Dodaj do ulubionych

różne modne gary - jak gotujecie

IP: *.akk.net.pl 27.09.02, 20:48
Czy używacie tych wszystkich AMC,Zepter itp zgodnie z instrukcją? Czy nie
używacie soli, tłuszczu, robicie te "piętrowe" obiady? Jak to wygląda w
praktyce?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: różne modne gary - jak gotujecie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 12:17
      jestem szczęśliwą posiadaczką Zeptera, szczęśliwą głównie z powodu oszczędności
      czasu i (co nie jest bez znaczenia przy elektrycznej kuchni) energi; nie gotuje
      co prawda pietrowych obiadów, ale gotuje czesto bez soli i tłuszcu, na prawdę
      można, a jeśli mięso przywrze do gara, z pewnością "odklei" się podczas
      dalszego gotowania pod przykrywą, nie wiem co konkretnego chciałabyś wiedzieć o
      tych garnkach, podam kilka ogółów: mięso jest soczyste i jednocześnie jędrne,
      warzywa mają swój aromat i są kruche, zupy gotuje się bardzo szybko - z uwagi
      na szybkie nagrzanie garnka i szczelne pokrywy; jeśli dodatkowo posiadasz
      pokrywę tzw. szybkowarową ziemniaki w łupinach gotowe są w 10 minut, a zupa
      fasolowa w 30 min. Moim zdaniem, był to doskonały zakup, ktory z pewnością
      zmienił jakość mojego gotowania. Cena trochę przeraża, ale czsem można coś
      kupić z drugiej ręki - znacznie taniej :)))
      podzdrowienia
      Aga
      • margala Re: różne modne gary - jak gotujecie 30.09.02, 14:44
        a ile kosztuje taka przyjemność?
        • Gość: Igatom Re: różne modne gary - jak gotujecie IP: *.akk.net.pl 30.09.02, 18:22
          Kosztuje ta przyjemność ze cztery tysiące, ale mnie interesuje, czy zawsze
          gotujecie w tych garach bez soli,tłuszczu, czy może gotujecie po staremu, gdy
          euforia minie i w zasadzie gary są przepłacone.
          • Gość: anma Re: różne modne gary - jak gotujecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 20:20
            Ja mam Zeptera już prawie 6 lat i poza tym, ze wygląda jak nowy chociaż jest
            używany na co dzień, to naprawdę nie żałuję tego zakupu. Nie mam dużego
            zestawu. Mam garnek 5 litrowy, patelnię(ktora sprawdza się jako płaski garnek
            o poj. około 1,5 litra), dwie pokrywki i wkład do gotowania na parze. Mięso
            smażę rzeczywiście bez tłuszczu i przeważnie bez soli i innych przypraw. Piszę
            przeważnie, bo czasem przyprawiam, jak wiem ze będę miała na obiedzie gości,
            którzy lubią bardziej słono (mam niestety takich). Ale dla mnie Zepter to
            przede wszystkim jarzyny gotowane na parze. Są bez porównania lepsze i
            smaczniejsze od tych z wody. Na przykład na sałatke jarzynowa gotuję wszystkie
            jarzyny razem w naczyniu do gotowania na parze: marchewkę, pietruszkę, seler,
            ziemniaki, itd.Również takie warzywa jak fasolka szparagowa, kalafior są
            wyśmienite. Jarzyny nie tracą koloru, są jędrne, nie rozgotowane. I przede
            wszystkim też gotują się bez soli. Marchewka jest po ugotowaniu słodziutka.
            I powtórzę za kimś kto wyżej już to napisał: wadą Zeptera jest cena. Gdyby nie
            to pewnie dokupiłabym jeszcze pokrywkę szybkowarową (ok. 700 zł) i mniejszy
            garnek (3 litry). Ale nie dokupię i będę nadal korzystać z tego co mam :-))
            Pozdrawiam, smacznego.
            • Gość: anma i jeszcze..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 20:23
              ....kukurydza! Wiecie jak smakuje kukurydza gotowana bez wody? Miód po prostu!
              To znaczy odrobinę wody wlewa się na dno garnga zeby wytworzyć parę (ok. 1
              szklanki) i ewentualnie w trakcie się dolewa, ale gotuje się w parze. Pycha!
              Jeszcze raz smacznego
              • Gość: Senin Re: i jeszcze..... IP: *.prem.tmns.net.au 01.10.02, 04:47
                Gość portalu: anma napisał(a):

                > ....kukurydza! Wiecie jak smakuje kukurydza gotowana bez wody? Miód po prostu!
                > To znaczy odrobinę wody wlewa się na dno garnga zeby wytworzyć parę (ok. 1
                > szklanki) i ewentualnie w trakcie się dolewa, ale gotuje się w parze. Pycha!
                > Jeszcze raz smacznego

                Anma,
                Ty tak naprawde caly czs bez soli???
                To chyba duze oszczednosci na jedzeniu robisz???
                Jak to w ogole mozna jesc?? No chyba ze sos sojowy czy rybny dodajesz, czy
                cos???

                Senin

                Po uszy w przyprawach i dzieki temu radosci zycia pelna..
                • Gość: anma Re: i jeszcze..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.02, 14:57
                  na soli dużych oszczędności nie zrobisz....
                  Ale naprawdę wiele rzeczy jest smaczniejszych, kiedy są przygotowywane bez
                  dodatku soli, większość warzyw, mięsa. Mięso zawiera już w sobie sól i nie
                  potrzeba jej już dodawać, no chyba ze robi się na bazie tego mięsa sosy, to
                  wtedy już trzeba użyć soli, ale bardziej do posolenia sosu a nie mięsa.
                  Zresztą jak kto lubi, my lubimy tak i tak jemy. A innych przypraw owszem
                  używam i to wiele różnych :pieprz ziołowy, biały, zielony, majeranek, kminek,
                  bazylia, tymianek, papryki (rózne odmiany)oraz wiele innych , tak ze wiem jak
                  smakują przyprawy i polecam!
                  Smacznego:-))

                  Ps. A poza tym sól jest niezdrowa, nadciśnienia można dostać :-))
    • Gość: Aga Re: różne modne gary - jak gotujecie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 16:21
      Ja sobie gotuje tak jak lubie, czasami bez soli, czasmi z solą - nie sądze, aby
      po zmianie euforii garnki traciły :)) nadal są ładne i przede wszystkim
      spełniają swoje funkcje. Polecam tak jak już było wyże taki płaski garnek,
      patelnię - jest wyśmienita do wszelkich mięs... Gotuję w tych garnkach także w
      sposób tradycyjny z tłuszczem, po prostu jak kto lubi...
    • Gość: arek Re: różne modne gary - jak gotujecie IP: *.konskie.pl / 192.168.1.* 03.10.02, 19:43
      cześć
      Mam w domu 1 garnek Zeptera
      i śmiem twierdzić że każdy dobry garnek ze stali nierdzewnej i o grubym dnie
      (zazwyczaj takie profesjonalne naczynia kosztują ok 250-300 zł za szt np.
      Fissler, Sitram ,Paderno) zachowuje sie tak samo
      w Zepterze nie ma niczego szczególnego poza tym że sprzedawcy pokazują sztuki i
      patenty, które przecietnemu zjadaczowi chleba nie przyjda do głowy, a są znane
      profesjonalnym kucharzom.
      np. smażenie bez tłuszczu steków na nierdzewnej patelni to normalna rzecz.
      Stek absorbuje szybko ciepło, scina sie wierzchnia warstwa, przywiera do
      patelni a jak się podsmaży do sam odejdzie.
      Nie ma potrzeby kupować zeptera za ta kase. można za wielokrotnie mniej
      Nie robie w Zepterze żadnej rzeczy, której nie mógłbym zrobić w innym dobrym
      (podkreślam dobrym)naczyniu nierdzewnym.
      Reszta to bajery sprzedawców i ich zarobek
      porządny komplet naczyń Fisslera to wydatek ok 1300zł ,również wieczysta
      gwarancja i naczynia super , nie do zarypania.
      W moim zepterze urwał sie uchwyt z termometrem, sprzedawca który mi sprzedał
      juz sie tym nie zajmuje i nie ma z kim gadać ,wszyscy rżną głupa że to nie ich
      problem.
      Moge sobie kupić termometr sam
      arek
      • mrouh Re: różne modne gary - jak gotujecie 06.10.02, 18:20
        Gość portalu: arek napisał(a):

        > W moim zepterze urwał sie uchwyt z termometrem,
        sprzedawca który mi sprzedał
        > juz sie tym nie zajmuje i nie ma z kim gadać ,wszyscy
        rżną głupa że to nie ich
        > problem.
        > Moge sobie kupić termometr sam
        > arek

        Ha, nie uwierzycie co ja zrobiłam z zepterem. Niestety
        nie jest mój, tylko przyszłej, a właściwie teoretycznej
        teściowej, więc tym gorzej dla mnie...Otóż niemal go
        spaliłam. Przyszłam z pracy, byłam potworniaście
        przeziębiona i po trzech tylko godzinach snu w nocy z
        powodu kataru. Ważne jest też to, że katar prócz snu
        odebrał mi był całkiem węch- mogłabym się utopić w kadzi
        z perfumami i bym nie poczuła. No, więc przyszłam z
        pracy, wstawiłam trochę wody na obiad w zepterowym garnku
        i poszłam do pokoju obejrzeć wiadomości. Zasnęłam chyba
        natychmiast, bo pamiętam tylko powitanie pani spikerki i
        jakąś zajawkę. Jak mnie obudził telefon, to garnek miał
        już rozpłyniętą nóżkę od uchwytu pokrywki. Jest z takiego
        czarnego tworzywa, które chyba musiało nieżle śmierdzieć,
        ale nic nie czułam. Był suuuper gorący, termometr już
        dawno się przegrzał. Sam garnek zrobił się jakiś taki
        ciemny w środku, ale poza tym nic mu nie jest.
        Bezskutecznie próbowałam się skontaktować z biurem
        zeptera w moim mieście, bo nie wiem, czy wystarczy
        dokupić ten termometr czy całą pokrywkę. Będę próbować
        dalej, a jeśli Ci Arku bardzo zależy na tym termometrze,
        to możesz napisać na zepter@zepter.com.pl, może się coś
        wyjaśni. A swoją drogą, to jest po prostu gar z grubym
        dnem i może ładniejszy od tego, który miała moja babcia,
        ale chyba nie lepszy. Trzeba zapłacić za wszystkie
        szczebelki zepterowej piramidki, ot i cała tajemnica ceny
        zeptera...
        Pozdrawiam -już zdrowa i z węchem

        mrouh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka