IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 20:40
Poszukuje przepisu na kutje.Szukałam juz przez google i w wyszukiwarce i nie
znalazłam.Moze ktos ma przepis.Troche wiem jakie składniki potrzebne do tej
potrawy ale nie bardzo wiem jak przygotowac.Czy moczyc pszenice i gdzie ja
kupic,czy mozna przygotowac potrawe wczesniej jezeli tak to kiedy .Bede
wdzieczna za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Wpisz poprawnie to znajdziesz.Jeden z wielu: 06.12.06, 20:45
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis12910.html
      i w googlu:
      tnij.org/kutia
    • qubraq Re: Kutja 06.12.06, 21:33
      Gość portalu: Ania napisał(a):


      > ...pszenice i gdzie ja kupic,czy mozna przygotowac potrawe wczesniej jezeli
      tak to kiedy ...

      na bazarze u każdej "kaszarki"; mozna gotową "kutję" zamrozic i trzymac aż do
      nastepnych świat... :))
    • wiedzma30 Kutia 07.12.06, 02:38
      Pszenice moczysz przez noc. Gotujesz do miekkosci - wystarczy na malutkim
      plomieniu. Nie moze byc sucha, tylko "soczysta" - nawet z resztka wody/wywaru.
      Wystudzic. Potrzebne sa jeszcze ok. szklanka zmielonego maku, rozne bakalie -
      rodzynki, pokrojone (nie mielone!) orzechy, migdaly, skorka pomaranczowa
      (prawdziwa).
      Trzeba rowniez zrobic syrop. Zagotowac wode z cukrem (dosc duzo) i jak troszke
      wystygnie dodac rowniez dosc duzo miodu.
      Wymieszac najpierw zimna pszenice z bakaliami, a pozniej wlac syrop MUSI BYC
      ZIMNY!, bo inaczej pszenica stwardnieje.
      Jesc. My jadamy zimna, prosto z lodowki - taka jest najlepsza.

      Zycze smacznego!

      • jottka Re: Kutia 07.12.06, 10:40
        wiedzma30 napisała:

        > Pszenice moczysz przez noc.

        to kiedyś, jak sie kupowało pszenicę od chłopa (vel baby) albo samemu ze
        stodółki przyniosło - w tej chwili nawet na targach, nie mówiąc już o sklepach
        ze zdrową żywnością, sprzedają pszenicę już wstępnie spreparowaną, tyle sie
        gotuje, co zwykła kasza, moczyć też nie trzeba.


        > Trzeba rowniez zrobic syrop.


        a to zależy wedle jakiego przepisu i tradycji lokalnej postępujemy:) mnie z domu
        żadne syropy nie są znane, słodkość kutii regulujemy miodem (po dodaniu
        wszystkich bakalii) - no ale są też wersje ze śmietaną albo w ogóle typu płynny
        kisielek z makiem pływającym po wierzchu, hmmm
        • Gość: lila Re: Kutia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 12:08
          No proszę, jak się wymądrzyłaś!A najlepsza pszenica jest właśnie od baby lub ze
          stodółki, gotuje się ją w szybkowarze.Pszenica pozbawiona łuski smakuje jak
          kasza.
          • Gość: gusia49 Re: Kutia IP: *.dialog.net.pl 07.12.06, 12:55
            Tak tak ale pszenicę "od baby" czy też "ze stodółki" trzeba porządnie wysuszyć
            później "wybić" jakimś no nie wiem(dawniej do tego celu były specjalne
            drewniane pałki}, proponuje kij baseballowy. Tłuczemy w płóciennym woreczku
            kilka godzin pszenicę a co jakis czas w misce "kieckamy" celem wydmuchania
            tejże ŁUSKI. Póżniej można już gotować ok 5 godz. i to jest prawdziwa pszenica
            na kutję. Normalna pszenica z worka jest niejadalna. Po ile "baba" musiałaby
            sprzedawać taką pszenicę ze swojej ręki???
    • Gość: gusia49 Re: Kutja IP: *.dialog.net.pl 07.12.06, 11:01
      Kutia to wigilijny deser, musi być słodka, gesta, kleista.Trzeba uważać na
      gotowanie pszenicy, wystarczy ją opłukać, namoczyć, zagotować i odstawić, tak
      jak kaszę pęcak, na sypko tzn niezlepione ziarenka, ale miękkie. Jak dłużej
      pogotujesz to rozgotuje się i do niczego. Mak trzykrotnie zmielony,zaparzony
      (zostanie z makowca), orzechy laskowe i włoskie ale bez skórki(sparzyć
      wrzątkiem z migdałami odatawić, skórki same zejdą), rodzynki i dużo
      roztopionego miodu. Niektórzy dają kakao, trą czekoladę, śmietankę, inne
      bakalie, ale można przdobrzyć i nie wyjdzie prawdziwa kutia.
      • wiedzma30 Kutia 08.12.06, 04:55
        Jezeli juz chodzi o scislosc, to kutia byla pierwsza potrawa ktora sie spozywalo
        w Wigilie. A nie zadnym deserem!
        Z kuti wrozylo sie jaki bedzie urodzaj na nastepny rok, czyli to co bylo
        najwazniejsze dla ludzi - pozywienie.


        Powodzenia w gotowaniu pszenicy twoim sposobem. Mam nadzieje, ze ludziska nie
        polamia sobie zebow...
        Gotowalas w ogole kiedykolwiek pszenice?

        Powodzenia!
        • Gość: zołza Re: Kutia IP: *.skranetcan.pl 08.12.06, 12:10
          Wiem, że się narażam, ale jak możecie to w ogóle jeść?! Kiedyś, na proszonej
          Wigilii zostaliśmy kutią poczęstowani (jako pierwsze danie). No sorry, ale dla
          mnie obrzydlistwo. A wg znawców była zrobiona prawidłowo, tradycyjnie i była
          super dobra. Co widzicie w kutii smacznego? Po prostu mnie to zainteresowało,
          bo do dziś wspominamy czasem tę (dla nas) porażkę.
    • qubraq Re: Kutia 07.12.06, 17:47
      Czy jadł ktoś z Państwa kutie po białowiesku - z ziarna jęczmiennego a nie
      pszenicznego? Reszta jak sądzę identyczna jak w pszenicznej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka