Gość: alicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 13:21 ...jakie znacie potrawy wigilijne?Zastanawiam się, ile uda nam się wypisac...:D. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Desi Re: Wigilia prawie za pasem... IP: *.cust-adsl.tiscali.it 15.11.05, 13:37 Karp lub szczupak w galarecie, salatka jarzynowa, uszka z kapusta i grzybami, ryba po grecku. ...... Odpowiedz Link Zgłoś
nbardzik Re: Wigilia prawie za pasem... 15.11.05, 14:03 Ja podaję co najmniej 13 potraw, zaczynam od barszczu czerwonego z uszkami, później karp w galarecie, karp smażony, ryba po grecku, śledzie w oleju, śledzie "po wileńsku" (moja specjalność) pierogi z kapustą i grzybami, paszteciki z grzybami,sałatka śledziowa,na koniec deser czyli kluski z makiem, piernik, tort makowy i popijamy to wszystko kompotem z suszonych owoców Serdecznie pozdrawiam i życzę cudownego okresu przedświatecznego, ponieważ oprócz tego co na stole to musi być jeszcze atmosfera miłości i ciepła (najlepszy dodatek do potraw) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desi Re: Wigilia prawie za pasem... IP: *.cust-adsl.tiscali.it 15.11.05, 14:14 to prawda.... milosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desi Re: Wigilia prawie za pasem... IP: *.cust-adsl.tiscali.it 15.11.05, 14:17 moja babcia zawsze robila 13 potraw na Wigilie.... bylo wspaniale. stol pelny rodziny i do jedzenia. momenty nie do zapomnienia. wspominam z leska w oku...... Odpowiedz Link Zgłoś
patyska Re: Wigilia prawie za pasem... 15.11.05, 14:19 bylo o tym wiele razy, ale poniewaz to taki mily temat... ;) zupa grzybowa z lazankami kapusta z grzybami pierogi z kapucha i grzybami karp faszerowany rybka smazona sledz pod pierzynka cwikla na grubo kompot z suszu baba, makowce i mnostwo innych ciast ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: Kutia:) 15.11.05, 14:49 czy to jest potrawa znana tylko w malopolsce i okolicach, czy w calym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Kutia:) 15.11.05, 14:55 Kutia to danie z dawnych kresów wschodnich, więc znana jest tam, gdzie znaleźli się repatrianci :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gonia Re: Wigilia prawie za pasem... IP: 62.29.137.* 15.11.05, 15:16 Sałatka jarzynowa? Na kolację wigilijną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lonia Re: Wigilia prawie za pasem... IP: 212.106.133.* 15.11.05, 15:36 Moczka - nie cierpię, ale tu, na Śląsku to kanon. Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka79 Re: Wigilia prawie za pasem... 15.11.05, 18:18 a ja moczke uwielbiam choc nie pochodze ze slaska, ale tutaj mieszkam ja ja robie na slodko mniej wiecej wyglada to tak: mocze piernik(moga byc katarzynki)i go miksuje na gladka mase dodaje ja do kompotu jablkowego i doprowadzam do wrzenia na koniec kakao ciemne do smaku no i najlepiej kompot truskawkowy ja kupuje zawsze sok truskawkowy to wszystko zaciagam galaretka agrestowa no i oczywiscie dodaje mnostwo rodzynek i orzechow migdalow i gotowe wiem ze zestawienie tych skladnikow jest wrecz straszne ale recze ze slodka moczka jest naprawde pyszna:) (ponoc oryginalna slaska moczka jest slona i gotowana na glowach z ryb bleee) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iś coś z makiem? IP: *.kolonianet.pl 15.11.05, 16:08 Nie chcę robić kutii, bo u nas się nie jadało, ale jakiś bajer z makiem bardzo by się przydał.Na pewno coś wymyślicie,oprócz tortu i makowca. Jakieś małe cóś Odpowiedz Link Zgłoś
paczka111 klasyka i inne 15.11.05, 18:48 Oprócz klasyki robię od paru lat karpia faszerowanego kartoflami, zapiekanego w śmietanie. Zamiast zupy zawsze się u nas daje sos grzybowy z suszonych grzybów. Zrobię malutką tartę ze świeżymi grzybami, mam zamrożone zielonki.Klasycznego faszerowanego szczupaka, wcześniej nie robiłam, bo trudno kupić żywego, a iinych ryb nie biorę. No i chodzą za mną szaszłyczki,z łososia i krewetek, ale nie mam pojęcia, co między nie odświętnego wsadzić. Przecież nie pospolite pieczarki. Myślę.Z ciastem jest tragedia, bo nie umiem piec, a przecież nie zrobię "najłatwiejszego placka, co zawsze wychodzi".Piernik mam w lodówce i już się trzęsę, czy wyjdzie. Jak mi się uda biszkopt, to rzucę się na tort ananasowy, ze świeżego ananasa.Wcale nie jest za wcześnie, żeby tak sobie pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwonesik Re: coś z makiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 20:54 kluski z (mielonym i sparzonym) makiem i bakaliami. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: coś z makiem? 16.11.05, 10:14 kluski z makiem, makagiki, jakieś łamańce z makiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ira22 Re: coś z makiem? 16.11.05, 23:07 Od kilkunastu lat mieszkam na Śląsku, tutaj podaje się makówki. Troszeczkę zmodyfikowałam orginalny przepis i robię je tak: masa makowa jak na makowca, z mnóstwem bakalii, bułka paryska(grube kromki moczone w gorącym mleku z curem waniliowym.Przekładasz w pięknej misie warstwy bułeczki masą makową, ostatnią warstwę(mak)dekorujesz bakaliami i do lodówki. Im dłużej w lodówce tym lepiej.Moja rodzina uwielbia. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Wigilia prawie za pasem... 16.11.05, 01:51 www.opoka.org.pl/varia/bn/ksiazkakucharska.html www.kuchnia.com.pl/DiD/boznar.html Odpowiedz Link Zgłoś
paczka111 Re: Wigilia prawie za pasem... 16.11.05, 12:45 Ampolionie, ja mam książki kucharskie. Dużo.Często w nie filuje, ale nic tak nie smakuje, jak potrawa z czyjegoś zmodyfikowanego, ulepszonego albo samodzielnie wymyślonego przepisiku. Kucharstwo tu obecne jest nadzwyczaj twórcze i bardzo lubię korzystać z ich doświadczeń. I ponawiam temat: co z maku? Może jakieś cukierki? Jak by zrobić takie makagigi? Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Wigilia prawie za pasem... 16.11.05, 14:43 Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Bo jeśli masz książki i to dużo to dlaczego je kupujesz jeśli nie dla korzystania z nich? To samo z przepisami w Internecie. Jeśli zaś chodzi o twórcze modyfikacje to wydaje mi się, że sama jesteś jak najbardziej do tego zdolna więc dlaczego innych imitować? Nic tak nie smakuje jak coś własnego. ;>) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaprys Re: Wigilia prawie za pasem... IP: *.dynamic.qsc.de 17.11.05, 05:31 Przezylam kiedys Wigilie u Mazurow. Najbierw kazdy bierze swoje kartofle i obiera z lupinek. Potem zalewa ze smietany. To bylo pierwsze danie zamiast barszczu. Proste i smaczne. Pozniej ryby i ryby i jeszcze raz ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
nbardzik Re: Wigilia prawie za pasem... 18.11.05, 18:36 To nie chodzi, żeby komuś dogodzić, ale, żeby w ten wieczór w każdej rodzinie była jakaś tradycyjna potrawa, na moją wigilię przychodzą rodziny i moja i mojego męża, w każdej rodzinie były inne tradycje, dlatego np. karpia smażonego robie na 2 sposoby: w panierce tak jak lubi to rodzina męża i smażonego bez panierki, natomiast leciutko podduszony w czerwonym winie jak to się jada w mojej rodzinie, to samo jest z pierogami jedni wolą pierogi odsmażone inni gotowane, robię to co lubią wszyscy i już od Wszystkich Swiętych pytają się co w tym roku "ciocia wymyśli"Bo wszystko to jest pięknie udekorowane, palą się świece słychać kolędy o jejku jak jest cudownie Życzę fajnych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iś Re: Wigilia prawie za pasem... IP: *.kolonianet.pl 18.11.05, 20:36 Ira, absolutnie dokładnie o coś takiego mi chodziło, już sobie wycinam przepis i wklejam do prywatnej książki. W dodatku to można zrobić dzień wcześniej. Bomba. Chodzi mi też po głowie jakiś spód polany masą kajmakową, a na to mak z bakaliami, taki płaski i słodki jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś