Dodaj do ulubionych

pigwy - co z nich?

07.09.05, 15:53
mamy na działce całe drzewo obsypane pigwami. wiem że juz niedługo będą
dojrzałe i... nie wiem co z nimi można by zrobić. Słyszałam o nalewkach (moze
tatko by się skusił na naleweczkę) ale może coś jeszcze?
Obserwuj wątek
    • vanilla_eyes Re: pigwy - co z nich? 07.09.05, 16:00
      Dzemik... ;)
      Pamietam, jadlam taki wieki temu. Mniam, pychotka ;)
    • Gość: werbena Re: pigwy - co z nich? IP: 172.16.4.* / 217.76.104.* 07.09.05, 16:18
      tez mialam takie drzewo... dawalam koledze owoce, a jego mama robila z nich
      konfitury; jednak jak dla mnie to sa za mdle i niesmaczne. Same owoce sa
      cierpkie, ale maja b. ladny zapach, wiec uzywalam ich jako pot-pouri- cale
      mieszkanie pieknie pachnialo. Czytalam tez o galaretkach- smazone owoce,
      rozgotowane na miazge suszy sie cienka warstwa w piekarniku, a potem kroi w
      romby i obtacza w cukrze. Nalewke probowalam, ale nic szczegolnego (a moze mi
      nie wyszlo)
      • Gość: Kama mam przepis IP: *.net.euron.pl 07.09.05, 16:30
        Konfitury z pigwy
        Dodano: 2000-01-01 00:00:00
        Język: Polski


        * Dojrzałe owoce rozcinamy na ćwiartki. Nie obieramy ze skórki. Dokładnie
        natomiast usuwamy ziarenka oraz gniazda nasienne.
        * Ponieważ owoce pigwy są twarde poddajemy je długiemu obgotowaniu w niewielkiej
        ilości wody, aż staną się miękkie i przeźroczyste.
        * Z wody, w której były obgotowywane owoce i cukru sporządzamy syrop.
        (Proporcje:2 szklanki wody i 1,5 kg cukru na 1 kg owoców)
        * Na wrzący syrop sypiemy owoce.Krótko obgotowujemy. Odstawiamy na noc.
        * Na drugi dzień gotujemy konfiturę na dużym ogniu przez 10-15 minut i ponownie
        odstawiamy.Czynność tę powtarzamy kilkakrotnie. Gorącą konfiturę zlewamy do
        słoików. Zamykamy je po całkowitym ostudzeniu masy.
        * Owoce pigwy zawierają dużo kwasów. Dlatego też woda, w której owoce były
        obgotowane jest bardzo smaczyna.Jeżeli nam pozostanie po przyrządzeniu
        konfitury, należy ją dosłodzić. Można ją używać jako dodatek do herbaty.
      • Gość: KAMA Re: pigwy - co z nich? IP: *.net.euron.pl 07.09.05, 16:33
        dosłownie przed chwileczka przeczytałam twój post i niedługo po tym znalazłam
        fajna stronkę z tego typu przepisami min.o pigwie Pozdrawiam Kama
        • Gość: KAMA Re: pigwy - co z nich? IP: *.net.euron.pl 07.09.05, 16:45
          PRZEPRASZAM ZAPOMNIAŁAM PODAC ADRES STRONY
          kuchnia.verusinter.net/rodzaj.php?RODZAJ=52
      • Gość: KAMA i jeszcze jeden IP: *.net.euron.pl 07.09.05, 16:41
        Przecier z pigwy

        * Opłukać owoce pigwy. Przeciąć na ćwiartki lub ósemki. Starannie usunąć
        ziarenka i wykroić gniazda nasienne.
        * Oczyszczone ćwiartki kroimy na drobną kostkę. Wsypujemy do garnka, polewamy
        niewielką ilością wody. Gotujemy do miękkości.
        * Na gorąco przecieramy przez niezbyt gęste sito. Gorącym przecierem napełniamy
        słoje i poddajemy je pasteryzacji.
        * Z przecieru pigwy można, po zagęszczeniu i dodaniu cukru przyrządzić doskonały
        dżem.
        • kiwigirl szczegóły dot. przecieru 07.11.05, 10:44
          pytanie: już mam przecier, niesłodzony. czy na jego bazie daje sie robić np.
          sosy do past, albo chutney'e? tak powiedzmy na ostro, albo słodko kwasno?
    • Gość: gargamel Re: pigwy - co z nich? IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.05, 18:29
      Pigwę myję,kroję na ćwiartki,wybieram gniazda nasienne,kroję na
      plastry ,wrzucam do słoja i zasypuję cukrem.Stoi tak z miesiąc (od czasu do
      czasu wstrząsnę słojem-zamieszam).Zlewam sok a pozostałość zalewam czystą wódką.
      Po 4-5 tygodniach zlewam naleweczkę z pigwy.
      • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 08.09.05, 07:59
        nalewka z pigwy jest super, super tez jest pigwa zasypana cukrem i po jakimś
        czasie zamknięta w słoiki - zimą do herbaty zamiast cytryny (o dokładny przepis
        musiałabym się spytać znjomej)

        Zwróć uwagę na pestki pigwy. Za moich szkolny lat robiło się z tego np koraliki.
        Minęło 14 lat a moje korale leżą na półce i wyglądają jak nowe!
        • jacek1f zerknij tez tu :-) 08.09.05, 08:43
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=19184311&a=19210114
          • qubraq Re: zerknij tez tu :-) 13.09.05, 21:42
            jacek1f napisał:

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=19184311&a=19210114

            Jacek - ona ma na mysli drzewo pigwę a nie pigwowca ale to nie zmienia sprawy;
            A.
            Z pigwy tez sie robi nalewke - zaczynam od pokrojenia na kawalki owocow i
            zalaniu okowita ok.70%ową i stoi to rok a potem po zlaniu nastojki zasypuje
            cukrem na 2 tygodnie i powstaly tak syrop lacze z nastojką wedle smaku mojego
            czy ewntualnego beneficjenta! ciuteczke wanilii, cynamonu czy goździka poprawi
            mam nadzieję aromat i smak nalewki!
            Andrzej
            • jacek1f rok... taa, bo Ty And masz duzo czasu? :-))n/t 13.09.05, 21:57
            • kiwigirl pigwa a pigwówka...? 14.09.05, 12:49
              to tu mnie zaskoczylicie. widać ze pigw(ówek?) sa dwa rodzaje...

              czy oba nadają się do przerabiania jak podano wyżej podoba mi sie i przecier i
              te w cukrze na zime do herbaty. Ale czy z mojej pigwy (drzewa wielkości niedużej
              jabłonki) te rzeczy mozna robić???
              • jacek1f to samo z obu - spokojnie. n/t 14.09.05, 12:54
                • Gość: kasia26 Re: to samo z obu - spokojnie. n/t IP: *.powiat.bydgoski.pl / *.powiat.bydgoski.pl 14.09.05, 15:20
                  ja ni mam owoców pigwy, a raz w życiu miałam okaje dodać sobeie jej do herbaty
                  i była pyyszna...
                  Może ktoś wie, gdzie w Bydgoszczy można ją kupić>?
        • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 10.10.05, 11:17
          postarasz się o dokładny przepis? mam w domu... dwie siaty pigwy i coś z tym
          musze zrobić :-) pilnie :-))) będe wdzięczna
          • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 10.10.05, 11:19
            to było do agnieszekp :-) w sprawie pigwy w cukrze
            • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 10.10.05, 13:40
              Umyte owoce należy pokroić w kawałki - (ja kroiłam w księżyce), oczywiście
              wybrać pestki (w tym roku u mnie były strasznie drobniutkie i niestety nic się
              nie dało z nich zrobić) i zasypać pigwy w misce cukrem, przykryć miskę np. gazą.
              Powinno to postać klilka dni - aż się owoce pigwy pomarszczą i zrobi się dużo
              soku. Jak cukier szybko się rozpuści to można cukru dosypać - to zależy od tego
              jak słodkie to ma być. Potem należy to przełożyć do słoiczków i pasteryzować. A
              potem to już tylko dodać do gorącej harbaty w zimowy mroźny wieczór. Pycha!
              Jeżeli pigwa jest dobrze dosłodzona to do herbaty już nie sypię cukru. A w
              ogóle ja to herbaty nie słodzę, ale z pigwą herbata musi być słodka - wg mnie.
              Dodam, iż niektórzy robią jeszcze innym sposobem, a mianowicie smażą pigwę -
              robią taką konfiturę.

              A w tym roku to nie przełożyłam pigwy do słoiczków tylko do karafki, dodałam
              procenty i stoi..... jeszcze.
            • Gość: elwis Re: pigwy - co z nich? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.10.05, 13:55
              najprościej jest po obraniu i wykrojeniu twardych części przy pestkach zetrzeć
              pigwy na grubej tarce,leciutko posłodzić, upchać ciasno w słoikach i
              zapasteryzować.zimą piec z nich pyszny pigwecznik po prostu wykładając
              zawartość słoika na kruche ciasto, lub jeśli dla kogoś smak pigwy jest zbyt
              intensywny mieszając pigwę ze słoika z utartymi jabłkami.
              • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 10.10.05, 13:57
                Gość portalu: elwis napisał(a):

                > najprościej jest po obraniu i wykrojeniu twardych części przy pestkach
                zetrzeć
                > pigwy na grubej tarce,leciutko posłodzić, upchać ciasno w słoikach i
                > zapasteryzować.zimą piec z nich pyszny pigwecznik po prostu wykładając
                > zawartość słoika na kruche ciasto, lub jeśli dla kogoś smak pigwy jest zbyt
                > intensywny mieszając pigwę ze słoika z utartymi jabłkami.

                to jest myśl!
                • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 10.10.05, 16:08
                  no tak, ale takiej startej raczej do herbatki nie wrzucę :-)

                  to chyba kilka pójdzie w księżyce a kilka w przecier. A co z resztą...?

                  czy nalewi to się wódką zalewa (jaka najlepiej?) czy spirytusem? nigdy tego nie
                  robiłam, nie znam się specjalnie na alkoholach. jak to zrobić zeby za mocne nie
                  wyszło cholerstwo tylko takie do popijania?
                  • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 11.10.05, 08:52
                    Ja zalałam spirytusem i myślę, że to powinno być mocne. To się popija małymi
                    łyczkami raz, że jest mocne a dwa, że jest gęste. Mniammmm...

                    Przed dodaniem spirytusu można odcedzić, a owoce do słoików.
                    • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 11.10.05, 10:49
                      czyli za jednym zamachem mam i pigwówkę (z odcieku) i pigwy w cukrze do słoików
                      i herbatki???
                      • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 11.10.05, 10:56
                        dokładnie tak :)
                        • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 17.10.05, 15:58
                          to jeszcze dwa techniczne pytania:
                          1. ile soku z pigw na ile spirytusu? proporcje jakies sa?
                          2. ile tego cukru? tak na oko przesypać czy zakryć szczelnie... czy konkretnie
                          wagowo iles cukru na kg. pigw?
                          a i jeszcze - po ilu dniach "cukrzenia" sie zlewa sok i pakuje pigwy do słoików?
                          • jacek1f jeszcze raz, bo wszystko jest w linku: 17.10.05, 15:59
                            pigwowka i truskawkowka (i wariacja cytrynowa)
                            jacek1f 07.01.05, 17:58 zarchiwizowany


                            1 kg pigwy myje, kroje na cztery i wyjmuje (to najtrudniejsze) nozykiem gniazda
                            z pestkami. Jak zostanie troche bialego, to nic. Jak robie w butelkach, to
                            kroje potem jeszcze na mniejsze, co by do szyjki sie zmiescily. Ale teraz robie
                            w slojach, bo za duzo butelek musialem wyrzucac (bo nie wychodzily z nich).
                            Zasypuje w sloju pigwy cukrem - dwie szklanki. Zalewam od razu (bo pigwa nie
                            pusci i tak soku pod cukier) 0,5 l wodki (a nie spirytusem, bo on wyhamowuje
                            wszystko od razu). Przez 2-3 dni czasem biore sloj i mieszam zeby znikl cukier
                            calkowicie. Stoi z miesiac. Potem dodaje kawałek cynamonu - 2 cm, 6-8 gozdzikow
                            i 2-3 ziarnka kardamonu w calosci. Dodaje cwiartke spirytusu. Mieszam-potrzasam
                            i odstawiam. Jeszcze 2 miesiace :-(. Nazywamy ja styczniowka, bo probujemy na
                            Nowy Rok. Zlac mozna potem spokojnie do butli i zalac jeszcze raz dodajac cukru
                            szklanke. Naciaaagnie tez, ze milo :-).
                            [mozna pokuglowac z cukrem - slodsza, wytrawniejsza...]
                            • kiwigirl Re: jeszcze raz, bo wszystko jest w linku: 18.10.05, 10:04
                              tylko ze ja nie chce od razu zalać wódką...
                              chce pigwy "w cukrze" do herbatki miec, a na soku - który według niektórych
                              jednak się pojawi dopiero robic nalewkę... a ty jak widac wszystko na raz
                              wsypujesz zalewasz i czekasz :-)

                              pewnie i tak będe robić na oko, zaczne od 1kg / szklanka cukru i zobacyzmy co
                              wyjdzie :-) najbardziej zalezy mi jednak na "przetworze" z pigwy niż na nalewce
                    • Gość: Desi Re: pigwy - co z nich? IP: *.cust-adsl.tiscali.it 11.10.05, 11:42
                      Przepraszam, moge spytac sie co to jest PIGWY ? Od lat nie ma mnie w Polsce i
                      w starym slowniku nie moge tego znalesc.Moze jeszcze nie istnialo w Polsce za
                      moich czasow
                      • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 11.10.05, 12:29
                        Są to owoce pigwy lub pigwowca (jedne mają kształt gruszek, drugie jabłek).
                        Wielkość około wielkości mandarynek. Te owoce to ja pamiętam nawet z
                        dzieciństwa ze skwerków i parków. Owoców tych to moja mama nie "przerabiała",
                        wiadomo dlaczego - mam na myśli pieski! Później krzaczki pojawiły się na
                        działkach.
                        Może kojarzysz nie wysokie krzaczki, kwitnące wiosną na czerwono?
                        Dodam, że pierwszą rośliną posadzoną przeze mnie przed domem są właśnie
                        krzaczki pigwowca. Dziwne jest jednak to, że na skwerkach i w parkach obficiej
                        owocują :(
                      • senczek Pyszna konfiturko-dżemik 11.10.05, 12:31
                        (Wygląd mozna sprawdzić na zdjęciach z ogrodów - to własnie sezon!

                        Wypróbowałam w ubiegłym tygodniu przepis, który serdecznie polecam, a że jestem
                        leniwa wielce, to poszłam na łatwiznę na maxa:

                        1. Przekroiłam na ćwiartki i wyłuskałam pestki. Zważyłam (na szczeście było
                        1kg!)
                        2. Starłam w robocie na grubszej tarce.
                        3. Wyłożyłam w sitku i przelałam wrzątkiem i tak sobie ociekały, aż ugotowałam
                        4. syrop:
                        1 kg cukru i 1,5 szklanki wody,
                        zagotowałam to razem i gotowałam, aż strało się przejrzyste.
                        5. włożyłam owoce w syrop i gotowałam na "wolnym ogniu" aż zmieniły
                        konsystencję (zeszkliły się, albo co?).
                        6. I teraz: gorące wkładam w słoiki i do zmywarki na najdłuższy i najgorętszy
                        program!

                        Wyszły: pięknie spasteryzowane czyste słoiczki cudownego dżemiku! <Mniam do
                        bułeczki i białego serka!

                        • agnieszekp Re: Pyszna konfiturko-dżemik 11.10.05, 12:57
                          a proszek do mycia wsypałaś? ;)


                          p.s. pasteryzowałaś w zmywarce???
                          • senczek Re: Pyszna konfiturko-dżemik 11.10.05, 13:00
                            Jasne, że wsypałam i płyn do nabłyszczania i sól! Pasteryzuję tak od lat moje
                            przetwory i jest świetnie!
                            Anka
                            • agnieszekp Re: Pyszna konfiturko-dżemik 11.10.05, 13:09
                              Jaką masz najwyższą temperaturę w zmywarce? W mojej max to 70st.C
                              A czy zawsze wszystkie słoiczki Ci się zamykają?
                              • senczek Re: Pyszna konfiturko-dżemik 11.10.05, 13:30
                                W mojej też 70 stopni i wystarcza.
                                Nie zawsze się wszystko uda - nowe słoiki zawsze, a stare, to kwestia
                                szczęścia. Ale sprawdzałam i pasteryzowałm te nie zmknięte w zmywarce "po
                                staremu" i też się nie zmknęły, więc uznałam, że nie ma to dla mnie znaczenia.
                                Na dwadzieścia starych nie zamyka się jeden, dwa - wtedy konsumują to goście.
                                Dla mnie pasteryzowaie zawsze było problem, teraz uwielbiam przetwory, bo
                                hurtem je "myję". Taniej i wygodniej.
                                Anka
                                • kiwigirl Re: Pyszna konfiturko-dżemik 11.10.05, 14:05
                                  głupie moze pytanie ale...

                                  jak zapasteryzowac słoiki bez zmywarki? :-) czyli metody tradycyjne? czy same
                                  się nie zamkną jak się dobrze dokręci? co to daje?
              • kiwigirl pytanie co do pigwecznika 07.11.05, 10:48
                zrobiłam jak pisałaś, choc jakoś tak dizwnei mi się zdaje pakowac do słojów
                surową starta pigwę i potem to pasteryzować... tak na prawde miało być czy coś
                ci umknęło? wieczka słoików (takich po dżemach) z wypukłym środkiem nadal są
                wypukłe, nie "wchłonęły sie" mimo długiego gotowania słoiczków. czy to tak ma
                być, czy coś z nimi jeszcze zrobić zeby sie nie popsuły??

        • framberg Re: pigwy - co z nich? 11.10.05, 18:57
          Piszesz nie o pigwie lecz o pigwowcu.
          • agnieszekp Re: pigwy - co z nich? 12.10.05, 07:38
            Pasteryzować znaczy pogotować zamknięte słoiczki ustawione np. w garnku na
            ścierce i zanurzone do 2/3 wysokości w wodzie. Po wyjęciu sprawdzić czy się
            zamknęły.
            • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 12.10.05, 10:10
              tzn. wiem ze sie gotuje... ale po co? czy jeśłi naładuję do słoika gorącego
              "nadzienia" to nie będzie tego samego efektu?
              • senczek Re: pigwy - co z nich? 12.10.05, 11:03
                Bo inaczej szybko się zepsują i nie można ich dłużej przechowywać. Gotując,
                pozbawiasz zawartość słoika powietrza, w którym rozwijają się takie stwory,
                jakich nie chciałabyś zjadać :-).
                Anka
                • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 12.10.05, 11:15
                  rozumiem ze słoiki gotuję zamknięte i... to powietrze ucieka szparami?? :-)
                  • jacek1f Kiwigirl ma roche racji - sa rzeczy, ktore sie pas 12.10.05, 11:21
                    teryzuje i sa takie, co wystarczy gorace do sloika i sloiki po zakreceniu do
                    gory pupa i czekac do wystygniecia. Np chutneye (z octem są) itam gdzie duuuuzo
                    cukru, to mozna tylko pupa do góry, a sosy pomidorowe na przyklad trzeba
                    pastteryzowac...

                    Ja pigwy przesmażam z cukrem chwile i wtedy "pupa do góry", nie pasteryzuję. I
                    sie nie psuja.\...albo im nie dajemy szans:-))
                    • kiwigirl Re: Kiwigirl ma roche racji - sa rzeczy, ktore si 07.11.05, 10:54
                      czy dżemik moge po prostu gorące zapakowac i odwrócić, czy też jednak gotować
                      słoiczki? dziś będe pakowac dzem do słojów (jakiś strasznie słodki na mój gust
                      wyszedł... a miały być te pigwy kwaśne...) i nie wiem co dalej?

                      jeśli gotowąć słoiczki to jak długo???
                      • jacek1f Pupą do góry :-) tylko. Jak słodkie, to wystarczy. 07.11.05, 11:11
                        A jak chcesz to pół słoików 15 minut pasteryzuj w 80 stopniach - maja byc 3/4 w
                        wodzie - od chlodnej do 80. I juz.
    • Gość: Kasia Re: pigwy - co z nich? IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.05, 11:58
      kilka dni temu zasypałam w słoju owoce pigwy cukrem. Puściły dożó soku i
      pomarszczyły się . Chciałabym wykorzystać jeden z przepisów na pigwę do herbaty
      w zimowe wieczory. Ale czy do słoiczków wkładać raczej te pomarszczone owoce
      czy sok? co potem jest istotniejsze? czy pół na pół? trochę pigwy i resztę soku?
      a czy jeśli zostanie sok to mogę zmieszać ze spirytusem i zrobić nalewkę?
      gdzieś widziałam taki przepis.. Pozdrawiam! Kasia
      • kiwigirl Re: pigwy - co z nich? 07.11.05, 13:14
        ja tak właśnie miałam zrobić... dżemu nie było w planach. a potem, sama nei wiem
        czemu wyszło że nalewkę odpuscilismy i zrobiliśmy jakieś przetwory. Sama nie
        wiem co to wyszło :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka