zyrafa46
26.03.07, 01:08
Nie chce mi się ale noszę WIELE litrów wody oligoceńskiej by nie gotować z
hmmm, z tego co płynie z kranu. No dobra, reszta rodziny też nosi ale to
sprawy nie załatwia. Zwłaszcza jak wszystkich powali choroba (przykładowo).
Jak Wy radzicie sobie z zaopatrzeniem w ten najważniejszy (procentowo
chociażby) składnik naszych potraw? Woda powinna być zdrowa, SMACZNA i łatwo
dostępna. Dla mnie to problem :-(.
Może dla Was nie. A jeśli tak - to jak sobie radzicie?