corrina_f1 18.05.07, 09:33 1,20 kg schabu jagnięcego - czekam na propozycje :) (oczywiście przepisów ;) PS Aha, pieczeń odpada z powodu "chwilowego" (od lat trzech,haha) braku piekarnika :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: senin Re: Jagnięcina po raz kolejny IP: 144.134.77.* 18.05.07, 10:12 schab...znaczy sie 'comber'masz na mysli? i w jakim chcesz stylu bo mozna po mongolsku (sos hoi sin, ocet, sos sojowy) smzaenie krotkie, klimaty lagodne czy moze w Indie chcesz uderzyc? albo po prostu: rozmaryn i takie inne poludniowo europejskie Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: Jagnięcina po raz kolejny 18.05.07, 10:32 Niech będzie comber, to chyba to samo.No raczej klimaty śródziemnomorskie chętniej, albo arabskie. Z innej beczki, zastanawiam się czy to mięso nadawałoby się na curry (np tajskie) ? Wygooglowałam jedynie jakiś przepis na schab jagnięcy pieczony w chlebie z kuchnia.tv ale to zdecydowanie nie to, co bym chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin na curry, owszem IP: *.prem.tmns.net.au 18.05.07, 10:36 ale raczej indyjskie lub malajskie/indonezyjskie tajskie za duzo cytrusu i cukru ma - zreszta z tego, co mi wiadomo w kuchni tajskiej jagnieciny raczej niet - wolowina i wieprzowina ale nie jagniecina Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: na curry, owszem 18.05.07, 10:41 Senin, a podrzucisz coś ? Dla mnie co prawda indyjskie opcje curry są troche za ostre, wolę właśnie ten kwaskowato-kokosowy smak tajski, ale chętnie wypróbowałabym coś nowego, może da się jakoś łagodniej ? W sumie na 2 osoby sporo tego mięcha, więc mogę zrobić i curry i to, co mam nadzieje, podeśle bagatella :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: na curry, owszem IP: *.bpb.bigpond.com 18.05.07, 11:30 kwaskowe? lagodne? no to zrob tak: Lamb pasanda: mieso pokrojone w plastry zamarynuj w mieszance jogurtu z czosnkiem (ok pol kilo jogurtu + 5 zabkow czosnku) + sol Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: na curry, owszem 18.05.07, 11:35 Senin, przepis wygląda wyśmienicie !! Zdecydowanie spróbuję :) Mam właśnie spore pudło jakiejś pasty z Kuchni Świata (nie pamiętam producenta ale zwykle własnie tej używamy, teraz mam żółtą, z tym że to jest tajska) i chyba większość składników włącznie z ghee. Mam tylko pytanie co do kardamonu - chodzi o całe strączki ? Mam tylko ziarna, czy to będzie ok ? Bagatelli też dziękuję, przepis wygląda równie smakowicie i na pewno również do wypróbowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin tajskiej nie uzywaj - zadnej - tak sie nie da :))) IP: *.bpb.bigpond.com 18.05.07, 11:52 bo tajska to trawa cytrynowa, blachan, cebula, chilli, imbir i pare innych skladnikow a indyjska to zupelnie inne polaczenia przypraw - kmin, kurkuma, kolendra mielona (to zupelnie co innego niz zielona) pieprz, byc moze kozieradka, galka muszkatolowa, kardamon, cynamon, gozdziki... no jednym slowem ta cala korzennosc indyjska - swiezy imbir i cebula tez tam sa - ale polaczenie sie liczy kup jakakolwiek paste indyjska ("Mae ploy" -panang, czrwona, zielona itd to pasty tajskie) hindusi nigdy swoich mieszanek nie okreslaja kolorami - raczej regionami lub specyficznie do potrawy : vindaloo, korma itd do tej potrawy nawet nazwyklejsza mieszanka z supermarketu bedzie dobra - byle hinduska wg mojej filozofii kuchennej - potrawa, to nie tylko sposob obrobki ale, PRZEDE WSZYSTKIM, ODPOWIEDNIE PRZYPRAWY dlatego zazwyczaj nawet nie czytam przepisow ktore zalecaja : to, tamto i siamto oraz "ulubione przyprawy" - Odpowiednia rownowaga skladnikow i przypraw to sprawa kluczowa w kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: tajskiej nie uzywaj - zadnej - tak sie nie da 18.05.07, 11:57 Zgadzam się z Tobą że potrawa to przedewszystkim odpowiednie przyprawy :) I za zwyczaj, jeśli tylko mam taką możliwość, używam tych przywiezionych z Grecji/Krajów arabskich itp. Bardzo rzadko korzystam z polskich np Kamis itp Niedawno odkryłam na Nowogrodzkiej (W-wa) sklep pod oficjalną nazwą Przyprawy Świata. W rzeczywistości jest to mały hinduski barek, gdzie 2 kucharzy Hindusów serwuje (miejmy nadzieję oryginalne) potrawy na szybko. Niestety są tam tylko 2 stoliki i raczej trzeba się nastawiać na zakup na wynos. Mają tam jednak również sklepik, nie tylko przyprawy ale i cała masa innych towarów z różnych stron świata, których za zwyczaj nie uświadczy się nawet w lepszych delikatesach (np kozieradka). Szkoda że akurat dziś nie dam rady tam podjechać, ale może w weekend się uda, na pewno mają tam curry indyjskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin ja zupelnie nie mam pojecia IP: *.bpb.bigpond.com 18.05.07, 12:10 co i gdzie w PL mozna kupic - stad te rozlegle wywody;)) ale wyglada na to, ze odkrylas wlasciwe zrodlo,zmylil mnie Twoj poprzedni post, mialam wrazenie ze tajska paste chcesz stosowac jesli to hindusi, to beda zapewne miec marki takie jak: "baba" "Mrs Fernandez", "jaffna" (prazone ze Sri lanki - tez ok, bardzo aromatyczne) lub "ayam" (tylko takie mi sie przypominaja) - wszystkie godne polecenia Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 zrobiłam :) 19.05.07, 00:03 Za szybko mi się kliknęło : fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,62711746,62711746.html?wv.x=1 No więc zakupiłam dziś curry w proszku do baraniny w Kuchniach Świata (Złote Tarasy) w proszku - dałam ze 2 łyżki, pewnie to ilość ostrożna, ale smak zdecydowanie zadowalający :)) Marynowałam w jogurcie greckim (zakupionym tamże) przez 1,5 h. A potem już samo się robiło :) Smak absolutnie trafiony ! Aha, curry było zgodnie ze wskazaniami - indyjskie :) W następny weekend popełnię przepis bagatelli, zostało w sam raz, żeby spróbować, a i nowalijki przz tydzień może jeszcze stanieją ;) jeszcze raz dzięki i pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin ziarna kardamonu OK :) IP: *.bpb.bigpond.com 18.05.07, 12:01 kuchnia tejska wcale nie jest lagodniejsza od indyjskiej, zaryzykowala bym stwierdzenie, ze jest ostrzejsza (o tej prawdziwej mowie) ale jesli juz sie uprzesz na stosowanie tej tajskiej pasty to dodaj kolendry 2, troche kminu1, fennel 1, kurkuma 1, cynamon laske, gozdziki 2-3, anyzu cwierc gwiazdki, galki muszkatolowej .25 ale lepiej kup indyjska mieszanke - jak za ostra, sypnij soli troche wiecej, lub dodaj jogurtu Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Wiosenny Navarin 18.05.07, 10:32 poniewaz wiosna i pelno nowalijek wiec moze takie tradycyjne danie francuskie z duza iloscia wlasnie nowalijek? pisac? bo przepis dosc dlugi jest Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: Wiosenny Navarin 18.05.07, 10:39 Pisać, pisać, Uprzejmie poproszę o przepis ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: Wiosenny Navarin 18.05.07, 10:59 no to postaram sie aby bylo krotko i tresciwie:) jagniecine, w calosci lub duze kawalki, obsmazyc ze wszystkich stron w 2 lyzkach oliwy. powstaly tluszcz wylac, dodac 100 gr masla i dodac cebule w piorka, podsmazyc delikatnie, dodac 1 lyzke koncentratu/przecieru pomidorowego i troche maki i zamieszac porzadnie, i wlac szklanke bialego wina. dodac bouquet garni(galazka tymianku, liscie laurowe, pietruszka galazki), 2 zabki czosnku i opcjonalnie rozmaryn. dusic pod przykryciem ok 1godz, dolewac plynu jesli potrzeba, moze byc woda lub jakis bulion. w tym czasie mlode, male ziemniaczki, ok 1kg, mlode marchewki, kalarepki, fasolke szparagowa i groszek zielony, tak po 200 gr kazdego, obgotowac al dente i zostawic do wystygniecia. 6 pomidorow obrac ze skorki i pokroic w kostke. po godzinie, sos przefiltrowac przez sitko i spowrotem do gara, dodac do miesa pomidory, marchewke i kalarepki, dusic jeszcze 10min, po czym dodac fasolke i groszek i jeszcze nastepne 10min dusic. ziemniaki podsmazyc na masle i tez do gara z miesem lub osobno juz na talerzu, tutaj sa dwie szkoly wiec wybierz sama. na koncu posypac suto natka pietruszki i jeszcze doprwaic sos jesli zajdzie potrzeba, smacznego uff, dlugie to sie zrobilo Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: Wiosenny Navarin 18.05.07, 11:34 ups, zauwazylam co dopiero ile masz tej jagnieciny, ilosc jarzyn mozesz spokojnie zredukowac o polowe, bo ten moj przepis to na 2kg miesa:) Odpowiedz Link Zgłoś