bagatella
15.09.06, 12:06
od dawna zastanawiam sie dlaczego wiele osob tutaj poleca traktowanie ryby
wszelakiej, przed smazeniem czy pieczeniem, sokiem z cytryny? ja to robie i
owszem, ale juz po usmazeniu, ma to jakis sens, ale przed? przeciez sok z
cytryny ma jedyny efekt przed tzn 'ugotowanie' tej ryby, co znaczy ze taka
ryba bedzie przed smazeniem juz 'ugotowana'. moze ktos mnie oswieci?