Gość: marianna
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
03.02.03, 20:26
z pewnoscia przekrecam nazwe, ale to nic
kiedys w pewnym wykwintnym hoteliku w gorach szefowa podeszla do nas przy
sniadaniu i spytala czy zyczymy sobie jeszcze pieczywo, my ze tak chetnie
jeszcze raz prosimy chlebek (taki jakby razowy, ale o smaku bulki, ciemny, o
ksztalcie podluznego rombu, malutki) a ona na to ze na razie moze doniesc
tylko buleczki a na chlebus musimy poczekac 15 min bo musi upiec, troche sie
zdziwilismy tym co powiedziala i rzeczywiscie po niedlugim czasie na stole
znow pojawil sie pachnacy cieply chlebus.
Podejrzewam ze byl wczesniej przechowywany jako zamrozony
JAK COS TAKIEGO ZROBIC
prosze o wszystkie przepisy
Marianna