Dodaj do ulubionych

ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu :-(

18.12.05, 03:54
jak bylam mala w Polsce moim ulubionym ciastkiem z ciastkarni bylo takie
piankowe: spod i gora a miedzy nimi taka pianka rozowan wysoka -
ciastko w sumie bylo najwieksze w ciastkarni :-)

Gdy wrocialm do Polski (3 lata temu) juz tego ciastka nie ma
Czy jakas dobra osobka moze mi podac przepis?
Obserwuj wątek
    • kosciotrupek Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 18.12.05, 04:36
      OOO, ja też poprosze o przepis, to było ukochane ciastko mojej wczesnej młodości!!
    • multiaga Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 18.12.05, 10:08
      To ciastko to napoleon lub napoleonka - tak zazywane jest w Krakowie bo podobno
      w innych częściach Polski tą nazwą określa się naszą kremówkę.

      Tu były próby rozszyfrowania przez Limbę składników Napoleona ale gotowego
      przepisu nigdzie nie znalazłam.

      pozdrawiam
      Aga

      • spiaca_krolevvna Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 18.12.05, 11:23
        zdecdowanie nie. kremowka i napoleonka maja srodek z budyniu

        ciastko o ktorym mowie mialo lekka delikatna pianke.
        • multiaga Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 18.12.05, 11:46
          W Krakowie Napoleonka ma środek z różowej słodkiej pianki z delikatnie kwaśną
          nutą wierzch i spód z ciasta takiego jak francuskie i jest chyba najwyższym
          ciastkiem w cukierni.Nie wiem w jakiej części Polski jadłaś to ciasto ale
          wyraźnie napisałam że W KRAKOWIE ono się tak nazywa , a z budyniem jest
          kremówka lub karpatka (przynajmniej u nas).
          • multiaga Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 18.12.05, 11:47
            W poprzednim poście zpomniałam dołączyć link do rozważań Limby na temat
            Napoleonki oto on:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=23970176&a=24080318
    • Gość: GP Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu IP: *.crowley.pl 18.12.05, 21:08
      To na pewno były ciastka z zaparzanej piany.Pamietam,ze przed laty jadłam takie
      w Zakopanem.Nazywały sie kremówki.Spód i wierzch były z ciasta francuskiego.
      Przepis na zaparzana pianę:6 białek.30 dag cukru,pół szklanki wody.ubic białka
      na pianę.Z wody i cukru przygotować gęsty syrop (perlący) i wlewać nitką cienką
      do piany.Mieszać 2-3 minuty.Były te ciastka lekko kwaśne.Myślę,że woda była
      zabarwiona sokiem i z kwaskiem cytrynowym lub z dodatkiem soku z cytryny.
      • kasiika Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 25.12.05, 10:38
        ale jak to zrobic ze ta pianka sie trzyma a nie "zawala"?
        • Gość: szisza Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 12:20
          w Łodzi nazywa się to "ptyś" i mozna to kupic w wielu cukierniach.
    • au.lait Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 25.12.05, 12:23
      z opisu to mi wygląda na coś jakby ptasie mleczko, ale.. no, nie do końca
      ptasie mleczko było (jest??);) Przepisu nie znam, ale to na pewno ani kremówki,
      ani ptysie..
    • egraa Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu 25.12.05, 12:56
      Zdecydowanie jest to ptyś z zaparzaną pianą. Kulka z ciasta ptysiowego,
      upieczona, przekrojona w poprzek i przełożona zaparzoną pianą, zabarwioną
      sokiem i lekko zakwaszoną.Gdy piany nałożyło się ze szprycy wysoko i przykryło
      ciastko ptysiową czapeczką, to rzeczywiście mogło ono być największe w
      cukierni. Ech, smaki dzieciństwa i młodości...
      • Gość: AnkaK Re: ciastko z pianka - nie moge znalezc przepisu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.12.05, 14:09
        A mnie to wygląda na "ptasie mleczko".
        U mnie w mieście jeszcze można w cukierniach je kupić.
    • Gość: Danka Napoleonka, czyli ciastko bez nazwy... IP: *.dynamic.mm.pl 27.06.15, 00:19
      1.Kremówka to dwa kwadraciki ciasta (francuskiego, lub jego imitacji) przełożone kremem z żółtek zagotowanych z mlekiem i mąką. Krem ma kolor kremowy, a w uproszczonej wersji zastępuje go budyń. Niektóre przepisy polecają roztarcie go z masłem/ margaryną - jak do tortu. I to jest KREMÓWKA, w Krakowie i okolicy:)
      Jeśli inne strony nazywają to ciastko napoleonką, to jak w takim razie nazywają:
      2. ciastko z ubitą z cukrem na gorąco piany z białek, doprawioną w trakcie ubijania mocnym sokiem owocowym? To z powodu soku piana jest odrobinę kwaskowa i różowa. Fakt, że często bywają nią przekładane: 3. ptysie.
      Więc mamy: 1. kremówkę, 3. ptysie, a to drugie ciastko to chyba jednak jest 2.napoleonka?
      bo jeśli nie, to jest ciastkiem bez nazwy?
    • Gość: danka cd. IP: *.dynamic.mm.pl 27.06.15, 00:36
      Pomyliłam adres, więc tu dopisuję dwa zdania z właściwym:)
      Nie spodziewam się odpowiedzi, dyskusja jest dość dawna, ale...
      • squirk Re: cd. 27.06.15, 00:45
        Gość portalu: danka napisał(a):

        > Pomyliłam adres, więc tu dopisuję dwa zdania z właściwym:)
        > Nie spodziewam się odpowiedzi, dyskusja jest dość dawna, ale...

        Zerknęłam w Google i widzę, że gdzieniegdzie napoleonka jest nazywana kremówką - dla mnie kremówka to takie ciastko jak pierwsze opisanie przez cienie, budyniowa masa między warstwami cienkiego ciasta. Nigdy nie nazywaliśmy tego napoleonką, napoleonki w ogóle nie kojarzę (nie jestem "słodyczowa" generalnie). Widzę że Wikipedia ciastko przełożone taką puchatą różowawą pianą nazywa "napoleonką z kremem bezowym". Jest jeszcze "napoleonka na krakersach", przeglądam wyniki w Google Grafika, sporo tego.
        Pewnie nie da się dogadać w tej kwestii jak to z regionalnymi przyzwyczajeniami bywa :-)
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: cd. 27.06.15, 01:30
          Jest jeszcze mille-feuille, których napoleonka/kremówka jest odmianą.
          • squirk Re: cd. 27.06.15, 01:34
            zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

            > Jest jeszcze mille-feuille, których napoleonka/kremówka jest odmianą.

            A karpatka? To też "kremówka" przecież.
            Dawno jej nie piekłam swoją drogą ale chyba za ciężka na lato.
            :-)
            • autumna Re: cd. 27.06.15, 08:11
              Zobacz na MW "Ciasto Ekler z truskawkami", wygląda zdecydowanie letnio :-)
              • squirk Re: cd. 27.06.15, 13:04
                autumna napisała:

                > Zobacz na MW "Ciasto Ekler z truskawkami", wygląda zdecydowanie letnio :-)

                Widziałam, podoba mi się i chętnie to upiekę ale mąż całego nie zje, potrzebne wsparcie - dobrze że znajomi wkrótce przylatują :-)
            • zlosliwiec.zlosliwiec Re: cd. 27.06.15, 10:05
              Tylko karpatka jest na cieście parzonym (ptysiowym), a mille-feuille (napoleonka) na listkowym (francuskim).

              Na ciasta i desery nie ma nieodpowiednich pór roku. Sprawdzone.

              (To powiedziawszy zwalił się z łóżka i poczłapał do kuchni piec skony)
              • Gość: danka Re: cd. IP: *.tarnow.mm.pl 27.06.15, 23:10
                Co to : skony?
                • squirk Re: cd. 27.06.15, 23:16
                  Gość portalu: danka napisał(a):

                  > Co to : skony?

                  Scones, takie szybkie proste bułki na proszku do pieczenia, piekę je w sytuacjach awaryjnych kiedy nie mam "prawdziwego" (czyli na zakwasie albo drożdżach) pieczywa na śniadanie. Można dorzucić do nich żurawinę czy rodzynki, zrobić razowe i generalnie poeksperymentować.
                  :-)
        • Gość: danka Re: cd. IP: *.tarnow.mm.pl 27.06.15, 23:24
          Tak, regionalizmy są uparte. To przecież cenne tradycje. nie cenią ich tylko tacy, którzy mają inne tradycje:)
          Zazdroszczę Ci obojętności wobec słodyczy, ja muszę się dobrze nakombinować, żeby uzasadnić logicznie
          potrzebę dla zdrowia, gdy opycham się chałwą, albo bezami. Moje życie byłoby łatwiejsze, gdybym miała
          udowodnić, czym te specjały szkodzą. Ale serce nie sługa - w tym, co się kocha wad się nie widzi.
          • Gość: x Re: cd. IP: *.188.106.pools.vodafone-ip.de 28.06.15, 10:48
            Gość portalu: danka napisał(a):

            > udowodnić, czym te specjały szkodzą. Ale serce nie sługa - w tym, co się koch
            > a wad się nie widzi.

            do Prawdy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka