... Tutaj się mówi "szare kluchy" lub "kluchy z pokrywki"...

              Może niezbyt miło, ale jak czytam take bzdury pisane takim tonem, z
              wykrzyknikami i caps lockiem to skacze mi ciśnienie.

              A ta atrakcja musowa to prędzej byłaby kaczka z pyzami i modrą kapustą...
              • Gość: magda K. Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.06.05, 09:35
                To że mieszkam w Toruniu nie znaczy że ze mnie nie ponanianka - korzenie moje
                tam sięgają. Tereny na zachód od Poznania. Okolice Opalenicy, Buku, Nowego
                Tomyśla i wcale nie miasteczka tylko typowe wioski z gwarą i potrawami. Pampuchy
                mówiło się tam od zawsze. Zresztą w AToruniu dostałam kiedyś mrożone i pisało na
                nich Pampuchy a na innych pyzy poznańskie.
                U nas się mówiło od zawsze gzika z pyrami (jedzona w piątki oczywiście jako
                postne danie)
                A jeśli kolega nie zna balabasów to z jakiej częśści wielkopolski pochodzi? U
                nas tylko z balabasami a u rodziny mieszkającej na wschód od Poznania z pyrami.
                A glubki w kumpocie to są u Wos??? Kumpot "z glubkami" lubicie tam u wos?
                Moja mam jeszcze lubiła (ale nie wiem czy to typowo poznańskie) zupe z dyni z
                zacierkami!!!
                No i nie bede podpierała się teorią (choć czytałam Starego Marycha i słuchałam,
                a po Słownik Gwary miejskiej Poznania specjalnie do POznania jechałam i ciągle
                korzystam) bo praktykę ma opanowaną.
                Uwielbiam gwarę poznańską i jedzonko też. Właśnie niedawno wróciłam i widziałam
                że hyćka u was kwitnie na biało. I ludzi pełno na polach - dziabią chyba buraki.
                • revecca Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 09:55
                  Nie kolega tylko koleżanka, a moja część Wielkopolski to od kilku pokoleń
                  Poznań a ja wychowałam się na Jeżycach. I przez wszystkie lata wszyscy dookoła
                  mówili "gzik". "Gzikę" pierwszy raz usłyszałam w Lesznie.
                  W piątki zmiast gziku do pyr popularne były jeszcze śledzie w śmietanie, z
                  cebulą i jabłkiem.
                  Widocznie te kilkadziesiąt km to jednak duża róznica bo dość inną kuchnię
                  znamy. Podpieram się słownikiem i tym co zawsze czytałam na forum o kuchni
                  wielkopolskiej stąd moje zdziwienie stosowanym przez Ciebie nazewnictwem bo i
                  ta teoria i moja praktyka mówią zupełnie co innego niż Ty.. I choćby te
                  pampuchy... Może można je kupić w Buku czy Nowym Tomyślu, ale nie znajdziesz
                  ich w menu poznańskich knajp. Zaś pyzy wszem i wobec...
                  A zupę z dyni, czy też raczej z korbola to owszem, moi rodzice też jadali.
                  • revecca Poszło z drugiego nicka n/t 16.06.05, 09:57

                  • Gość: magda K. Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.06.05, 10:05
                    Oczywiście z Korbola!!!Zapomniałam tej nazwy dyni. Oczywiście później jadło się
                    zasuszone pestki od korbola i przyjechałam z wakacji w poznańskim do Torunia -
                    jak byłam mała i krzyczałam przez okno do koleżanki - Juuustyynnaaa chcesz
                    pestki od korboolla!!!!Mama mi to opowiadała.Nikt tu nie wiedział co to takiego!
                    Pampuchów pełno widziałam na Wilczaku ale nie pamiętam czy się pampuchy nazywały
                    - miliony pampuchów na takich paletach aż za głowę się chwyciłam bo u nas to
                    trzeba szukać choć teraz częściej się pokazują ale np.leży jedna paczka w
                    biedronce!Częściej dostaje się pyzy z nadzieniem - też drożdżowe ale z
                    truskawkami albo czekoladą (to już nie poznańskie więc nie kupuję, ale trzeba
                    uważać żeby się nie pomylić)
                    Mogą być chyba różnice bo nawet Stary Marych gadał trochę innym akcentem niż w
                    tych moich stronach.Takim "z pańska" czyli z miasta. Ja znam wszystko z
                    wiosek.To i w jedzeniu i nazewnictwie mogą być różnice.
                    A wigilię to mamy całkowicie poznańską:groch z kapustą, kluski z makiem
                    (makiełki), kapusta z grzybami, kompot z suszu tylko barszcz z uszkami
                    przejęliśmy stąd. U moich rodziców była zupa rybna. Czasami z głów ryb.
                    A na wielkanoc musowo baran z masła - tu nikt tego nie zna
                    A jakie tradycje poznańskie u Ciebie w domu???
    • ampolion Re: poznanskie przysmaki :) 15.06.05, 23:28
      Poznań i Wielkopolska:
      www.city.poznan.pl/kuchnia_wielkopolska/
    • Gość: ingrid Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.180.169.196.fdl.wi.charter.com 16.06.05, 07:02
      Na studencka kieszen na rynku jest "Dramat"- naprzeciwko ratusza- z ogrodka
      widok na poznanskie koziolki w południe :o)Maja duzy wybor nadziewanych
      nalesnikow, rowniez na slodko.To co prawda nie jest "poznanska specjalnosc",
      ale podaje w razie gdyby po 2 dniach znudzily Ci sie bary mleczne.Są też
      zestawy śniadaniowe- niektóre równiez z gzikiem i bagietką.Poza tym wez sobie z
      jakiejs knajpy "City magazine"- tam jest lista poznanskich knajp i kalendarium
      wszelkich imprez.
    • marghot Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 07:52
      bar Pod Koziołkami na Rynku - placki ziemniaczane; pyzy z kapustą do tego
      kaczka :)ale to raczej nie na studencka kieszeń ;)
      • Gość: Ola Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:59
        W "Pod Koziołkami" mozna zjeść regionalne dania nawet za sumę na którą stać
        studenta, ale raczej się tym nie można najeść. Pyra z gzikiem kosztuje jakieś 6-
        7zł, ale to jest jedna pyra. Raczej przekąska. Szare kluski maja tam świetne,
        ale cena przekracza chyba 10zł ( ale można się tym najeść). W każdym razie
        jeśli chodzi o kuchnię tradycyjnie poznańska to polecam ten lokal (inne rzeczy
        też maja dobre).
    • Gość: kiwi Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.chello.pl 16.06.05, 08:45
      A ja z Poznania sprzed kilku lat ogromnie miło wspominam herbaciarnie Chimera o
      niepowtarzalnym klimacie oraz małą knajpkę gdzieś w pobliżu rynku - stojąc
      twarzą do koziołków trzeba iść od rynku na prawo, chyba, ale nie pamiętam w
      którą ulicę Wystrój afrykański, świetne drinki i iedzeinie też nam smakowało.
      Bardzo miło się tam siedzi.
      • lahliq Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 09:18
        "Afrykańska" na Zamkowej? Już od lat nie ma... Szkoda, bo jedzenie rzeczywiście
        mieli świetne. Chimera zaś trzyma się dobrze. :)
    • lucky_20051 Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 10:46
      Jeśli chodzi o studencką kieszeń, to przy 27 grudnia obok ksiegarni
      Św.Wojciecha jest / był bar, w którym podawano przepyszne naleśniki: z serem,
      truskawkami, bitą śmietaną, itp. itd. na słodko. Czerninę można zjeść w
      barze "Złota Kaczka" przy Głogowskiej zaraz za skrzyżowaniem z Hetmańską jadąc
      w stronę Górczyna. Gzika z pyrami chyba nigdzie nie podają, ale danie jest tak
      proste, że można samemu zrobić.
      • marghot Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 10:48
        lucky_20051 napisała:

        > Jeśli chodzi o studencką kieszeń, to przy 27 grudnia obok ksiegarni
        > Św.Wojciecha jest / był bar, w którym podawano przepyszne naleśniki: z serem,
        > truskawkami, bitą śmietaną, itp. itd. na słodko. Czerninę można zjeść w
        > barze "Złota Kaczka" przy Głogowskiej zaraz za skrzyżowaniem z Hetmańską
        jadąc
        > w stronę Górczyna. Gzika z pyrami chyba nigdzie nie podają, ale danie jest
        tak
        > proste, że można samemu zrobić.


        Bar koło ksiegarni Wojciecha jest - to bar Caritasu.
        Pyry z gzikiem podaja w restauracji Młyńskie Koło www.mlynskiekolo.pl
        • Gość: lahliq Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.05, 11:27
          marghot napisała:

          > Pyry z gzikiem podaja w restauracji Młyńskie Koło www.mlynskiekolo.pl

          I to chyba jedyna potrawa na studencką kieszeń w Młyńskim Kole. ;)
          • marghot Re: poznanskie przysmaki :) 16.06.05, 11:29
            ceny są tam baaardzo wariackie, choc porcje duże, to jednak na pewno nie na
            przeciętną polską kieszeń...
            • Gość: eMka Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.leon.com.pl 16.06.05, 19:33
              A jeżeli coś słodkiego to tylko brzdąc. Nigdzie tego ciastka w Polsce nie
              robią. Brakuje mi ich na Śląsku
    • Gość: milak Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 19:38
      I koniecznie kup paczkę (co tam jedną - pięć) pysznego twarogu wędzonego! Był
      czas gdy systematycznie jeździłam do Poznania i okolicznych miejscowości i bez
      twarogu nie wracałam. Mieszkam na wybrzeżu i ten produkt jest tu całkowicie
      nieznany. Ogromna szkoda!
      • Gość: lahliq Twaróg wędzony IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.05, 22:46
        Nie ma? A wydawałoby się, że taka prosta i zwyczajna rzecz. ;) Bo nie jest to
        nic na co się poluje, zawsze dostępny. Ciekawe co można przywieźć z Wybrzeża,
        poza rybami? :)
        Wędzony twaróg jest pyszny w sałatkach, nadaje im niesmaowity aromat. Dodaję
        też rozdrobniony do placków ziemniaczanych (do surowego ciasta) - również
        zaskakująco zmienia smak. Polecam. :)
        • Gość: milak Re: Twaróg wędzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:02
          No właśnie, ja też nie rozumiem - bardzo prosta rzecz a u nas kompletnie nie
          znana. Kiedyś właściciele zaprzyjaźnionego sklepu pytali po wszystkich
          lokalnych hurtowniach i dotawcach - nikt tego tu na oczy nie widział. Jakbym
          coś z Madagaskaru sobie wymyśliła! A dla mnie ten twaróg to po prostu było
          cudo: sam, na chlebek, z oliwką - wszystko jedno, pycha!
          A od nas chyba faktycznie tylko ryby... Ale za to jakie ryby! (ale twarogu
          żal...). A, i jeszcze widziałam, jak przyjezdni kupują w większych ilościach
          metkę kaszubską. Pewnie metka jest w całej Polsce, ale może ta u nas jakaś
          inna, nie mam pojęcia.
          • marghot podobnie 17.06.05, 07:59
            sprawa ma się ze smażonym serem np. z dodatkiem kminku lub bez niczego.
            teściowie w Krakowie rozglądali się i po malych sklepach, i po marketach
            nigdzie nie było.
            Ponoć od kilku miesięcy cos drgnęło...
            • lucky_20051 Re: podobnie 17.06.05, 11:07
              Przypomniało mi się jeszcze o "Kociaku" przy Sw. Marcinie. Podają tam
              przepyszne świeże desery i koktajle. Polecam truskawkowy.
    • Gość: marushka Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.acn.waw.pl 18.06.05, 00:20
      Lokale z poznańskimi specjałami to napewno "Pod Koziołkami" na Rynku obok
      Bażanciarni, knajpeczka którą często odwiedzałam za czasów studenckich
      to "Avanti" ale to raczej folklor studencki niż poznański.
      Poznańska kuchnia to kaczka z pyzami ( jestem z P-nia i pampuchy nigdy mi w
      ucho nie wpadły )- najlepsza w Złotej Kaczce na ul. Głogowskiej - do dzisiaj
      Mama jadąc do wawy kupuje mi tam w/w zestaw i przywozi :)
      Rogale polecam od Gruszeckiego albo Pyskły ( pytać w cukierniach )
      Co do czerniny to wygrywa Hacjenda ale daleko i nie jest bardzo tanio.
      Prosze pamiętać, że ceny w P-niu w restauracjach ( oprócz sushi barów ) są
      średnio 30% tańsze niż w wawie, dlatego czasem warto zainwestować :P

      aaaaaaaaaaa
      folklor poznański:
      - smażony ser - coś dla amatorów aromatycznych miękkich serów, polecam z Nowego
      Tomysla, do kupienia w pomaranczowym opakowaniu ( wersja z kminkiem lub bez ).
      Jest to przesmażony biały ser. Zaskakujący w smaku.
      - leberka ( wątrobianka, pasztetowa gdzies coś w tych okolicach ale dużo
      wątróbki do smarowania na chlebek )

      noooooooooooooooo
      zapomniałabym - folklor lokalny - studencko -poznański
      bar Caritas koło pl. Wolności - wszystko co poznańskie na studencką kieszen
      był jeszcze "Pod Arkadami" na pl. C. Ratajskiego ale nie mam pojęcia czy
      jeszcze działa

      Pozdrawiam i zycze udanego pobytu w Poznaniu :)
      ( Kociak juz dawno jest de mode ;P proponuje lody w arezzo na Rynku :P )
      • Gość: Kasia Re: poznanskie przysmaki :) IP: *.aster.pl 18.06.05, 09:19
        :))))
        Wlasnie koncze robic notatki z Waszych postow, a zaraz potem zaczynam pakowac plecak :))

        Dziekuje wszystkim bardzo! :)
        Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka