Dodaj do ulubionych

Racuchy Betsy

IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 17:43
Oj Betsy, poniosłam totalna porażkę robiąc dzisiaj na obiad Twoje racuchy!!!
Zrobiłam dokładnie wszystko tak, jak podawałaś (a propos: gdzie nagle podział
się ten przepis???) No i takiej kompromitacji przed moim menem jeszcze nigdy
nie przeżyłam.W środku było surowe,rzadkawe ciasto o silnym aromacie drożdży.
Nie mogłam smazyc dłużej żeby nie spalić.
Kompletna katastrofa, na szczęście w lodówce miałam mielone. Tylko że mój men
zdążył trzy te racuchy zjeść żeby mi nie robić przykrości.
Okropnie się zniechęciłam, ale intryguje mnie dlaczego mi nie wyszły. Nie
napisałaś ile dokładnie tej mąki i na jak długo to ciasto trzeba było
odstawić do wyrastania. Myślę, że tutaj gdzieś coś zrobiłam nie tak. Ależ
jestem wściekła, całe niedzielne popołudnie mam schrzanione. Napisz proszę
dlaczego wg Ciebie mi nie wyszły.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:Andziu - jeśli można się wtrącić.... 19.03.06, 17:55
      smażyłaś prawdopodobnie na zbyt dużym ogniu.
      • Gość: Andzia Re:Andziu - jeśli można się wtrącić.... IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 18:16
        A właśnie że nie. Owszem, na rozgrzanej patelni, ale zmniejszyłam odpowiednio
        płomień. Napisz mi,proszę, na jak długo trzeba było odstawic to ciasto do
        wyrośnięcia, bo mi sie zrobiło takie coś, że ono rzeczywiście urosło(nie wiem
        czy dokładnie podwójnie) ale jak wsadziłam w nie łyżkę drewnianą, to opadło
        całkiem. to wygladało tak, jakby powietrze z niego uszło. A poza tym "
        konsystencja śmietany" to jest pojecie względne: jest śmietana, która mozna
        nożem kroić i taka lejąca. Moja była jak powiedzmy, jogurt. No i ile tej mąki?
        Tak mi to spokoju nie daje, nigdy jeszcze mój facet nie widział takiego
        niewypału. Nigdy!!! I biedak jadł tą surowiznę, aż ja nie spróbowałam. Czuję,
        że dotąd mi złośc nie przejdzie, az się dowiem dflaczego mi nie wyszły.
        • aka10 Re:Andziu - jeśli można się wtrącić.... 19.03.06, 19:24
          Ja robilam wczoraj,wyszly znowu super.Ciasto opada,jak sie je zacznie
          mieszac,tak,jak piszesz.Konsystencja jogurtu tez powinna byc calkiem OK.
          Ja smaze na plycie na 4-5-tce (gdzie 9 to max).Jablek wczoraj dalam 3
          sztuki,troche drobniej pokrojone niz w przepisie.Moze Betsy Ci cos
          poradzi.Pozdrawiam.
          • Gość: Maria Re:Andziu - jeśli można się wtrącić.... IP: *.wa-wa.inpoland.pl 19.03.06, 22:07
            Jeśli ja mogę się wtrącić, to wg mnie na tę ilość mąki jest za dużo cukru [trzy
            łyzki]. Cukier powoduje, że racuchy szybko się przypalają zanim zdążą się
            usmażyć. Lepiej do drożdży dać 1 łyżeczkę cukru, a racuchy po usmażeniu obficie
            posypać cukrem pudrem,
            Maria
    • betsypetsy Już odpowiadam 20.03.06, 10:36
      Przykro mi że nie wyszły, ja smażę już kilka lat i zawsze mi wychodzą, czasem
      bardzo urosną a czasem takie płaskawe ale nigdy surowe. Tak, w tym przepisie
      jest za dużo cukru ja od pewnego czasu daję tylko 1 łyżeczkę za to obficie
      posypuję pudrem na talerzu już gotowe.
      Proszę nie zniechęcaj się tylko zrób jescze raz ale bez jabłek i z jedną
      łyżeczką cukru, drożdży ma być 1/4 kosteczki czyli 2,5 dag, mleko letnie, smaż
      na tłuszczu ale nie bardzo gorącym bo szybko się przypalają, ciasto ma byc no
      takie jak jogurt mniej więcej w każdym bądź razie nie rzadkie bo nie będą grube
      tylko płaskie.
      Ten przepis to przepis zmodyfikowany przeze mnie na przestrzeni paru lat z
      kuchni polskiej w oryginale było 1/2 szkl. cukru szok! I na początku też miałam
      problemy z tym, że nie zawsze chciały ładnie rosnąć ale z czasem doszłam do
      perfekcji modyfikując ilość skłądników i od jakiegoś czasu zawsze wychodza
      super.
      Ciasto jak podrośnie to potem wymieszaj i ono rzeczywiście ma opaśc, ale na
      patelni będzie rosło. Jest też problem z tym, że inaczej smażą się na kuchence
      gazowej i inaczej na płycie elektr. wiem bo moja mama ma elektr. i kiedys jak
      u niej smażyłam to wyszły mi całkiem inne niż w domu (czyt. gorsze)
      Wiem, jak to jest jak człowiek coś robi z wielką chęcią a to coś nie wychodzi
      tez miiewam takie stany i wtedy zarzekam się, że nigdy więcej tego nie zrobie
      ale za jakiś czas złość przechodzi i potem jest ok.
      Namawiam Cię, zrób jeszcze raz dokładnie wg przepisu zmniejszając ilość cukru.
      Musi wyjśc bo większości się to udaje i sa zadowoleni. No to głowa do góry i
      czekam na rezultaty. Trzymam kciuki.
      PS. Tak jeszcze pomyślałam, ze moze drożdże były nie świeże albo coś z mąką nie
      tak?
      • Gość: betsypetsy A to link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 10:37
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=32398884&a=32398884
    • Gość: betsypetsy I jeszcze jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 11:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=35025762

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka