Dodaj do ulubionych

Prawdziwki-robaczywki:((((

24.08.05, 12:10
Kupiłam sporo prawdziwków, miałam wielką ochotę na suszenie, potem pierożki,
własne grzybki na święta:))

Niestety, połowa z nich jest robaczywa. Pytałam sprzedającą, ta bezradnie
rozłożyła ręce mówiąc, że susza, brak deszczu...

Nie wiem, ile w tym prawdy, kolejnych boję się kupić (co dostawa to inne grzyby).

Da się coś z nimi zrobić? Poza wyrzuceniem do kosza:))) Na razie dzielnie
nanizałam na nitki i powiesiłam na balkonie:)
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:I nic więcej już nie zrobisz.n/t 24.08.05, 12:13
      • cruella Re:I nic więcej już nie zrobisz.n/t 24.08.05, 12:14
        Czyli do kosza? Do diabła, w W-wie prawdziwki są po 35zł:((
        • jollka2 dla odważnych 24.08.05, 12:46
          Ja wprawdzie mogę sobie pozwolić na wyrzucanie obaczywych, bo sama zbieram. Ale
          niektórzy suszą takie grzyby, twierdząc, że robal wyłazi z suszącego się
          grzyba. Warto spróbować i poobserwować czy tak jest. Najwyżej wyrzucisz za parę
          dni.
        • dziuunia Re:I nic więcej już nie zrobisz.n/t 24.08.05, 12:47
          No do kosza niestety :( Miałam to samo,40% tego co dostałam poszło do kosza
          reszta się suszy.I tak jest w większości przypadków teraz,sporo jest niestety
          robaczywych.A gwarancji na jakie trafisz nigdy nie ma,nawet jak obejrzysz
          grzybka z wierzchu i będzie ładny to w środku może być wszystko zryte
          korytarzami robaków :(
          • mharrison Re:I nic więcej już nie zrobisz.n/t 24.08.05, 14:06
            Ja też kupiłam (do makaronu) i niestety były robaczywe.

            Nastepnego dnia pani poleciła mi podgrzybki i ....udało się. Zaledwie jeden na
            cały kilogram był do wyrzucenia:-)

            Nie suszyłabym robaczywych grzybów. Suszone robaczywe to można pewnie i w
            sklepie kupić:-(
            • cruella Re:I nic więcej już nie zrobisz.n/t 24.08.05, 14:33
              Dlatego pewnie nie raz takie kupiłam, z wkładką mięsną:))

              Od kilku lat staram się kupować świeże i suszyć. Niewiele tego zostaje po
              ususzeniu ale zawsze coś:)
    • Gość: Pani_Momo Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:37
      Robaki nawet jak opuszczą grzyb, zostawią w nim swoje odchody.... Bleeee....
      Robaczywki - do śmieci.
      • jollka2 Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( 24.08.05, 15:42
        W życiu nie kupowałam grzybów, nawet jak rowerem po lesie jeżdżę to włażą juchy
        pod koła i zawsze wracamy z łupem :)
    • paprotka-gd Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( 24.08.05, 16:00
      wurzuć , to nie wielka strata w porównaniu ze stresem ,że np wzbogaciłaś
      swój bigos , sos czy grzybową zupę dodatkowymi atrakcjami ,
      zmarnujesz tylko potrawy
      • cruella Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( 24.08.05, 17:52
        Cóż...grzybki wiszą na dwóch nitkach: czarna-bezrobaczywki, czerwona-robaczywki:)

        Widzą a ja je oglądam. Argument o odchodach do mnie przemawia:))) Czego jak
        czego, robaczych g...jeść nie będę.
    • Gość: szadoka Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( IP: 212.160.172.* 25.08.05, 12:09
      kupowanie grzybow to zawsze kupowanie kota w worku. Ja osobiscie nie mam
      zaufania do grzybow zebranych "przez kogos". Bo po pierwsze nie mam gwarancji,
      ze ten ktos sie zna ( grzyb w naturze czsem wyglada inaczej niz juz zebrany) a
      po drugie mozna zaplacic duzo pieniedzy za cos co potem wyladuje w koszu.
      • Gość: pyza Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.05, 21:06
        wyrzucic,ja tez nawleklam na nitki do suszenia,no niestety zostaly mi tylko
        nitki :-(
        od tego czasu nigdy wiecej nie suszylam robaczywe grzyby
    • Gość: Agnieszka Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 21:48
      ku pokrzepieniu serc powiem Wam, że w skupie - czyli grzybki, które idą potem do
      mrożenia, marynowania, zupek w proszku, kostek grzybowych itp. - obowiązuje dla
      prawdziwków norma - do 70% zarobaczywienia. Z tego powodu grzybki zjadam tylko
      własną ręką zbierane (ewentualnie jeszcze ręką taty).
      • kakui Re: Prawdziwki-robaczywki:(((( 25.08.05, 22:49
        wez na nastepny raz takiego grzyba obruc i zobacz czy na trzonku pod kapeluszem
        widac jakies zolte dziwne cuda... czasem takie male korytazyki widac - ja tak
        robie i nie ma robali w tych co kupie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka