Gość: Maestro
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
16.11.02, 07:27
Lat temy kilka (jeszcze za ZSRR) będąc w Kijowie zabrał mnie znajomy do
knajpki/baru na ul.Kreszczatik (tylko jeda w Kijowie to oferowała)
na "Pożarnoje po Kijewsku".Luuuudzie co to był za smak.A może KTOŚ z
szanownych forumowiczów coś o tym słyszał,a może zna przepis......Był to
swego rodzaju gulasz w długiej "nopce" która była przykryta bułką.Stało się w
kolejce chyba z pół godziny ale naprawdę było WARTO !!!