Dodaj do ulubionych

Tak potrafią tylko Anglicy...

31.08.07, 14:31
razem.co.uk/wiadomosci/wiadomosci/krolowie-dan-gotowych-2.html
Faktem jest, że przybysza z Polski (bądź innego kulinarnie rozwinietego kraju)
poraża liczba dan gotowych - od przekąsek (np. jajka po szkocku) przez różne
paje aż po komplety obiadowe. I prawdą jest, że - jak piszą w Independent,
coraz więcej producentów podciąga to pod zdrową żywność. Anglik to kupi,
zwłaszcza w Marksie & Spencerze - najelegantszą śmieciarnią świata,
przeznaczoną głównie dla snobów z klasy średniej.
Co ciekawe - w angielskich supermarketach z półkami dla Polaków (ASDA, TESCO)
też rządzą dania gotowe, w tym nieśmiertelne polskie słoiki. Znaczy że nie
tylko tutaj lubi sie dania gotowe...
Obserwuj wątek
    • bagatella Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 31.08.07, 15:24
      kiciorku, obserwuje nie od dzis koszyki z zakupami w sklepach, no
      taka moja fobia:) i co widze, ze ludzie bardzo mlodzi i w takim
      przedziale 25/35 lat preferuja gotowce, doslownie leci wszystko, i
      te mrozone dania i te z pudelka/puszki z tablica mendelejewa w
      srodku, i zupki w proszku, chipsy, pizze, platki kukurydziane,
      batoniki i doslownie mowiac caly slodki smietnik.
      a czlek juz taki bardziej dojrzaly, ok 40ki, kupuje juz inaczej,
      wszystko osobno i po kolei, tzn, swieze mieso, jarzyny, owoce, jajka
      porzadne i tak dalej.
      mysle, ze to nie zalezy od sklepu lecz od dojrzalosci danej osoby.
      • wiedzma30 Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 31.08.07, 16:53
        O wypraszam sobie ;)))))) jestem w krytykowanej grupie wiekowej, ale gotowcow
        nie jadam. Uwielbiam gotowac - zreszta zaczelam w wieku 11-12 lat, czyli to juz
        ponad 20... Kupuje "namacalne" produkty - warzywa, owoce, mieso itd. Ze
        mrozonek, to jedynie bob i kuleczki szpinakowe (pokrojone drobno listki+zmrozona
        woda).
        Podobnie jak Ty lubie obserwowac co ludzie maja w koszach - wlos sie jezy! Czy
        oni przez tydzien wypijaja te kontenery napojow gazowanych?! I pozniej nie ma
        sie co dziwic, ze nie znaja smaku owocow, warzyw. Co ja tu mowie o smaku! Nie
        maja pojecia jak poszczegolne warzywa czy owoce wygladaja!
        Aha! "Nadaje" z Kanady nie z Anglii :)
        I jeszcze wrazenia z niedawnego wyjazdu ze znajomymi (pierwszy raz z nimi). Moj
        M zawsze narzeka, ze bierzemy za duzo jedzenia, ale po tym wypadzie to wyszlo,
        ze my prawie nie mamy NIC! Ludziska na 3-dniowy wyjazd zgarneli tyle jedzenia -
        gotowego do grilowania miesa, gotowcow, gory slodyczy - ze bylam w lekkim szoku
        jak to "przerobia"... No, ale skoro 6-latek pochlania na "jedno posiedzenie"
        bule, cala kielbase, udko kurczacze to coz...
        Ot, tak sobie pogderalam.


        • pani.serwusowa Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 31.08.07, 17:03
          Ja tez z krytykowanej grupy i tez wczesnie zainteresowalam sie
          gotowaniem :) Generalnie w naszej grupie wiekowej ludzie w UK
          korzystaja z gotowcow ;/ Ale oczywiscie sa wyjatki, tak samo jak
          zdarzaja sie ludzie ze starszego pokolenia, ktorzy po gotowce siegna
          (ale to rzadziej).
          • jacek1f jedna Wiedźma wiosny nie czyni... 31.08.07, 17:19
            :-)))

            Promieniujmy więc gotowaniem dookoła, trzeba zapraszać znajomych i
            znajomych znajomych i - nie na gotowe, przyrządzone kolacje/dinnery
            itp, ale do wspólnego przygotowania.

            Łatwo jest pokazać, że to łatwe właśnie i full fun.

            Siejmy wkoło,
            bo inaczej nasze dziatki
            nie będą miały wesoło.
            • pani.serwusowa Re: jedna Wiedźma wiosny nie czyni... 31.08.07, 17:34
              Promieniuje, a owszem ;) Malo bylo tego lata dni slonecznych, ale
              kiedy tylko taki sie nadazyl, zapraszalismy znajomych na kolacje
              przy bbq, trzeba bylo widziec Brazylijczyka, zajadal sie, az mu sie
              uszy trzesly :) Potem dowiedzialam sie od jego zony, ze ona nie jest
              zbyt dobra w gotowaniu i najlepiej to lubi kupowac mrozone chicken
              curry...
        • bagatella Moze niezbyt scisle sie wyrazilam:) 31.08.07, 18:12
          Nie chcialam aby kategorycznie stwierdzic, ze przedzial 25/35 li
          tylko kupuje gotowce, ale przynajmniej 3/4 osobnikow przeze mnie
          zaobserwowanych, a to jednak bardzo Duzo.
          dzis mialam namacalny przyklad w kolejce, stala za mna para z
          koszykiem wypelnionym wszystkim tym czego ja nie kupuje i nie kupie
          i co tepie, i kobitka przypomniala sobie, ze nic bidusie nie maja na
          sniadanie i nic na deser, po czym gostek popedzil w te pedy w polki
          i wrocil z calym nareczem toreb i torebek roznych roznosci
          fabrycznych pod dyktando swojej lubej...nawet nie chce mi sie pisac
          co to bylo przez wzglad na estetyke, odwrocilam sie od nich z
          obrzydzeniem.
          A to czy ktos lubi gotowac to wlasnie widac po zawartosci koszyka,
          niezaleznie od wieku i sklepu. ja dosc pozno zaczelam gotowac tak na
          prawde, choc zawsze to lubilam, ale nigdy nie posilkowalam sie
          gotowcami. No moze z wyjatkiem pizzy za co sie biczuje:)
    • pani.serwusowa Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 31.08.07, 15:35
      Mialam nawet zalozyc takie watek Kiciorze :)

      Kiedy przyjechalam do UK pracowalam za barem i na kuchni, potem
      krotko w sklepie - moglam sobie poobserwowac gusta kulinarne
      Anglikow. Teraz kiedy robie zakupy widze, co ludzie wykladaja z
      koszykow przy kasie i nadziwic sie nie moge - 3/4 to gotowe dania,
      slodycze i biale pieczywo, na warzywa i owoce zadko jest tam
      miejsce. Poraza mnie to - maja cudowny wybor produktow z kazdej
      srony swiata, jedzenie jest relatywnie tanie do zarobkow, a wola
      kupowac gotowy shit. Polskie polki w marketach obfituja oczywiscie w
      gotowe grochowki, zury, fasolki, flaki itp. Fe!

      Pracuje obecnie w biurze wlasnie ze snobowatymi Anglikami sredniej
      klasy, wiekszosc z nich nie moze sie nadzwiwic, ze gotuje i pieke
      sama i unikam jak ognia nawet polproduktow, a co dopiero gotowych
      dan. A jak kupowalam stary, fajowy walek do w charity shop, to
      pocciwa starszuka pochwalila mnie slowami "jak dobrze wiedziec, ze w
      tym kraju ktos z mlodego pokolenia gotuje i piecze". Przykre, co?
      • jagoda85 Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 31.08.07, 20:03
        Niestety, ale podobnie dzieje się w Polsce. Coraz mniej ludzi w
        różnym wieku, a szczególnie pracująych, gotuje. Tłumaczą się, że nie
        mają na to czasu. Ja zawsze lubiłam gotować i cieszę się, że coś
        dobrego mi wydzie, bo stale eksperymentuję. Znajomi mówią, że nie
        można za mną nadążyć, bo stale robię coś nowego. Ale ja to kocham, a
        jeszcze jak innym smakuje, jaka to satysfakcja. Widać należymy do
        grona dinozaurów.
        • kicior99 Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 01.09.07, 07:45
          Chyba jeszcze nie jest tak źle - w pewnych krógech, zwłaszcza ludzi młodych
          gotowanie przeżywa renesans.
          • jagoda85 Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 01.09.07, 20:13
            Oby,oby. Bo jak widzę jak, i co jedzą prawie wszyscy wokół, to
            myślę, że jestem, tak jak mi to już kolega powiedział, "zboczona
            gastronomicznie".
            • Gość: miki Re: Tak potrafią tylko Anglicy... IP: 89.174.190.* 01.09.07, 23:53
              Niech żyje slow food!!!
              • kicior99 Re: Tak potrafią tylko Anglicy... 02.09.07, 00:37
                Masz na myśli ślimaki? :)
                • jacek1f ślimaki i żółwie! :-)) n/t 02.09.07, 07:57
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka