Gość: Andzia
IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl
19.03.06, 17:43
Oj Betsy, poniosłam totalna porażkę robiąc dzisiaj na obiad Twoje racuchy!!!
Zrobiłam dokładnie wszystko tak, jak podawałaś (a propos: gdzie nagle podział
się ten przepis???) No i takiej kompromitacji przed moim menem jeszcze nigdy
nie przeżyłam.W środku było surowe,rzadkawe ciasto o silnym aromacie drożdży.
Nie mogłam smazyc dłużej żeby nie spalić.
Kompletna katastrofa, na szczęście w lodówce miałam mielone. Tylko że mój men
zdążył trzy te racuchy zjeść żeby mi nie robić przykrości.
Okropnie się zniechęciłam, ale intryguje mnie dlaczego mi nie wyszły. Nie
napisałaś ile dokładnie tej mąki i na jak długo to ciasto trzeba było
odstawić do wyrastania. Myślę, że tutaj gdzieś coś zrobiłam nie tak. Ależ
jestem wściekła, całe niedzielne popołudnie mam schrzanione. Napisz proszę
dlaczego wg Ciebie mi nie wyszły.