gocha1002
17.11.05, 09:29
Kupiłam wczoraj oliwę z oliwek z truflami, bo zawsze używam łyżki stołowej
oliwy jako jednego ze składników "zaprawy" do łososia. Niestety, okazało się,
ze jej zapach jest bardzo nieprzyjemny - syn wyszedł z kuchni, mówiąc , że
czuje propan-butan i że jest jak na stacji benzynowej. Wydało mi się to
przesadą, choć zgodziłam się, że taka droga oliwa z oliwek (Monini, 15 zł.za
250 mililitrów) powinna przynajmniej ładnie pachnieć.
Nie posłuchałam ostrzeżenia, zalałam przygotowaną zalewą łososia i dziś rano
usmażyłam. Miałam złe przeczucia i... łosoś, ten pyszny łosoś z mojego
ulubionego przepisu, który wykorzystywałam już sto razy, ma posmak benzyny...
Łosoś plus oliwa to wyrzucone w błoto 40 zł., nie mówiąc już o mojej pracy.
Ok, są w życiu większe problemy.
Ale co z tą oliwą?!!!
Wyjaśnijcie mi to , proszę.