Dodaj do ulubionych

Senin, pytanie o imbir :)

13.06.07, 11:03
swego czasu dyskutowałyśmy o młodym imbirze, który w naszym pięknym kraju
trudno uświadczyć, doradziłaś mi posadzenie kilku kawałków i wyhodowanie, tak
też uczyniłam, właśnie mi wyrosła dorodna trawa ;)

sfotografuję ją i dam do GP jak jeszcze trochę podrośnie, ale na razie mam
pytanie: ile czasu czekać na młody korzeń? bo nie chciałabym za wcześnie
wygrzebywać
no i następnym razem posadzę w piasku, a nie w ziemi, wygodniej
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: Senin, pytanie o imbir :) 13.06.07, 11:21
      ja nie Senin ale sadziłem imbir nie w ziemi tylko w drobnym perlicie
      krzemiennym troche grubszym niz kasza gryczana wymieszanym z piaskiem i ziemią
      próchniczą, malalem cała miedniczkę zielonej naci imbirowej a jak to pięknie
      pachniało...!
      :-))
    • Gość: senin Re: Senin, pytanie o imbir :) IP: 144.134.77.* 13.06.07, 11:24
      wiesz, ja hodowalam imbir jakies 10 lat temu ;)).. a teraz z powodu czestych
      przeprowadzek nawet nie probuje

      mysle, ze wszystko zalezy od gleby i warunkow klimatycznych - ale tak na oko to
      od 3 miesiey do pol roku trzeba mu dac

      trawsko jak najbardziej prawidlowe - porzadny imbir wyrasta do ok poltora metra
      wysokosci... albo i wiecej

      i w ogole imbirowate trawy maja przepiekne wielkie kwiaty, sa traktowane jako
      rosliny ozdobne

      moze rozgrzeb troszke ziemie i podejrzyj jak ten korzen wyglada, co ;))?

      jak klasz osiagna srednice ok 1-2 cm to nie lam sie i odlamuj po kawalku

      powodzenia;))
          • qubraq Re: dziękuję, i Senin, i Qubrakowi :) 13.06.07, 18:54
            em_es napisała:

            > wychodzi z tego, że rośnie toto jak trzeba, ale na efekty muszę poczekać :)

            a nie bedzie Ci żal tych kłączy? ja tam bym wolał kupowac surowe w sklepie -
            kilo za 12 zet...to jest tyle tego za na pol roku starczy do barszczu kiszonego
            i ogórkow oraz herbaty czekolady na gorąco i kawy, prawda?
            Niestey kwiatów nigdy nie mialem :-))
            • em_es Re: dziękuję, i Senin, i Qubrakowi :) 14.06.07, 09:24
              Qubraku, ja imbir bardzo lubię i sporo go zużywam, tak jak piszesz, do herbaty,
              barszczu i wielu innych potraw, na ten cel kupuję ten sklepowy i nie wydziwiam,
              w końcu się go daje dla smaku i aromatu, więc może sobie być łykowaty i
              włóknisty, i tak się go nie je

              ale mnie Senin podkusiła do spróbowania młodego imbiru, którego u nas nie
              uświadczysz, a który bywa potrzebny do potraw, gdzie się dodaje siekany i jest
              on istotną częścią potrawy, więc włókna zepsują wszystko - no więc sobie go
              hoduję :D
              oczywiście słusznie podejrzewasz, żal mi pewnie będzie go spożytkowac, ale co mi
              szkodzi co jakiś czas nowy posadzić, Senin słusznie doradziła poobcinać czubki z
              nabytego kłącza i tylko je sadzić, a resztę normalnie zużyć - tak zrobiłam i
              chyba z wszystkich posadzonych trawsko wyrosło, więc nic nie stoi na
              przeszkodzie żeby z tego zwyczaj zrobić ;)
            • Gość: kabushka Re: dziękuję, i Senin, i Qubrakowi :) IP: *.proxy.aol.com 15.06.07, 08:58
              A ja dziekuje za podpowiedz z ta czekolada z imbirem :-))) Rowniez zuzywam
              imbir w ilosciach hurtowych, glownie do yogi tea, marynat, ale nie wpadlam na
              to, zeby dodac go do pitnej czekolady! Nawiasem mowiac wlasnie pije swoja
              poranna kawe, do ktorej obowiazkowo musze miec 2-3 kostki czekolady i dzisiaj
              jest to wlasnie gorzka z imbirem Green&Black's :-) Ot, sie zlozylo!
              • qubraq Re: dziękuję, i Senin, i Qubrakowi :) 15.06.07, 15:45
                Gość portalu: kabushka napisał(a):

                > poranna kawe, do ktorej obowiazkowo musze miec 2-3 kostki czekolady i dzisiaj
                > jest to wlasnie gorzka z imbirem Green&Black's :-) Ot, sie zlozylo!

                ja tez kiedys regularnie zaczynałem prace w biurze projektow od porannej kawy
                rozpuszczalnej z czekoladą goździkiem cynamonem wanilia miodem gryczanym
                imbirem i śmietanką... smakowało mi to bardzo - szefowa zaraz przychodzila i
                podpijala mi zawsze troche... a teraz juz od szesciu lat nie pijam kawy - "nie
                mam czasu na emeryturze"!!! :-)))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka