niedzwiedzica_sousie
19.02.08, 09:40
czyli jak to zrobić, żeby codziennie jeść coś innego, ale nie
codziennie gotować od nowa cały obiad. Ja daję poniżej dwa przykłady
i proszę o podzielenie się swoją wiedzą. Tylko proszę nie piszcie
ogólników typu "gulasz na drugi dzień tez jest dobry", tylko
konkretne przykłady, najlepiej z przepisami.
1. pierś z kurczaka pokrojona na mniejsze kotleciki, sól, pieprz,
obtoczona w mące i usmażona. W pierwszy dzień sos lazur, bardzo
prosty do wykonania: śmietanka UHT 30% podgrzana i roztopiony w niej
trójkącik lazura+ząbek czosnku. Do tego gotowane brokuły i ziemniaki.
Na drugi dzień reszta wczorajszej piersi (odłożonej po usmażeniu) w
sosie pomidorowym: na oliwie podgrzewamy trochę cebuli i czosnku
wlewamy przecier pomidorowy melissa na przykład, doprawiony do
smaku, do tego te kotlety i podane z makaronem.
2. pieczeń ze schabu - w pierwszy dzień po prostu pieczeń, w drugi
dzień zapiekanka: makaron, śliwki suszone, orzechy włoskie, ananas i
ten schab, trzeci dzień - tortilla z warzywami i resztą schabu.
dziękuję za uwagę :)