Barszcz czerwony Knorra w kartonie

17.12.02, 11:13
Ze sklepow zniknal barszcz czerwony Knorra w kartonie. Czy ktos wie dlaczego?
Gdzie mozna go kupic?
Kasia
    • Gość: ryba22 Re: Barszcz czerwony Knorra w kartonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.02, 22:46
      Nie kupuj Knorra, tylko Krakusa,jest o wiele lepszy
      • momi Re: Barszcz czerwony Knorra w kartonie 17.12.02, 22:52
        Gość portalu: ryba22 napisał(a):

        > Nie kupuj Knorra, tylko Krakusa,jest o wiele lepszy

        Moim zdaniem Krakus ma fenomenalną zupę borowikową w kartonie.Dobra jest też
        cebulowa i minestrone,ale akurat ten barszcz czerwony nie bardzo im wyszedł.
        • Gość: kropka8 Re: Barszcz czerwony Knorra w kartonie IP: 195.205.242.* 31.12.02, 10:41
          a jak te zupy podajecie jakos specjalnie czy zwyczajnie jako bulion do picia
          • Gość: bef Re: Barszcz czerwony Knorra w kartonie IP: proxy / *.chello.pl 31.12.02, 14:43
            Gość portalu: kropka8 napisał(a):

            > a jak te zupy podajecie jakos specjalnie czy zwyczajnie jako bulion do picia

            Cebulowa - z grzankami lub groszkiem ptysiowym + koperek albo jako "baza
            smakowa" do zupy jarzynowej. Minestrone - z makaronem albo jako baza.
            Borowikowa - tylko na dodatek, raczej jako przyprawa, bo do jedzenia to się
            jednak nie nadaje (chemia, chemia, chemia i jeszcze raz chemia, choć rzecz
            jasna sztuczne dodatki są w każdej kartonowej zupce, ale tu zdrowo przesadzili)


            Gość portalu: momi napisał(a):

            > Moim zdaniem Krakus ma fenomenalną zupę borowikową w
            kartonie.Dobra jest też cebulowa i minestrone,ale akurat ten barszcz czerwony
            nie bardzo im wyszedł.


            Barszcz czerwony kupuję Hortex, a Krakusa nie znam. Ten z Hortexu - w
            szklankach do drugiego dania(gdy nie ma zupy) albo z pasztecikiem itp.

            Ewentualne pozostałości w kartonie wlewam do aktualnej zupy jarzynowej pod
            koniec gotowania, zawszeć to jakieś urozmaicenie smaku.

Pełna wersja