Gość: szpak
IP: 213.31.229.*
12.09.05, 12:37
Jak w temacie: moja siostra jadlaby najchetniej schabowego na zmiane z
pierogami albo pieczonym kurczakiem. Nie jest to w jej przypadku kwestia
tego, ze "mama tak gotowala", bo nasza mama - choc w ogole gotuje malo -
jesli juz gotuje, to wykorzystuje roznorakie przepisy i inspiracje. I sama
chetnie sprobowalaby nawet bardzo podejrzanie wygladajacgo dania. Chodzi tez
o to, ze mojej siostrze jakies nowe, wymyslne danie nigdy nie posmakuje, moze
dlatego, ze jest z gory uprzedzona. Wie, ze "nie bedzie jej to zmakowalo" i
nawet jesli nakloniona przez kogos sprobuje czegos nowego, to i tak
mowi "niedobre, przeciez od razu mowilam, ze tak bedzie". :-(
Znacie takie przypadki? Czy istnieje sposob, zeby nie naciskajac zbytnio na
te druga strone choc troche ja "otworzyc kulinarnie"?