Dodaj do ulubionych

obślizgłe wędliny

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:38
mam pytanie o to jak przechowywać w lodówce wędliny (szynka, kiełbasa).

Ja zawijam w folię aluminiową ale zawsze po 3-4 dniach wędliny robią się
takie bleee...obślizgłe i z nalotem.
Pachną OK, ale ten nalot nie jest apetyczny.Myję szynkę pod ciepłą wodą i z
powrotem do folii..
A moze trzeba by w woreczku foliowym, albo bez niczego? po prostu na talerzyk
i do lodówy? tylko wtedy wszystko mi przechodzi rzeźnikiem...

a jak Wy sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • myszz Re: obślizgłe wędliny 30.07.07, 11:42
      Gość portalu: kajka napisał(a):

      > mam pytanie o to jak przechowywać w lodówce wędliny (szynka, kiełbasa).
      >
      > Ja zawijam w folię aluminiową ale zawsze po 3-4 dniach wędliny robią się
      > takie bleee...obślizgłe i z nalotem.
      > Pachną OK, ale ten nalot nie jest apetyczny.Myję szynkę pod ciepłą wodą i z
      > powrotem do folii..

      sorry ale zwymiotowałam
    • skarolina Re: obślizgłe wędliny 30.07.07, 11:47
      Kupuję tyle wędliny, żeby zużyć w ciągu góra dwóch dni. Nie wpadłabym na pomysł
      mycia i jedzenia obślizgłej wędliny.
    • sabrossa :// jakoś jestem nieodporna na takie świństwa, 30.07.07, 12:05
      jak mycie śliskiej szynki w ciepłej wodzie:(

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=54024272&a=54024272
      Ja przechowuję wędlinę max 3 dni w szklanej salaterce, przykrytej folią spoż.
    • linn_linn Re: obślizgłe wędliny 30.07.07, 12:21
      Jedyna rada: kupic i zjesc dosc szybko. Na zapas kupowac inne produkty.
      • wampir35 Re: obślizgłe wędliny 30.07.07, 12:33
        Albo zrobić sobie wędliny samodzielnie. Mój ojciec nienawidzi zakupów, a nie
        wyobraża sobie życia bez wedlin, no i się nauczył. Kupuje zwierza i sam robi
        szynki i kiełbasy. Początkowo wszyscy się bali smaku tych wynalazków, a teraz
        cała rodzina nie daje mu spokoju, bo są świetne i można naprawdę długo
        przechowywać. To oczywiście rozrywka tylko dla emerytów, ale możesz poszukać w
        okolicy jakiejś małej masarni, w której sprzedają wędliny. Takich z marketów
        nie trzymaj dłużej niż 2 dni.
      • Gość: marbor1 Re: obślizgłe wędliny IP: *.npgo.pl 30.07.07, 14:11
        Nigdy nie kupuję wędliny na zapas, minimum na dwa posiłki. Jeśli chcę
        przetrzymać dłużej, np. przed jakimiś świętami, to proszę o próżniowe
        zafoliowanie wędliny.
        Robią mi to za gratis.
    • kasiaaaa24 Mój sposób 30.07.07, 12:47
      Ponieważ ja i mój narzeczony pracujemy po 13 - 14 godzin dziennie, robimy
      zakupy tylko raz w tygodniu. Kupuję wtedy ok 4 rodzajów wędlin i kilka rodzajów
      sera (żeby starczyło na cały tydzień) i trzymam je w takich opakowaniach
      www.allegro.pl/item218393442_rewelacyjne_pojemniki_prozniowe_okazja_od_ss
      .html Pojemniki próżniowe naprawde się sprawdzają, tylko trzeba zainwestować w
      dobre pakowania a nie kupować tanie podróbki. Owoce też kupuje raz w tygodniu i
      dzięki próżni nie czarnieją banany, winogrona są jędrne. Jeśli masz czas, kupuj
      wędlinę co 2 dni. Pozdrawiam
      • Gość: x 13-14 godzin dziennie? IP: *.gdynia.mm.pl 30.07.07, 13:06
        co Wy robicie z tym szmalem? Chyba wydajecie na pojemniki prozniowe;-))))
        • czrabl Re: 13-14 godzin dziennie? 30.07.07, 13:23
          a my zawijamy wszystkie kupione w sklepie wedliny w zwykły papier śniadaniowy. Mysłe ze to trocheje podsusza. Ale na pewno nie kupujemy za duzo, bo po prostu nie leza długo.
    • Gość: pani z PL Re: wiesniaki!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:06
      ojojoj, miastowa pani z zagranicy się odezwała...

      noże i my buraki się zrobilim, ale na szczęście w kolejkach za zwyczajną też
      stać już nie musimy, nie musimy też jadać wędlin z nalotem, bo raczej żaden to
      problem kupować mniej a częściej i zużywać/zjadać na bieżąco

      poza tym mamy wybór - oprócz przemysłowych wyrobów, 'masowo' produkowanych, że
      tak to ujmę, istnieją nieco wprawdzie droższe, selektywne mięsa i wędliny, różne
      stoiska z 'wiejskimi' specjałami, produkowanymi bez udziału ulepszaczy (które de
      facto są 'psowaczami', powodującymi te nieapetyczne obślizgłości i naloty)

      nie ma co się tak rzucać droga Jagienko!!
      • Gość: evro44 Re: wiesniaki!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:33
        rozwalił mnie ten wątek i przypomniał mi się podobny, gdzie forumowiczka
        chciała wymieniać lodówkę bo nie utrzymuje swieżosci wędlin( tak jak tutaj nie
        kojarząc że wina leży po stronie wędlin)
    • Gość: kajka Re: obślizgłe wędliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:58
      jako założycielka wątku wkraczam do akcji bo chyba ktoś wszedł na niebezpieczną
      ścieżkę "przerostu formy nad treścią" i mamy takie małe wypaczenie tematu..

      otóż, dziękuję za uświadomienie mnie że lepiej kupować mniejszą ilość wędlin i
      częściej. Nie wpadłabym na to :-)
      Skoro juz mam ilości nie małe (dostałam od kogoś kto wyrabia wędliny) to
      interesuje mnie jak je przechowywać żeby zachowały swoje walory smakowe i
      zdrowotne przez okres np. 5-6 dni.????
      Mi osobiście wydaje się że to jest jakaś reakcja z folią spożywczą (podobno nie
      wszystko nadaje się do przykrywania folią) dlatego pytałam czy może są lepsze
      metody ???
      • sabrossa po prostu podziel na mniejsze porcje i zamroź. 30.07.07, 15:03
        Jeśli chodzi o przykrywanie wędlin folią spoż. to nic mi nie wiadomo o jakiejś
        reakcji, Przykrywam salaterkę folią, wędlina się z nią nie styka
      • chipcia13 Re: obślizgłe wędliny 30.07.07, 15:09
        Jeśli chcesz dłużej potrzymać wędliny to raczej sopbie odpuść folię al i
        plastikową. Lepiej zawinąć w papier - może trochę podeschną ale psuja się
        wolniej. Pojemniki próżniowe też nie są złe.
        • Gość: ola do kajki IP: *.infinity.net.pl 30.07.07, 15:22
          kupuj wędliny w kawałku i zawijaj w papier pergaminowy ,
          • basiast2 a ja mrożę!!! 30.07.07, 19:34
            Nie zawsze mam czas by iść do sklepu zwłaszcza że w domu mam małe dziecko. Z
            wędlinami krojonymi nie próbowałam ale kiełbasę daję do woreczka i zamrażam a
            potem jak nie mam w lodówce a akurat potrzebuję zrobić np. prażone, leczo czy
            choćby smażoną z patelni to po prostu odmrażam i smakuje jak prosto z półki
            sklepowej. Myślę że z wędliną w kawałku też tak można spróbować ale takie
            mrożone wyroby nie można ponownie zamrażać tylko od razu zjeść w ciągu choćby 2
            dni albo zamrozić w mniejszych porcjach z mięsem(np. karkówką robię tak samo od
            razu po zakupie porcjuję pakuję we woreczki i mrożę).

            a tak apropo też bym nie jadła obślizgłej i z białym nalotem wędlin z tegoż
            względu że takie wędliny to siedlisko bakterii i łatwo o zatrucie pokarmowe
            salmonellą czy też jadem kiełbasianym!!!!!
            • i.nes Re: a ja mrożę!!! 30.07.07, 21:30
              Swego czasu mieszkałam w akademiku i dzieliłam kuchnię z pewną Greczynką. Ona
              również mroziła wędliny! Robiła to tak, że pojedyncze plasterki przekładała
              folią spożywczą, całość zamykała w woreczku. W razie potrzeby wyjmowała 2-3
              plasterki.
      • em_es założycielko wątku 31.07.07, 08:10
        a jakich odpowiedzi się spodziewałaś po tekście: "Myję szynkę pod ciepłą wodą i z
        powrotem do folii.."?? naprawdę nie szkoda ci zdrowia na jedzenie takiego syfu?
        może jeszcze umyj ludwikiem, jak to praktykują co mniej uczciwe sklepy...

        ta wędlina po prostu się psuje, żadna to tajemnicza reakcja z folią jak
        podejrzewasz, zwyczajnie jest nieświeża i należy ją wyrzucić, a nie wskrzeszać
        pod kranem - no sorry, ale aż mnie zemdliło jak to przeczytałam

        jeżeli masz za dużo wędliny to po prostu podziel na porcje (może być w
        plasterkach) i w takich zamroź, a do bezpośredniego zużycia (2-3 dni) trzymaj
        np. w miseczce niezbyt szczelnie przykrytej folią spożywczą albo aluminiową, nie
        w woreczku bo to przyspiesza psucie - no ale skoro, jak piszesz, mrożenie to
        żadna nowość dla ciebie, to ja zupełnie nie rozumiem sensu zakładania tego wątku
        • hania55 Re: założycielko wątku 31.07.07, 14:20
          Można też większą ilość wędliny podzielić na niewielkie porcje i zamrozić, a
          potem rozmrażać w miarę potrzeb.
          Poza tym zgadzam się z przedmówczynią :)
          • malini Mrożenie jest dobre,samodzielny wyrób też 02.08.07, 08:57
            Właśnie! Ja nie mam czasu ani możliwości latać co 2 dni do sklepu po 5-10 gram
            wędliny.Kupuję raz na 2 tygodnie pakiet różnych wędlin i wrzucam do
            zamrażalnika.Po wyjęciu jednej paczuszki, jak się samodzielnie rozmrozi,
            wyjmuję z niej wędlinę i przekładam do papieru.Trzymanie w plastikowej torebce
            zawsze grozi szybkim zepsuciem. Co ciekawe,przy rozmrożaniu wędlina wywala z
            siebie chemię,którą pompują w mięso(torebka w środku jest pełna wody).
            Drogą metodą jest samodzielne robienie wędlin,no ale to już dla tych,którzy to
            potrafią.Ja poza schab nie wyszłąm :(
            • hania55 Re: Mrożenie jest dobre,samodzielny wyrób też 08.08.07, 10:15
              Można też kupować wędlinę w sklepach ze zdrową żywnością - taka
              wędlina ładnie się obsusza, zamiast świecić w lodówce :) Fakt, jest
              droższa, ale przynajmniej nic się nie wyrzuca ani nie marnuje.
      • linn_linn Re: obślizgłe wędliny 31.07.07, 09:19
        Ktos, kto wyrabia dobre wedliny, powinien byc najlepszym zrodlem informacji
        dot. przechowywania. O przechowywanie mozzarelli pytalam zawsze jej producenta.
      • Gość: asia Re: Zaniepokojenie IP: 81.210.69.* 02.08.07, 09:44
        Jako osoba związana dość mocno z branżą miesną zcierplam na myśl o warunkach w
        jakich ten znajomy robi te wyroby.Domowa kiełbasa i szynka robią obślizgłe po 4-
        5 dniach????Toż to strach jeść.Normalka jeśli chodzi hipermarkatowe świntwa,
        ale tradycyjne?
        Ty wiesz co żje na takiej "obślizgłej" wędlinie?Gwarantuję,że żadno mycie temu
        nie da rady.To tak jakby nieprzymierzając wywietrzyć ubikację
        zostawiając....kupę.
    • melolonta.melolonta Re: obślizgłe wędliny, błe 31.07.07, 13:16
      WCALE NIE KUPUJĘ WĘDLIN!!!
      To jest moja odpowiedź.
      Wiem, jak sie je robi i z czego :-(.
    • witaczka Re: obślizgłe wędliny 31.07.07, 14:01
      każdy z nas ma ten sam problem, ale ja go rozwiązałam kupiłam pojemniki
      próżniowe, czas przechowywania sie znacznie wydłuża, ale mimo wszystko nie robie
      zapasów z rzeczy które mogę kupić codziennie.
      PS. warto kupić pojemniczki o rożnych rozmiarach i przechowywać w nich dosłownie
      wszystko...nawet biżuterie nie śniedzieje.
      • figa543 Re: obślizgłe wędliny 31.07.07, 23:10
        ja kupuje tylko te wędliny, ktore nie mają konserwantów...np szynka lisiecka -
        od razu poznać, że w niej nic "złego" nie ma. Nie robi sie obślizgła tylko
        wysycha. Zresztą jak mam wszystkiego akurat więcej to zamrażam i jest naprawde
        ok

        Olcia
        • szarsz Re: obślizgłe wędliny 01.08.07, 09:06
          do mojego sklepu trafia niestety lisiecka z syfami :(
          oficjalnie, miejsce produkcji Liszki, droga, a też po kilku dniach się robi
          nieświeża.
          • figa543 Re: obślizgłe wędliny 01.08.07, 14:24
            zaintrygowało mnie to co napisałeś "z syfami" - co to znaczy - jak to
            rozpoznajesz bo ja nie wiem. Wiem jedynie, że jest dużżżżo lepsza niż inne,
            które kupowałam. Bardzo proszę o sprecyzowanie tego - dla mnie to ważne.

            Olcia
    • paprotka-gd Re: Jagienka 01.08.07, 01:20
      nie nerwuj się
      tamte wędliny /kiełbasy miały jakość określoną polskimi normami
      ściśle okreslonymi gramaturami / recepturami
      które obowiązywały wszystkie zakłady mięsne .
      Teraz mamy wolny rynek UE i mamy co mamy ( heh , mamy co mamy
      cytat Leppera :) czyli podłą jakość
      za którą płacimy i czujemy się jako konsumenci oszukani.
      I tu nie ma znaczenia czy kupisz pasztetową czy suchą z
      najwyższej półki , jedno i drugie nie smakuje a kosztuje
    • cjtec Re: obślizgłe wędliny 01.08.07, 21:57
      TO NIE JEST PROBLEM PRZECHOWYWANIA !!!!
      Nie kupuj wędlin z dużych zakładów mięsnych oni dodają do wędlin solankę (aby
      zwiększyć wagę wędliny oraz jakieś związki fosforu , które powodują zamknięcie
      porów mięsa ( i nie pozwalają tej solance wypłynąć).
      Wędlina pokrojona w plasterki po 2-3 dniach wypuszcza tę solankę i wędlina
      wygląda jak by sie zepsuła (tak naprawdę jest nie gorsza ale tez nie lepsza niż
      była wcześniej). Tak więc zastanawianie się czy ją przechowywać w folii czy
      pergaminie jest pozbawione sensu skutek będzie taki sam - solanka po kilku
      dniach wypłynie (zamrożenie pomoże ale to nadal będzie ta sama podła wędlina)
      Najlepiej kupować wędliny z b.małych zakładów mięsnych lub tzw eco. Małych
      zakładów nie stać na technologie wstrzykiwania solanki i innego świństwa do
      wędliny i dlatego ich smak jest taki jak kiedyś bywał (jeśli to może pamiętasz).
      DOWóD- zastanów sie nad cenami wędlin szynka kosztuje czasem kilka zł/kg
      (tzn znacznie mniej niż kilka lat temu -a w tym czasie wszystko zdrożało)
      Boczek jest kilka razy droższy od szynki i innych wędlin (nie da się go oszukać)
      Ja przestałem kupować wędliny w marketach i dużych sklepach, kupuje droższą z
      małych zaprzyjaźnionych sklepów (wolę zjeść plasterek szynki raz w tygodniu niż
      kilogram produktu szynkopodobnego codziennie). Dobra wędlina (wędzona) z tych
      sklepów może leżeć w lodówce do 2 tygodni i nic z niej nie wypływa i smakuje.
      Rozejrzyj się na pewno gdzieś koło ciebie jest sklep z dobrymi wędlinami poznasz
      je po tym ,że nie są piękne różowiutkie (jak te w marketach ich piękna barwa to
      zasługa związków azotu)i niestety więcej kosztuja.
      • Gość: evro44 Re: obślizgłe wędliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 09:09
        po co dalej obrabiać ten temat?Wszystko zostało powiedziane a twoja przedmowa
        świadczy że nie czytasz wcześniejszych postów
      • Gość: ja Re: obślizgłe wędliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 01:32
        w latach 60-tych bywałam u babci na wsi. Chałupa pokryta strzechą a
        w tzw. komorze, czyli pomieszczeniu bez okien kiełbasy wisiały sobie
        w pętkach na drągach tygodniami..i nie psuły się, nie pleśniały,
        najwyżej zsychały..w mieszkaniu moich rodziców, w bloku, była szafka
        wbudowana na stałe pod oknem z wentylacją na zewnątrz..tam również
        przechowywało się wędliny i mieso (lodówkę rodzice kupili w 1971r) i
        nie pamiętam żeby ktoś z nas sie zatruł..gdzie te czasy..??
      • jagoda85 Re: obślizgłe wędliny 08.08.07, 19:30
        Nie zgodzę się z tobą. Byłam teraz na wakacjach w nowosądeckim.
        Kupowalismy wędliny w małym sklepiku, w którym sprzedają wędliny tam
        wyprodukowane. Pachną cudownie, ale tylko pachną. Kiedyś były
        superowe, teraz prawie nie do zjedzenia, faszerowane soją, różnymi
        badziwiami, konserwantami. Bleeee.
    • Gość: JARGA obślizłe wędliny IP: *.business.static.vectranet.pl 23.05.14, 12:43
      FAJNIE SIĘ CZYTA , TYLKO CZY WIECIE ŻE JUŻ NA ETAPIE SKLEPU WĘDLINY SĄ CZĘSTO MYTE ??
      NAWIASEM MÓWIĄC TO CHYBA WINA KOMUNY BO W TAMTYM CZASIE KUPOWAŁEM WĘDLINY I LEŻAŁY PARE DNI BEZ LODÓWKI I NIC IM SIĘ NIE DZIAŁO PRAWDOPODOBNIE WĘDLINY ROBILI AKTYWIŚCI I NIE DODAWALI ŻADNYCH DZISIEJSZYCH WYNALAZKÓW .......OCH TA KOMUNA
      • Gość: fg Re: obślizłe wędliny IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.14, 17:20
        troszkę ciszej, bo uszy bolą
        • Gość: dereck Re: obślizłe wędliny IP: *.play-internet.pl 28.12.20, 08:26
          głowa chyba boli - cóż Ci "uszatku" litery drukowane wadzą?
          ...oburzanie się w rzeczonej kwestii to uśmiech wywołujące świadectwo "nieskomplikowania " (że tak to sformułuje) ☺

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka