Gość: atra1
IP: 62.141.203.*
20.03.06, 15:59
Piszę bo zwątpiłam. Kupiłam polędwiczki wieprzowe, w sobote świeże, w chłodni były do dziś. I cholerka zanim zrobiłam coś mi kwaśno zapachniało, ale ja mam często "omamy węchowe" więc zbagatelizowałam i zrobiłam wielgachny gar żarcia.
No i teraz mam myslówe - a nuż były zepsute i sie potrujemy.
Wywalic, nie wywalić. MOże histeryzuje.
Dajcie znac bitte bo sama juz nie wiem.
A