dziewczynka indyczka

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.06, 23:17
Na świąteczny obiad upiekłam indyczkę - to była dziewczynka, bo ważyła tylko
4 kg (a chłopaki są cięższe). Nie chciało mi się robić jakiegoś specjalnego
nadzienia i za radą znajomego szefa kuchni nadziałam ją po prostu kaszą
gryczaną ugotowaną, a następnie podsmażoną z cebulką. Indyka dzień wczesniej
solę, pieprzę (dosłownie), sypię papryką (żeby ładny kolor miała) i dobrze
smaruję oliwą (lub olejem). Tak dziewczynka nocuje w lodówce, a następnego
dnia ładuję ją do piekarnika na 170-180 st. i piekę jakieś 1,5 godziny,
oczywiście polewając od czasu do czasu wytopionym sosem. Indyczka dobra (jak
indyczka), ale ta kasza...rewelacja. Zdjęcia w galerii nie ma, bo ptaszek
zeżarty. No to sobie upieczcie, jak będziecie robić duzy obiad dla rodziny. A
pasuje do tego bardzo surówka - cykoria posiekana, garpefruit posiekany plus
majonez (2-3 łychy), sól, pieprz ,ew.sok z cytryny
    • Gość: jackk3 Re: dziewczynka indyczka IP: *.ptr.terago.ca 28.12.06, 22:18
      Gratulacje, ale co ten czas (szczegolnie przy temp.) za krotki. Co prawda indyk
      maly ale zawsze... Polecam link:
      southernfood.about.com/library/info/bltrkeya.htm
      bo salmonella nie spi.
      Pzdr
      • billy.the.kid Re: dziewczynka indyczka 29.12.06, 10:36
        kiedyś piekłem 15 kg.z nadzieniem takim więcej watróbkowym. piekłem cos ok.30
        godzinek. polewając winkiem m-ki egri bikawerek. wyszło-miodzio.
Pełna wersja