06.07.06, 07:27
Trafiłam na wątek o wekowaniu obiadków na wyjazd. Ponieważ mam żadne
doświadczenie w tej kwestii, to czy mogłabym CIę prosić o podanie dokładnie
jak przyrządzić i zawekować kurczaka w sosie, oraz gulasz wieprzowy (czy może
wołowy). Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • nisar Melduję się. 06.07.06, 10:02
      Ja robię tak:
      - przyrządzam gulasz lub kurczaka, albo klopsy w sosie, tak jak do "bieżącego"
      zjedzenia.
      - słoiki wyprażam w piekarniku.
      - gorące mięsko wkładam do gorących słoików, zalewam sosem (musi go być dość
      dużo, tak żeby przykrywał mięso).
      - brzegi słoika (również wewnętrzne) oraz wnętrze pokrywki dokładnie wycieram
      watką ze sporą ilością spirytusu (zwykły lub salicylowy).
      - zakręcam równiutko.
      - wstawiam do garnka wyłożonego ściereczką, oddzielając drugą ściereczką słoiki
      od siebie i od brzegu garnka.
      - wlewam ciepłej wody tak, by sięgała do ok. 3/4 słoika.
      - na małym gazie pasteryzuję ok 1 godzinę od zagotowania się wody
      - studzę
      - pasteryzowanie powtarzam następnego dnia, również przez 1 godzinę.

      W tym roku planuję zawekować również smażone mielone mięso z przyprawami, potem
      będzie jak znalazł do spaghetti lub łazanek z kapustą i mięskiem. Ponieważ to
      będzie bez sosu, więc trochę się boję co wyjdzie. Planuję na wierzchu wlać
      trochę oliwy. Zobaczymy. Zrobię to mięsko najpóźniej i najwcześniej zużyję. Mam
      nadzieję, że przetrwa.
      Powodzenia.
      • ba_nita Re: Dobra rada: 06.07.06, 10:08
        przetwory mięsne lub z dodatkiem mięsa pasteryzujemy najmniej TRZY razy dzień po
        dniu. Dopiero taki reżim sprawia, że przetwory są bezpieczne.
    • malina95 Re: Do NISAR 06.07.06, 11:01
      Bardzo dziękuję za tak szybką i wyczerpującą odpowiedź. Na 100% skorzystam.
      Jeszcze tylko małe pytanie, bo zapomniałam - na ile czasu przed wyjazdem mogę
      przygotować takie weki ?
      • ba_nita Re: Przecież to wynika z reżimu pasteryzacji. 06.07.06, 11:03
        Skoro przez 3 dni codziennie musisz pasteryzować to przygotowujesz...?
        No?Kiedy...?Brawo!!!!!!!! 4 a minimum 3 dni przed wyjazdem.Uffff.....)))
        • malina95 Re: Przecież to wynika z reżimu pasteryzacji. 06.07.06, 11:11
          Nie, chodzi mi raczej o czas przechowywania tych weków tzn. gdy już
          zapasteryzuję, to ile czasu mogą sobie czekać na skonsumowanie ?
          • nisar Re: Przecież to wynika z reżimu pasteryzacji. 06.07.06, 11:17
            Jam niereżiomowa. Pasteryzuję tylko dwa razy. I POSIADAM SILNE PRZEKONANIE, że
            to wystarczy. Chyba udaje mi się zarazić tym przekonaniem weki, bo jak dotąd
            nigdy się nie zepsuły.
            Pomiędzy wykonaniem a konsumpcją najdłużej u mnie minął miesiąc. Niemniej
            podejrzewam, że można je przechowywać dłużej. Ale miesiąc wydaje mi się spoko
            bezpieczny.
            Oczywiście nie trzymam tałatajstwa w lodówce, byle nie na słońcu.
            • ba_nita Re: Ryzykujesz, oj ryzykujesz. Do poczytania: 06.07.06, 11:24
              Pasteryzowanie mięsa
              Niezbyt chude mięso (np. karkówka, mielone, boczek) smażymy lub gotujemy lekko
              posolone. Użycie różnych dodatków wpływa na trwałość - najczęściej ujemnie, gdyż
              przemiany zachodzą cały czas (np. jełczenie tłuszczu, rozpad białek). Najlepiej
              użyć prostych półproduktów, a doprawić później. Jeżeli zamierzamy przeznaczyć
              jako dodatek do potraw które jeszcze będziemy gotowali nie musimy smażyć długo.
              Lepiej jednak tak przyrządzić by mięso było gotowe do spożycia po otwarciu słoika.

              Planujemy taką ilość aby na obiad dla jednej osoby przeznaczyć około 100 gramów
              mięsa.
              Wkładamy usmażone lub ugotowane mięso do idealnie wymytych, wyparzonych i
              wysuszonych słoików. Zalewamy sosem lub tłuszczem pozostałym po smażeniu,
              dolewamy wody lub bulionu tak, by wypełnić nie więcej niż 2/3 wysokości słoika.
              Wycieramy do sucha krawędzie słoików i zakręcamy wyparzonymi zakrętkami.
              Najlepiej użyć nowych zakrętek.
              Gotujemy zamknięte słoiki w wodzie (np. w kotle) około 0,5-1 h, po 24 h znowu
              0,5-1 h i po kolejnych 24 h jeszcze raz. Należy gotować słoiki trzykrotnie (!)
              za każdym razem sprawdzając czy po wystudzeniu zakrętka jest wklęsła.


              Trzykrotne gotowanie mięsa zabija laseczki - zarodnikujące bakterie, np.
              laseczki jadu kiełbasianego.
              Podczas pierwszego gotowania już w 60-70°C zginą żywe bakterie lecz nawet
              kilkugodzinne gotowanie w temperaturze 130°C nie zniszczy form przetrwalnikowych
              laseczek.
              Po ostudzeniu do temperatury pokojowej z przetrwalników kiełkują dorosłe formy
              laseczek i zaczynają odżywiać się naszym mięsem.
              Przez 24 h nie zdążą jednak wytworzyć przetrwalników i następnego dnia wszystkie
              zostają ugotowane.
              Po trzecim gotowaniu można mieć pewność, że w zamkniętym słoiku nie ma żadnej
              laseczki.


              Między gotowaniami nie należy trzymać słoików w lodówce czy innym chłodnym
              miejscu, aby nie hamować rozwijania bakterii z zarodników.
              Jeżeli nie uszkodzimy zakrętki, mięso może pozostawać w słoiku przez bardzo
              długi czas. Skrupulatnie przeprowadzony zabieg pasteryzacji powinien zapewnić
              sterylność.
            • malina95 Re: Przecież to wynika z reżimu pasteryzacji. 06.07.06, 11:24
              Bardzo dziękuję za pomoc.
      • malina95 Re: Do NISAR 07.08.06, 12:51
        To ja jeszcze ponudzę raz. Czy do mięsa typu gulasz drobiowy albo wołowy mogę
        dodać jarzyny i cebulę, ogórka konserwowanego ?
        I druga ważna dla mnie sprawa. Wymyśliłam sobie flaczki drobiowe. Mogę zrobić
        tak jak do zjedzenia tzn. z dodatkami jarzyn i pasteryzować, czy jakoś inaczej ?
        (zwykle robię te flaczki z ćwiartek lub z udek).

        Przepraszam że tak nudzę ale pierwszy raz najtrudniej, a nie chciałabym jednak
        struć mężczyzny mojego życia.
        • ba_nita Re: Wszystko tak samo jak do zjedzenia od razu.n/t 07.08.06, 13:11

        • nisar Re: Do NISAR 07.08.06, 13:23
          Tutaj nie wiem - nigdy nie pasteryzowałam niczego z warzywami, bo na
          zasadzie "ktoś-gdzieś-komuś" wyczytałam, że się nie powinno. Ale może to
          bzdura, nie wiem. Niemniej ja doświadczeń nie mam.
          Może spróbuj zrobić jeden mały słoik z warzywami, na próbę.
          Ale z drugiej strony - wiem że niektórzy pasteryzują leczo, więc w zasadzie nie
          powinno być problemu.
          Hm...
          • malina95 Re: Do NISAR 07.08.06, 13:34
            Tak myślałam żeby zrobić same flaczki w mniejszej ilości rosołu i bez
            zagęszczania, natomiast jarzynę wziąć surową i na miejscu to poddusić osobno,
            no i połączyć i zagęścić dopiero. Dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka