woland76
26.09.06, 22:12
mieszkam w mikroskali - mieszkanko ma 35 m2. dwa pokoje, w tym jeden
zintegrowany z kuchnią... do tego mężczyzna mojego życia i efekt jest
piorunujący.
Nasi znajomi uznali nas za bardzo ekstrawagancką parę, bo oprócz nas i
znalezionej dwa lata temu "na mieście" suki na powyższym metrażu mieści się
okresowo od jednego do dwunastu gąsiorów pełnych....
- maciejaszowego czarnoporzeczkowego
- maciejaszowego czerwonoporzeczkowego
- maciejaszowego wisniowego
- maciejaszowego truskawkowego
- maciejaszowego czarnoporzeczkowo -wisniowego
- maciejaszowgo winogronowego (produkcja 2005)
- maciejaszowego czrnobzowego
- maciejaszowego gruszkowo-sliwkowego (nawet Maciejasz zastanawia sie co z
tego może wyjść??? )
- olinej naleweczki truskawkowej
- olinej naleweczki czereśniowej
- olinej nalewki wisniowej
- olinej nalewki gruszkowej
- rumtopfu - którego pomysłodawcami sa Ola i Macius, a pokorną realizatorką
Ola
mieszkamy na "prowincji" , a produkcja uruchamiana sezonowo ma bardzo
delikatną woń, więc sąsiedzi się nie skarźą, do tego mieszkanie własnościowe
Pytanie:
- pogonić chłopa
- wziąć kredyt, kupic większe lokum ( minimum jedno pomieszczenie
na "produkcję pozazawodową")
- machnąć ręką, "bo zycie cudem jest"?
Aha - mój domowy "stachanowiec" świeżym porankiem (godzina 5-6 rano) od kilku
tygodni wyrywa na grzybki - czasami bierze z soba sukę, czasami ja daję się
podpuścić - w efekcie kuchnię stroi 21 półtoralitwoych słoi pełnych
suszonych grzybów.
zawartość słoja nr 22 właśnie się suszy.
Moze forum "kuchnia" jest niezbyt odpowiednie do planowania przyszłości
związku i różnych poważnych rozstrzygnięć , ale....
Pozdrawiam wszystkich :)