Dodaj do ulubionych

Cwibak vel Zwiback --co to jest?

03.03.06, 06:48
Co to jest za rodzaj ciasta?
Pamietam nazwe. Chyba to jadalam w dziecinstwie.
Cos jak biszkopt? Chyba byly tam bakalie i pieklo sie to w waskich foremkach,
prawda?

Nic waznego ale meczy mnie to.
Od razu mowie niecierpliwym i nerwowym, ze wyszukiwarka byla w robocie, wiec
prosze na mnie nie krzyczec.

Czy ktos ewentualnie moglby popchnac jakis przepis?
Podziekowania sle z gory.
Obserwuj wątek
    • sylwia.g21 Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 03.03.06, 07:58
      chyba keks...
      • misia72 to sa sucharki :-) na 100 % nt 03.03.06, 08:14

    • Gość: senien zwieback - to sucharki IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 03.03.06, 08:33
      ze slodkawej bulki/ chleba po prostu

      mysle, ze cos w rodzaju polskiej halki ususzonej mogloby byc dosc bliskim
      odpowiednikeim
      • nchyb Re: zwieback - to sucharki 03.03.06, 08:47
        zdaniem Kopalińskiego to:
        placek przekładany warstwowo rodzynkami, figami, daktylami, migdałami,
        orzechami, skórką pomarańczową i wypiekany po raz drugi
        Regionalnie nazywa się tak keks

        za: www.slownik-online.pl/kopalinski/3C55A9A883BD5A9B412565B700047DFE.php
      • linn_linn Re: zwieback - to sucharki 03.03.06, 08:48
        Slodki chleb rodem ze Szwajcarii: krojony na kromki i suszony.
        breadnet.net/zwieback.html
      • brynia2 Re: zwieback - to sucharki 03.03.06, 08:48
        Senien, suchary z halki? ;-) Ale takiej z koronką czy bez? Wiem, wiem, nie masz
        polskich liter, tylko nie obrażaj się na mnie :-) Przecież wiadomo, że o chałkę
        chodzi.
        • Gość: senin Re: zwieback - to sucharki IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 03.03.06, 09:02
          brynia2 napisała:

          > Senien, suchary z halki? ;-) Ale takiej z koronką czy bez?

          bryniu, wstdzilabys sie, a jakze halka bez koronki byc moze ???

          ale.. moze byc moze, bo ja takie urzadzenie (jakem wiekowa) tylko z ustnych
          przekazow pamietam ..

          a zatem:
          suchary z halki,
          halka z koronka
          koronke .. wezykiem panie majster ;)))
          • Gość: wini3 Re: zwieback - to sucharki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:21
            W moim domu był to biszkopt z dużą ilością bakalii / w keksie jest tłuszcz a to
            było ciasto bez tłuszczu i oczywiście bez proszku do pieczenia/. Do suszenia
            nie pamiętam żeby kiedykolwiek doszło bo był zjadany dość szybko ale to dobre
            ciasto i może poleżeć. Taki awaryjny wypiek - zawsze w domu jak kruche
            ciasteczka - na wypadek niespodziewanych gości.
    • momas Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 03.03.06, 09:20
      Cwibak - dwukrotnie pieczony. Czyli sucharki. Ciasto chałkowe dwukrotnie
      pieczone. Ale..... u mnie w domu za cwibak uważa sie rodzaj keksu
      biszkoptowego. To regionalizm. Nie wiem, czy Galicja, czy Wielkopolska (moja
      rodzina to miks wystkich regionów w Polsce ;) ).
      Biszkopt:
      2 szklanki mąki
      2 szklanki cuku
      8 jaj.
      Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Dodać (w kolejności, ciągle
      ubijając) cukier, żółtka.
      I dalej: (różne wersje, w kajeciku babci (prababci?) znalazłam, że cwibak, ma
      tylko orzechy włoskie drobno posiekane, innne przepisy mówią, że można używać
      różnych bakalii).
      Drobno posiekane bakalie wymieszać z mąką i dodać do ubitej masy jajeczno
      cukrzanej. Delikatnie wymieszać. Wlać do form keksówek wysmarowanych masłem i
      posypanych bułką tartą. Piec w gorącym piekarniku.
      Temperatury i czasu dokładnego nie podam, bo robię na oko.
      Wydaje mi się, że jakieś 180-200 stopni C, ok. pół godziny. Ja sprawdzam
      patyczkiem. Jak suchy - wyjmuję.

      Taki keks jest dobry, jak trochę postoi. Jak piekę na Boże Narodzenie,
      najlepszy jest w Nowy Rok....
      • thiessa Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 03.03.06, 14:54
        Moja babcia mowi cwibak na cos co jest biszkoptem czesciowo jasnym, czesciowo
        ciemnym. A co to jest na prawde nie wiem.
        • Gość: pinkink cwibak <=====>keks IP: *.oc.oc.cox.net 03.03.06, 19:35
          Dziekuje bardzo za wszystkie odpowiedzi.
          Cwibak to echo mojego domu, kiedy bylam dzieckiem. Pamietam, ze bylo to
          jasnozolte ciasto z duza iloscia bakalii, ktore musialo byc na swieta ale nie
          bylo w specjalnym powazaniu i w zwiazku z tym jadlo sie je na koncu, razem z
          piernikami i resztkami makowcow, kiedy juz wszystkie lepsze slodkosci byly pozarte.
          W tym stanie rzeczy cwibak raczej nie byl najswiezszy i zeby moc go przepchnac
          popijalam go mlekiem. Jakkolwiek nie byl sucharkiem z intencji, to do tego sie
          prawie sprowadzalo.)))
          Przypuszczam, ze nazwa cwibak to rzeczywiscie regionalizm, tu: Lwow.
          Slowa 'keks' sie w naszym domu nie uzywalo wobec zadnych domowych wypiekow ale
          teraz sobie przypominam, ze takie kupne suchary "wojskowe" nazywano keksami, ale
          moze sie myle. ))
          Dziekuje raz jeszcze. Moze kiedys zrobie cwibak bo jednak keks brzmi dla mnie
          wyjatkowo nieapetycznie))
          • sylwia.g21 Re: cwibak <=====>keks 04.03.06, 14:09
            cwibak to keks,pink...dlaczego nieapetycznie?napisz,w moim rodzinnym domu ta
            nazwa funkcjonowała od zawsze.
            • pinkink Re: cwibak <=====>keks 04.03.06, 21:25
              sylwia.g21 napisała:

              > cwibak to keks,pink...dlaczego nieapetycznie?napisz,w moim rodzinnym domu ta
              > nazwa funkcjonowała od zawsze.


              No, wlasnie. To kwestia tradycji. Okazuje sie, ze obie nazwy funkcjonuja
              wymiennie, tzn. Twoj keks to moj cwibak, a moj keks to praktycznie niejadalne,
              twarde jak kamien zolnierskie suchary.
              Cwibak to zapach i smak rodzinnego domu, ktory dla mnie zbyt wczesnie przestal
              istniec.
              Keks to cos ze sklepu, w ordynarnym, chyba zoltym szorstkim papierze, zgrzebny i
              niesmaczny.
              Ot, co.)))
              Z czasem nawet te suchary polubilam, bo dobrze sie je gryzlo i chyba mialy
              kminek, mimo wszystko jednak nie nazwalabym niczego dobrego, pieczonego w
              domowego-keksem.
              No way!))))
              Pozdrawiam Cie, Sylwio.
    • Gość: Shell Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.06, 19:40
      Moin, moin! Wiem z pewnoscia, ze Zwieback, to sucharki. Mieszkam w Niemczech i
      Zwieback to sucharki, takie jak toast, wysuszone.
      To 2 razy pieczony chlebek. Powodem tego pieczenia takich chlebkow bylo to, ze
      probowano wynalezc jakis prowiant - chlebek, ktory mozna takze ze soba wziazc na
      podroz i ktory mimo "suchosci" dobrze smakuje.
      Taki chlebek byl juz znany w starozytnej Grecji.
      Takze podaje sie to ludziom na diecie lub tym, ktorzy maja problemy z zoladkiem.
      Smakuje dobrze z konfitura lub miodem. Do tego szklanka mleka i ... super!
      Znasz niemiecki "pinkink"?
      Podaje Ci link, gdzie mozesz zobaczyc takze tego zdjecie:

      de.wikipedia.org/wiki/Zwieback
      Powodzenia w otworzeniu strony!!!
      Shell
      • linn_linn Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 05.03.06, 19:44
        Wloskie "fette biscottate", bardzo popularne, szczegolnie w porze sniadaniowej.
      • pinkink cwibak-temat dla jezykoznawcy 06.03.06, 05:05
        Gość portalu: Shell napisał(a):

        > Moin, moin! Wiem z pewnoscia, ze Zwieback, to sucharki. Mieszkam w Niemczech i
        > Zwieback to sucharki, takie jak toast, wysuszone.

        No, wlasnie. Co okolica /inna/ to znaczenie slowa cwibak inne.
        To, co pokazujesz w linku to delikatne, dietetyczne sucharki. "Keks" z mojego
        dzieciecego wspomnienia to grube, chyba centymetrowe , zolnierskie suchary.
        Twarde, jak diabli!
        A "moj cwibak" to, jak pisalam, jasnozolte, dosc suche ciasto z bakaliami.
        I nie ustapie w tym wzgledzie na krok!))) Niech sie wali i pali!))))))

        > Znasz niemiecki "pinkink"?
        Nie, ale "zweimal gebackenes" rozumiem.)))
        Pozdrawiam, Cie, Shell

    • przemkowa.b Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 06.03.06, 00:06
      w niemieckojęzycznych to sucharki, u nas przyjęło się jako określenie keksu -
      stąd nieporozumienia. Mój tata zawsze przynosił dodomu keks z cukierni
      nazywając go cwibakiem, nie wiem czemu, bo i tak się utarło:)))
      • pinkink Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 06.03.06, 05:06
        przemkowa.b napisała:

        > Mój tata zawsze przynosił dodomu keks z cukierni
        > nazywając go cwibakiem, nie wiem czemu, bo i tak się utarło:)))

        I mial racje!))))
    • rupertgiles Re: Cwibak vel Zwiback --co to jest? 06.03.06, 03:13
      Językoznawczo biszkopt = cwibak
      • pinkink dziekuje za tworczy wklad))))) 06.03.06, 05:31
        rupertgiles napisała:


        > U mnie w domu (circa lat 80-tych to było) cwibakiem nazywało się biszkopt
        > pieczony na samych białkach.

        Czyli temat tytulowy sie rozwija.
        Mielismy dotad:
        1.keks zolnierski,
        2.delikatne sucharki dietetyczne
        3.ciasto zolte z bakaliami
        4.wloskie "biscotti"- Lin-lin o tym pisze, a ja przypomnialam sobie, ze jadalam
        to w juz wieku doroslym i rzeczywiscie przypominalo mi to moj dzieciecy "cwibak".
        Byly to suche, waskie kawaleczki ciasta z duza iloscia migdalow. Oryginalne,
        wloskie ale kupowane w US.

        Jezykoznawczo to b.ciekawe. Nie mialam np.pojecia, ze slowo "biszkopt" pochodzi
        od "biscotti" a to znaczy BIS /2x/ COTTI /piec/. Biorac to etymologicznie to
        nazwa "biszkopt" jest bez sensu.


        "Originally from Italy, "biscotti" translates as "twice baked" because the
        cookies must be baked long enough to make them dry and crunchy. Although
        traditionally almond flavored to complement dunks in a glass of red wine, now
        biscotti have multiplied with exotic flavors and creative additives.
        Calosc tekstu cytowanego wyzej, tu:
        www.wisegeek.com/what-is-biscotti.htm

        I na koniec, zupelnie nowy twor cwibakowy:

        5. ciasto biale bez zoltek, lekko gumowe, z czasu kryzysu w Polsce

        Czego to sie czlowiek nie nauczy przy okazji glupiego cwibaka!)))))
        Kto da wiecej?
        • linn_linn Re: dziekuje za tworczy wklad))))) 06.03.06, 09:03
          Biscotti / tu nazwa nie jest uzasadniona: pieczone sa raz / to drobne
          ciasteczka: np. robione przy uzyciu maszynki, wycinane foremkami, nakladane
          lyzka.
          Fette biscottate to cos takiego:
          www.ciao.it/Mulino_Bianco_Fette_Biscottate_Armonia_di_cereali__441869
          Fette biscottate na eksport maja napis "zwieback".
          Bis-cotto to faktycznie cos pieczonego 2 razy. Podobnie ri-cotta jest gotowana
          2 razy / w przyblizeniu /.

          Tu zwieback z roznymi dodatkami: tylko pozazdroscic. Niestety w sklepie ich nie
          widze.
          www.lalberodelsole.com/fette_d.htm
          • Gość: marzenka ćwibak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 20:16
            Często go robię, bo jest bez proszku do pieczenia, leciutki, pyszny i prosty:
            4 jaja
            1 szkl cukru
            1 szkl mąki
            1 szkl bakalii
            Bakalie namoczyć. Białka ubić z cukrem, dodawać żółtka, ubijać, dodać mąkę,
            wymieszać, bakalie. Wylać na blaszkę keksową,piec w nienagrzanym uprzednio
            piekarniku niecałą godzinę w 180 st.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka