Dodaj do ulubionych

jachtowe wyzwanie i gotowanie .....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 08:54
No własnie to dla mnie nie lada wyzwanie , przygotowanie posiłków na wyjazd
weekendowy dla 7 osób.
Moja rodzinka z rodzinka mężą siostry wybieramy sie na 5 dni pływania po
Mazurach.
Na łódce jest kuchenka dwupalnikowa i malutki zlew, więc możliwości na
gotowanie ofraniczone.
Proszę Was zatem o podpowiedz co mozna przygotowac wczesniej w domu i zabrac
na taką wyprawę, aby tylko odgrzać lub na zimno i co by wszyscy sie najedli.
Chodzi mi o bezproblemowe potrawy najlepiej jednogarnkowe jak np bigosik.
Może któraś z was spędza wakacje na żaglach i ma wprawę i wiele sprawdzonych
potraw.

Obserwuj wątek
    • gingers73 Re: jachtowe wyzwanie i gotowanie ..... 24.04.06, 08:59
      Kiedyś byłam z kumpelą i jej rodziną i jej mama w domu przygotowała właśnie
      bigos - jakieś mięsa w sosie w słoikach - usmażone kotlety - do podgrzania - jak
      na weekend to się nie zepsują.
    • ba_nita Re: jachtowe wyzwanie i gotowanie ..... 24.04.06, 09:29
      www.sychut.com/menu/produkty.html
    • muscovado Re: jachtowe wyzwanie i gotowanie ..... 24.04.06, 09:34
      My zwykle bierzemy gotowe sosy w słoikach i zapas makaronu i ryżu. Nie jest to
      domowa kuchnia niestety, ale sprawdza sie znakomicie.
      I zawsze duuuzo warzyw, bo niestety ale na Mazurach zaopatrzenie w te rzeczy
      kuleje, albo sa bardzo drogie (np. w Mikołajkach). Więc zabieramy skrzynkę
      pełna ogórków, pomidorów, papryki, cebuli i czego tam jeszcze można. Butelkę
      oliwy, cytryny, przyprawy. I robimy sałatki. Cieszą się b. dużym powodzeniem
      wsród załogi.

      Z domowych przetworów zabieramy smalczyk w słoiku (radzę dużo, bo schodzi
      bardzo szybko do miejscowego świeżego chlebka i piwa) i dżemy.
      • jacek1f bigos, chilli con carne, gulasz i ... 24.04.06, 09:52
        pulpety - z mielonych lub rybne w sosie pomiddorowym. Wszystko w duzych
        sloikach - tylko do odgrzania - z chlebem. Gołąbki. 5 dni z głowy z głównymi
        daniami.
        Podawane wlasnie z chlebem lub z makaronem lub ryzem - zrobionym juz tam.

        Nie obiadowo: parowki szybko sie odgrzewają, ser zolty - dobry nie tylko na
        kanapki ale i do smazenia po kawale jak kotlet.

        papryki, ogorki itp...

        reszta jest na miejscu do kupienia.

        Tylko czy wiesz, ze lód ciagle na jeziorach - osrodki wynajmuja saperow zeby
        zrobic otwarte jezuiora na majówkę...:-((
        • Gość: SONATA Re: bigos, chilli con carne, gulasz i ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 14:28
          Bardzo Wam dziekuje za powazne podejście do tematu, jestem pod wrażeniem :)))
          Dzieki Wam moja załoga na pewno nie będzie zkazana na rybki z jeziora :)
          Pozdrawiam i wielkie dzieki.
          • very_martini Re: bigos, chilli con carne, gulasz i ... 24.04.06, 14:54
            > Dzieki Wam moja załoga na pewno nie będzie zkazana na rybki z jeziora :)

            skazana??? na świeże ryby z jeziora SKAZANA??? toż ja się nie mogę przez rok
            doczekać, żeby pojeść czegoś, co smakuje rybą, a Ty tutaj o "skazywaniu"...

            Aha, jakoś sobie nie przypominam, żebyśmy kiedykolwiek mieli problem z kupieniem
            warzyw - mówię o tych podstawowych zupełnie. nie róbcie z Mazur dziczy - natura
            naturą, ale w końcu tam tez mieszkają ludzie i coś jedzą:) sklepy są nie tylko w
            miastach powyżej iluś-set tysięcy.


            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • muscovado Re: bigos, chilli con carne, gulasz i ... 24.04.06, 15:40
              Very Martini!
              Z tym zaopatrzeniem to zalezy, gdzie się nocuje, zatrzymuje itp. Jeśli unikamy
              duzych cywilizacyjnych centrów, to naprawdę trudno kupić świeże warzywa i
              owoce.
              Spędzam na Mazurach część wakacji od kilku lat i ZAWSZE mieliśmy kłopoty z
              kupieniem tych rzeczy.

              Spróbuj kupić swieże aromatyczne pomidory np. w Kietlicach, Sztynorcie,
              Rydzewie, Popielnie...
              Naprawdę nie radzę się na to zdawać. To są małe miejscowości i w sklepach jest
              głównie chleb, coś do chleba, piwko, kiełbaska, kolorowe napoje...
              Warzywa to tam ludzie mają w swoich ogródkach, a dla turystów to się bardziej
              opłaci inne rzeczy sprowadzać do sklepu, a nie warzywa.
              Wszystko to piszę oczywiście z wielkim szcunkiem dla Mazur i nie chcę robić z
              nich dziczy :)
              • very_martini Re: bigos, chilli con carne, gulasz i ... 24.04.06, 15:53
                No popatrz, ja też spędzam na mazurach część wakacji od kilku lat i problemy z
                warzywami i owocami są sporadyczne - oczywiście zależy, co się chce kupić. Nie
                przypominam sobie problemów z cebulą i pomidorami w sztynorcie, który jest
                startowym przystankiem na naszej trasie.
                Jasne, że o większe zakupy łatwiej jest w większych miejscowościach, ale
                naprawdę nie widzę powodu, żeby tachać ze sobą skrzynkę pomidorów, jako zajęłaby
                cenne miejsce na inne inności faktycznie na Mazurach ciężko dostępne.

                16%VOL
                22%VAT

                --
                takie tam... forum homeopatia
                • muscovado Re: bigos, chilli con carne, gulasz i ... 25.04.06, 08:43
                  Cóz, widocznie zawsze trafiamy na jakieś pustki w sklepach ;)
                  A już w Sztynorcie jest wyjątkowo, duży port, a nie było nawet prasy w
                  sklepie...
                  Cośtam się oczywiście da kupić. Ale nie zawsze wszystko co by się chciało, nie
                  zawsze swieże, ładne... Że o owocach nie wspomnę.
                  I dlatego zabieramy ze sobą takie rzeczy. Miejsce zawsze na to było na łodzi.
                  Nie widzę tu problemu.
                  Poza tym idąc tym tokiem myślenia, po co zabierać ryż i makaron? Po co robić
                  gołąbki w słoiku, skoro to wszystko jest tam na 100% w każdym sklepie???

                  Jednakowoż nie chcę Ciebie Martini, ani tez nikogo innego przekonywac to
                  targania całego straganu warzyw na Mazury. Po prostu podzieliłam się swoimi
                  doświadczeniami. A Ty swoimi. :)
                  Zainteresowani zrobią jak będą chcieli.
                  Pozdrawiam!
                  I życzę udanego rejsu!
                  :)

    • Gość: Xena Re: jachtowe wyzwanie i gotowanie ..... IP: *.access.telenet.be 24.04.06, 15:09
      Chcialabym byc skazana na rybki z jeziora i wtedy zabralabym ze soba sloik
      chrzanu i kiszonych ogorkow :-)
      Tutaj obok jest watek o wekowaniu na wakacje , zajrzyj .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka