Dodaj do ulubionych

Co mozna zamrozic?

IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.12.06, 18:21
Przygotowuje sie do przyjscia na swiat naszej corci i chicialabym jeszcze
przed porodem ugotowac troche rzeczy, ktore mozna zamrozic i pozniej, kiedy
nie bedzie czasu na gotowanie, powoli zjadac. Bigos i fasolka odpodaja, bo
powoduja wzdecia i nie sa dobre przy karmieniu piersia. Oczywiscie beda
pierogi ale co jeszcze? Czy mozna zamrazac zupy? Albo np. mielone, ktore
zostaly zrobione z rozmrozonego wczesniej miesa? No i co jeszcze? Bede
wdzieczna za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek
    • fettinia to nie Banita:) 04.12.06, 19:15
      Dziewczyno naprawde bedziesz miala dosc czasu na normalne obiady-nie
      mrozone:)Pozdrawiam:)
    • Gość: sploka Re: Co mozna zamrozic? IP: *.korbank.pl 04.12.06, 20:24
      kochana, jak chcesz to mroź. Generalnie najszybszym sposobem jest po prostu
      nabycie mrożonek warzywnych - ale tych bez dodatków, z samych warzyw - i na ich
      bazie gotowanie zup i jarzyn duszonych. Spokojnie możesz zamrozić kotlety
      mielone, ale nie z mięsa zamrożonego tylko ze świeżego i jeśli będziesz karmić
      piersią to raczej bez cebuli. Poza tym wszelkie zupy, gulasze, naleśniki z
      farszem dowolnym, krokiety, falafel z ciecierzycy bardzo dobrze znosi mrożenie,
      podobnie zresztą jak wszelkie mączne produkcje - kluski, kopytka i tym podobne.

      Niestety jeśli zamierzasz karmić piersią, to musisz uważać, niektóre dzieciaki
      nie tolerują bardzo wielu składników. Poza tym odradzam szczerze korzystanie z
      dań gotowych w słoikach i puszkach - ilość glutaminianu i inozytolu może zabić
      po przeczytaniu etykiety. Generalnie mrozić można wszystko, tylko trzeba zjeść
      bezpośrednio po rozmrożeniu - zresztą dobrą metodą jest rozmrażanie w
      mikrofali, podczas krótkiego czasu rozmrażania bakterie i grzyby nie mają
      wielkich szans na rozwój.
    • klaviatoorka Re: Co mozna zamrozic? 04.12.06, 20:28
      przede wszystkim gratulacje i nie przejmuj sie gadaniem głupich ludzi.
      jeśli nie masz nikogo. kto mógłby ci pomóc w czasie pobytu w szpitalu i w
      pierwszych dniach - polecam ugotowanie wielkiego gara rosołu z dużą ilością
      mięska (piersi, kawałek wołowiny),podziel na porcje i do zamrażary.makaron
      osobno. nadaje się też krupnik, ogórkowa,barszcz- ale mało ziemniaków, są
      obrzydliwe.
      możesz też porobić kotleciki mięsno-ryżowe, jak do gołąbków , pulpety w sosie,
      zapytaj jeszcze na forum "karmienie piersią". powodzenia!
    • linn_linn Re: Co mozna zamrozic? 05.12.06, 12:15
      Uwielbiam argumenty w stylu "ja 17 lat temu...". Ja 3 laty temu kupowalam
      chleb, a teraz sie dziwie, ze moglam go kupowac.
      • kajkai Re: Co mozna zamrozic? 05.12.06, 12:18
        no dokladnie.
        Czasy się zmieniają. Kobiety starają się ulatwiac sobie zycie. Ja ją rozumiem.
        Moje dziecko bylo strasznie absorbujące ...nawet siusiu nie moglam zrobic bez
        jej towarzystwa...
        • linn_linn Re: Co mozna zamrozic? 05.12.06, 12:21
          Mrozenie niektorych potraw jest wygodne nawet dla tych, ktorzy nie maja
          maluchow. Np. dobry sos bolonski gotuje sie dlugo, wiec mozna go zamrozic w
          porcjach na jeden raz. Ja mroze ciasto na focaccie wlasnie z lenistwa: zamiast
          robic 4 razy, robie raz / w maszynie, tez lenistwa :) /. A pieczenie to juz
          przyjemnosc...
    • fettinia Renko nie obrazaj ludzi.. 05.12.06, 16:17
      Naprawde przygotowanie obiadu zajmie ci tyle czasu co odmrozenie..A mrozic
      mozesz wszystko-kluchy,pierogi,mieso..
      Ps-mowie z doswiadczenia bo kilka pociech mam bardzo absorbujacych.
      • linn_linn Re: czyzby? 05.12.06, 16:47
        Z ta roznica, ze w czasie odmrazania mozna wysjc z domu. W czasie gotowania
        raczej nie.
    • fettinia Re: Renko nie obrazaj ludzi.. 05.12.06, 18:46
      nie mam zamiaru ci dawac porad zyciowych-nie to forum..Jesli chcesz mozesz
      mrozic wszystkie gotowe potrawy-bigos,miesa w sosie,sosy do makaronu lub ryzu.To
      co gotujesz teraz na codzien.Pozdrawiam.
      • fettinia Re: Renko nie obrazaj ludzi.. 05.12.06, 18:48
        sorry-nie zauwazylam o bigosie.Zupy-np.rosol tak(np w pojemnikach na lod).Inne
        niekoniecznie.
        • Gość: Renka Re: Renko nie obrazaj ludzi.. IP: 140.192.110.* 05.12.06, 19:03
          Dzieki
    • fettinia i ps. 05.12.06, 19:02
      Haslo "wypchajcie sie" przyjelam tez do siebie dlatego mi sie nie podobalo..
      Nie od dzis jestem na forum i staram sie wielu osobom pomagac.Lecz dalej jestem
      zdania,ze zdazysz ugotowac normalny obiad:)
      • linn_linn Re: i ps. 05.12.06, 19:20
        Renka zostala wrecz zaatakowana i nie nalezy sie dziwic, ze takie slowo sie
        wymsknelo. To, co stanowi wiekszosc postow, nie mozna nazwac pomoca. Co innego
        roznica zdan, a co innego to, co Renka otrzymala w odpowiedzi.
    • kaskaz1 Re: i ps. 06.12.06, 11:31
      może ja miałam wyjątkowo paskudne dziecko, ale były dni, kiedy wyła bez
      przerwy , a ja nie zdążyłam ugotowac obiadu.
      Mądra , zapobiegliwa dziewczyna!
    • procesor Gph-u :) 06.12.06, 12:41
      przywabiliscie mnie tutaj z innego forum
      i tu sie wypowiem
      bywają dzieci przy których NIE MA NA NIC CZASU
      tak było u mnie

      gdyby nie to że z rodziną mieszkałam to po urodzeniu dziecka zginęłąbym smiercia
      głodową :) i mam na to świadków - nawet ZJESĆ talerza zupy nie byłam w stanie za
      jednym zamachem bo w połowie już zaczynałaosie wycie.. a co tu mówić o gotowaniu

      i to właśnie o ten pierwszy - w moim wypadku najgorszy czas - chodzi tutaj
      może i dziecko Renki będzie aniołem ale pewności nie ma - więc przygotowanie
      czegos na zapas wcale nie jest głupim pomysłem

      PS ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, trzy miesiące po porodzie
      ważyłam tyle co przed ciążą :D
    • linn_linn Re: rozumiem, ze teraz pieczesz sama 06.12.06, 15:59
      Jeszcze jeden genialny argument... Do kompletu...
    • kajkai Re: i ps. 06.12.06, 16:19
      podpisuję się...
      podobno mozna mrozic wszystko. Kotlety, zupy, placki, warzywa...
      Podobno warzywa nie tracą nawet swoich wartości odżywczych :)

      Trzymaj się i olej zrzędy :))
    • Gość: Margo Re: Co mozna zamrozic? IP: *.stnet.pl 07.12.06, 11:25
      Jak już padła wcześniej propozycja- ugotowania wielkiego gara esencjonalnego rosołu i zamrożenia go w porcjach- będzie bazą pod inne potrawy. Dorzucasz ryż i przecier pomidorowy- masz pomidorową; dodajesz szczaw ze słoika- szczawiowa, zmiksowane kiszone ogórki- ogórkowa... To też baza pod sosy.
      Wszelkie mięsa pieczone i smażone (ale bez nadmiernej warstwy panierki) nadają się do mrożenia.
      Mielone usmażone mroziłam- bez problemu uzyskiwałam "właściwy smak" po odmrożeniu. Mroziłam pokrojone w kostkę i usmażone mięso (drób, wieprzowina, wołowina), potem dodawałam na patelnię z surowymi warzywami i podduszałam, albo jeśli nie miałam możliwości zrobienia zakupów pod tym kątem- dodawałam gotowy sos do mięs ze słoika. Mroziłam surowe mięso kurczaka pokrojone w kostkę- do tego samego celu.
      Mroziłam surowe piersi kurczaka- nadziewane (ser żółty, pieczarki, odrobina szynki) i nie nadziewane.
      Mroziłam ugotowane czy upieczone kiełbasy (zwłaszcza białą, bo lubię), potem tylko do mikrofalówki i gotowe- w czasie, gdy zajmowałam się czymś innym.
      Buraczki ugotowane, starte i doprawione- wystarczyło wrzucić na patelnię i podgrzać na podsmażonej wcześniej cebulce- bez cebulki wystarczała mikrofalówka.
      Przeciery z owoców wszelkich- ja uwielbiam truskawki, więc w sezonie miksuję i mrożę potworne ich ilości, by potem delektować się niepracochłonnymi deserami. Czasem dodam do ryżu jakiś przecier owocowy.
      Papryki (jeszcze nie są obłędnie drogie) faszeruję farszem jak na gołąbki, wstępnie obgotowuję i też mrożę.
      Doskonale rozumiem osoby, które nie mogą pozwolić sobie na luksus codziennego gotowania "świeżych" obiadów. Ja nie miałam czasu- pracowałam w tak różnych porach, że czasem na nic nie miałam siły, a jeść trzeba. Do tego nie zawasze jest możliwośc i czas zrobienia zakupów, ani też nie każdy ma dość siły by targać te wszystkie zakupy kilometrami- autobusami do domu.
      Tak w ogóle, to gratulacje, Reniu, z powodu córeczki. Będzie dobrze- z pewnością chęc ułatwienia sobie życia, by skoncentrować się na dziecku dobrze o Tobie świadczy.

      A teraz uwaga do malkontentów, "cioć Dobra Rada" i zwyczajnie nieuprzejmych: dajcie spokój ludziom, którzy ośmielili się być odrobiną bardziej przewidujący czy zorganizowani niż Wy. To po prostu niesympatyczne, wyładowywać się na kimś tylko dlatego, że ośmielił się nie równać w dół. FK jest jednym z najsympatyczniejszych forów i niech tak pozostanie- nasze kłótnie nie dodadzą aromatu żadnej potrawie, nasze nieuprzejmości nie pomogą ugotować lepszego obiadu- więc zostawmy pewne zachowania na "inne okazje"- tu rozmawiamy o jedzeniu, sposobach jego przygotowania i innych miłych rzeczach.

      A teraz demokratycznie wszystkim bez wyjątku: życzę miłego dnia.
      • Gość: Renka Re: Co mozna zamrozic? IP: 140.192.110.* 07.12.06, 17:45
        Dzieki serdeczne, Margo. Fantastyczne porady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka