Gość: lonia
IP: 212.106.133.*
21.12.05, 14:45
Właśnie czytam felieton Michała Smolorza w katowickiej Wyborczej. Przekonuje,
że karp na świątecznym stole to komunistyczny wymysł. W 1948 roku minister
Hilary Minc wymyślił hasło "karp na każdym polskim stole". Produkcja karpia
miała zrekompensować braki w handlu. Ludzie podchwycili to, bo karp uchodził
za dworską rybę i tak zostało. Jednak, choć karp był hodowany już w
średniowieczu - ze świętami nie miał nic wspólnego. Poczytajcie:
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,3077980.html