silie
29.07.02, 00:04
Jakoś nigdy u mnie w domu tychże warzywek się nie jadało.
Ale na Bałuckim nęci widok tych wielkoludów (a tu poniżej czytam, że te
wielkie są do niczego...).
Tak więc: co można z tego zrobić, jak przyrządzać; kompletny ze mnie laik w
kwestii powyższych...
Może podpowiecie jeszcze, co począć z patisonem? Robię go jak schabowy i tu
kończy się moja o nim wiedza...
pzdr, s.