A co jest w metce?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.08, 11:44
Lubię chleb z metką lub metką tatarską. Ale rzadko sobie na to
pozwlam, bo boję się tego, co w sobie kryją. I dlatego po
przeczytaniu wątku o "co takiego jest kiełbasie", zadaja pytanie
jeszcze bardziej niebezpieczne, bo dotyczące surowego mięsa? Bać się
czy nie bać?
    • Gość: barba-papa Re: A co jest w metce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.08, 12:56
      Lubisz? Smakuje? Nic Ci po niej nie jest? To po co pytac...Podejrzewam ze
      wiekszosc potraw bysmy nie jedli wiedzac co w nich jest
    • qubraq Re: A co jest w metce? 01.03.08, 16:25
      Hej, pytanie jest dobre! Tym bardziej ze sam sobie robie do kanapek
      takie niby "metkopodobne" pasty z surowego wedzonego mięsa, często
      "dojrzewajacego" z przyprawami i czosnkiem;
      • lookbill Re: A co jest w metce? 01.03.08, 17:08
        A czosnek skutecznie zabija zapach zepsutego mięcha ;) hehehe
        Ja też lubię takie rzeczy i aż boję się myśleć co w tym jest :)
        • qubraq Re: A co jest w metce? 01.03.08, 17:49
          lookbill napisała:

          > A czosnek skutecznie zabija zapach zepsutego mięcha ;) hehehe
          > Ja też lubię takie rzeczy i aż boję się myśleć co w tym jest :)

          no ale nie wyglada na to zeby w naszej handlowej metce był czosnek;
          w Niemczech oczywiscie są metki rowniez z czosnkiem - sa pyszne - co
          tu gadać... :-)
          • rudy_wyjec Re: A co jest w metce? 01.03.08, 23:46
            To jeszcze nic, ja lubię sobie od czasu do czasu zjeść chamską
            kanapkę z paprykarzem szczecińskim i wolę nie wiedzieć, ile kutrów
            do tego zmielili razem z rybimi ośćmi :)
            • olushia Re: A co jest w metce? 02.03.08, 01:03
              o właśnie też lubie paprykarz szczeciński i ciekawa jestem czy leżał
              chociaż koło ryby, ale dla zdrowotności zmysłów tłumacze sobie,że
              przynajmniej kilka procent jego zawartości stanowi ryba i prosze
              mnie nieuświadamiać,że tak nie jest
          • ba_nita Re: A. łososiowa metka jest z czosnkiem. 02.03.08, 07:23
            Przynajmniej w Gdyni - przysłać Ci?W dodatku jest baaaardzo delikatna i
            rozsmarowująca się na pieczywie.Telefon znasz to dryndnij.
            • salimis Jeśli chodzi o paprykarz... 02.03.08, 14:10
              to chyba z dwa lata temu w GW byl obszerny artykuł o tym jak był produkowany za
              czasów komuny.Było tam mnóstwo zwierzeń dawnych pracownikow i zapewniam was że
              paprykarza odechciało mi się na długi czas,chociaż zmieniły sie
              receptury,procesy tehnologiczne i wymagania produkcyjne.Z resztą w necie
              znalazłam przepis na paprykarz własnej roboty i jest o niebo lepszy od kupnego a
              dodatkowym plusem jest fakt że wiesz co jesz bo od ciebie zależy jakiej jakości
              użyjesz do tego produkty i przede wszystkim co do niego włożysz.
              Nie będę wam opisywać szczegółów jeśli chodzi o zawartość dawnego
              paprykarza.Lepiej mieć dobre wspomnienia : )
              • e._ Re: Jeśli chodzi o paprykarz... 02.03.08, 15:34
                Optymistycznym akcentem jest to, ze skoro tyle osób, które go jadł,
                jeszcze o nim pamięta, to znaczy, że - PRZEŻYŁY!!!
                Czyli może nie było aż tak źle z tym składem...
            • qubraq Re: A. łososiowa metka jest z czosnkiem. 02.03.08, 16:25
              ba_nita napisał:

              > Przynajmniej w Gdyni - przysłać Ci?W dodatku jest baaaardzo
              > delikatna i rozsmarowująca się na pieczywie.
              > Telefon znasz to dryndnij.

              Dzieki, nie wiedzialem! Dzieki za ofertę ale mam niedaleko sklep
              Mokpolu z calkiem niezlymi wędlinami i tam bywa ta łososiowa
              natomiast ja czasem kupuje taką co sie zowie delikatesowa albo jakos
              tak - jest bardzie gruboziarnista, taka przypominajaca niemiecką
              Mettwurst...musze zapytac kto ja robi bo mam swoje ulubione zaklady -
              Choszczno, Sokołów, "Lech", "Olewnik-Bis", ZM "Mazury", dla ktorych
              projektowalem kiedys cos - zdaje sie ze ten magazyn co sie spalil 2
              lata temu...
              A dryndnąć - zadryndam z ochotą miesiac po Wielkanocy!... :-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja