Dodaj do ulubionych

suche gołąbki

08.03.08, 17:48
ano wychodza mi suche i łatwo rozpadają się, nie wiem dlaczego: za
duzo ryżu (robię zwykle 50/50), za chude mięso, coś innego?
co zrobic, zeby były lepsze?
Obserwuj wątek
    • ag.gu Re: suche gołąbki 08.03.08, 18:09
      a jajko do masy dajesz?
      • formaprzetrwalnikowa Re: suche gołąbki 08.03.08, 18:17
        nie. w żadnym ze znalezionych przepisów nie było.
        powinnam?
        • ewa9717 Re: suche gołąbki 08.03.08, 18:25
          Ja daję. I cebulkę drobniutko pokrojoną i uduszoną na jakimś
          tłuszczu...
          • karotka_p Re: suche gołąbki 08.03.08, 18:40
            Mięso musi być z tych tłustszych :) Zawsze najpierw duszę mięso w kawałkach, razem z cebulą, listkiem laurowym, a później dopiero mielę i dodaję do ryżu. Nigdy nie jest za suche.
    • ba_nita Re:Parę gołąbkowych propozycji. 08.03.08, 19:52
      gotowanie.onet.pl/27996,0,1,golabki_wege_groszkowo_marchwiane,ksiazka_przepis.html
      Moja siostra była święcie przekonana, że jest w nich mięso.
      gotowanie.onet.pl/9811,0,1,golabki_wegetarianskie_w_sosie_pomidorowym,ksiazka_przepis.html
      Alternatywa:
      gotowanie.onet.pl/16196,0,1,przenicowane_golabki_w_sosie_pomidorowym,ksiazka_przepis.html
      Farsz mięsny to: 50/50 ugotowany ryż, posiekana w drobną kostkę cebula surowa,
      jajko koniecznie, majeranek, sól, pieprz, często duuużo czosnku i albo gotowane
      w sosie albo zapiekane pod sosem w temperaturze nie większej niż 180'C pod
      przykryciem około 45 min i 15 min bez przykrywki.
      • ba_nita Re:Zapomniałbym o jednej rzeczy. 08.03.08, 20:02
        Do mięsa często dodaję jeszcze 100-150 ml na przykład naparu z mięty a nawet
        zwykłą wodę lub pokruszony lód.Nie ma siły żeby były suche. To taka sztuczka - a
        ją lubię.
        • Gość: gość Re:Zapomniałbym o jednej rzeczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:43
          ba_nita napisał:

          > Do mięsa często dodaję jeszcze 100-150 ml na przykład naparu z
          > mięty


          ba_nito, zaciekawiłeś mnie... czy napar z mięty dodajesz tylko dla
          uniknięcia "suchości" farszu? czy to zmienia w szczególny sposób
          smak gołąbków? poprawia go? czy robi gołąbkom coś jeszcze? ;>
          • ba_nita Re:Nie tylko "dla suchości". 12.03.08, 07:51
            Farsz jest bardziej delikatny, chociaż generalnie smak się nie zmienia. Zbyt
            mało jej jest.
            • Gość: gosc Re:Nie tylko "dla suchości". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 09:28
              dziękuję za odpowiedź
              trick wart wypróbowania ;>
      • rozyczko Golabki inaczej :) 08.03.08, 21:33
        dlugo nie robilam golabkow, bo mialam DUZE problemy ze znalezieniem kapusty
        odpowiedniej wielkosci. Az wreszcie znalazlam ten przepis. PYCHA!!! tyle powiem .

        składniki na BRADZO DUZO PORCJI
        70 dag mięsa mielonego najlepiej wieprzowego,
        około 80 dag białej kapusty
        1 duża cebula
        1 ząbek czosnku
        1 szklanka ryżu
        ½ szklanki kaszy manny
        2 jaja
        sól, pieprz, maga, sos sojowy
        2-3 kostki rosołowe
        przecier pomidorowy
        łyżka mąki pszennej
        łyżka mąki ziemniaczanej


        sposób przygotowania
        Do mięsa dodajemy startą na drobnej tarce lub zsiekana malakserem i odciśnięta
        kapustę, surowy ryż, kasze mannę, jajka, drobno posiekaną cebule, zmiażdżony
        czosnek, sól, pieprz, magę i sos sojowy. Soli nie dużo, bo będzie słony sos.
        Wszystko wyrabiany, formujemy nieduże, podłużne kotlety, smażymy je na oleju, na
        dużym ogniu, aż będą bardzo rumiane z obu stron, układamy je w naczyniu
        żaroodpornym. Kostki rosołowe rozpuszczamy w takiej ilości wody, aby po zalaniu
        kotletów były one przykryte. Wstawiamy przykryte naczynie do piekarnika i
        pieczemy około 50-60 min w 170 stopni. Kotlety powinny urosnąć, teraz należy
        ostrożnie, żeby się nie poparzyć, zlać sos do rondla. Sosu będzie raczej mało,
        należy dolać sporo wody, tak aby po wlaniu sosu z powrotem do naczynia przykrył
        on kotlety. Zagotowujemy sos, dodajemy przecier, doprawiamy do smaku, mąki
        rozrabiamy zimną wodą i wlewamy do sosu, zagotowujemy, sos będzie raczej rzadki.
        Zalewamy nim kotlety i wstawiamy na chwilkę do piekarnika, gdy sos zacznie
        bulgotać to znaczy, że danie jest gotowe.

        dodatkowe informacje
        Można jeść jako samodzielne danie, lub np. z ziemniakami jak zwykle kotlety.
        Uwaga z podanych proporcji wychodzi naprawdę spora porcja.
        Kotlety można odgrzewać na patelni.
    • kingaolsz Re: suche gołąbki 08.03.08, 19:55
      Ja robie tylko z bardzo chudego miesa ( mniej niz 5% tluszczu) i nie
      wychodza suche. Dodaje do miesa (oprocz ryzu, ale chyba mniej niz
      50/50) jajko, lekko przysmazona-przybrazowiona cebule (calkiem
      sporo), przyprawy ( sporo - sol, pieprz, papryka). No i zawiniete
      juz golabki w kapuste, podsmazam z kazdej strony, ukladam w garnku,
      zalewam woda, dodate listek laurowy, ziele angielskie, pieprz czarny
      (kuleczki), i dodaje koncentrat pomidorowy. Dusze dluugo. I nie ma
      mowy, zeby byly suche :) sa super.
    • Gość: gość To proste: gołąbki robi się z surowego mięsa IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.08, 19:59
      Gotowane czy duszone to sie na pasztet nadaje.
    • formaprzetrwalnikowa wygląda na to, ze jajko 08.03.08, 20:13
      jest brakującym elementem tej układanki. spróbuje następnym razem.
      tez podpiekam i długo duszę w sosie pomidorowym, ale nie pomagało.

      dziękuje za sugestie.
      • kocia_noga Re: wygląda na to, ze jajko 08.03.08, 20:23
        Ja robię bez jajka,z surowym mięsem i lekko niedogotowanym ryżem,
        ale wole mieszanke - ryż/kasza jęczmienna.Zalewam wywarem spod
        kapusty,p[rzecierem pomidorowym i też długo duszę na najmniejszym
        ogniu.
    • matylda1001 Re: suche gołąbki 08.03.08, 20:45
      Gołąbki tradycyjne

      1. Gołąbki to surowe, niezbyt tłuste mięso z dodatkiem ryżu
      (proporcje mniej więcej 3:1)
      2. Jajka do tradycyjnych gołąbków się nie dodaje bo wychodzi twardy
      gniot.
      3. Konieczne przyprawy to sól i pieprz ale można dodać cebulkę i
      inne przyprawy w/g własnego smaku.
      4. Zawinięte gołąbki układa się ciasno w garnku, zalewa wodą powyżej
      poziomu i gotuje na małym ogniu do miękkości. W trakcie gotowania
      mozna sos dosolić ale nie przesadzić bo sól wychodzi z mięsa.
      5a. Przecier pomidorowy dodaje się pod koniec gotowania bo dodany
      wcześniej zakwasza kapustę i wychodzi twarda.
      5b. Przecier pomidorowy dodaje się na początku gotując gołąbki z
      młodej kapusty. Właśnie dlatego, że ja zakwasza. Kapusta się nie
      rozpada a mieso ma czas się ugotować.
      6. Ugotowane gołąbki (jeśli jest ich dużo) zostawia się w tym sosie
      a podprawia się mąką tylko te część, która będzie zjedzona
      natychmiast. W ten sposób łatwiej odgrzać następne gołąbki, nie
      przypalą się. Niektórzy do sosu dodają też śmietanę.
      7. Mniej wprawieni mogą każdy gołąbek zabezpieczyć przed rozpadaniem
      owijając go białą, bawełnianą nitka. Wtedy napewno nie rozleci sie w
      trakcie przekładania.
      Tak przyrządzone gołąbki nigdy nie będą suche i się nie rozlecą.
      • ag.gu Re: suche gołąbki 09.03.08, 00:36
        Zawsze dodaję jajko-nigdy nie wyszedł twardy gniot.Zawsze dodaję
        przecier od razu,tzn. zalewam bulionem wymieszanym z przecierem-
        nigdy nie miałam niedogotowanej kapusty.Tyle na temat
        autorytatywnych stwierdzeń.Trzeba po prostu znaleźć swoją własną
        metodę,czasem popełniając po drodze błędy.
        • matylda1001 Re: suche gołąbki 10.03.08, 10:17
          >Tyle na temat autorytatywnych stwierdzeń.Trzeba po prostu znaleźć
          swoją własną metodę,czasem popełniając po drodze błędy.<

          No to ja myślę, że dosyć już tych błędów popełniłaś i pora spróbować
          czegoś innego. Napisalaś, że ZAWSZE dodajesz jajko...spróbuj raz bez
          jajka, może będą smaczniejsze? Napisałaś, że dodajesz przecier na
          początku...spróbuj dodać po ugotowaniu kapusty, może będzie lepsza?
          Nasz "autorytaryzm" różni się tym, że Ty jak napisałaś zawsze robisz
          jednym sposobem a ja próbowałam i z jajkiem i tym przecierem na
          początku i okazało się, że to był błąd.

      • Gość: senin pytanie podstawowe IP: *.bri.connect.net.au 12.03.08, 10:59
        dotyczy ryzu

        czy surowy, czy podgotowany?

        bardzo chcialabym osiagnac "stan" golabkow z ryzem lekko
        rozpadajacym sie po przekrojeniu

        jak dotad mi sie nie udaje - bo gdy dodam ryz gotowany to sie
        rozkleja w czasie gotowania, a gdy surowy (suchy) to robi sie 'cegla'

        podejrzewam ze ryz podgotowany (tak ok 5-10 minut) i mieso ze spora
        zawartoscia tlusczu daly by rezultat na jakim mi zalezy... ale wole
        zapytac o doswiadczenia innych niz kolejny raz eksperymentowac ;))


        Podkreslam: chce by ryz i mieso byly jakby 'sypkie', bo inne wersje
        mam opanowane


        przychodzi mi do glowy mieso wieprzowe z duza iloscia tluszczu
        wymieszane z na wpol ugotowanym ryzem.....
        ale czy dobrze kombinuje ???

        U mnie w domu zwykle mieso mieszalo sie z bulka - z ryzem byly tylko
        raz... ale za to taaaakie dobre, ze mi spac nie daja
    • Gość: Karolina Re: suche gołąbki IP: *.adsl.alicedsl.de 08.03.08, 22:27
      Jakim sposobem je smazasz, pieczesz albo dusisz?
      • Gość: taktoja Re: suche gołąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.08, 09:27
        Do masy mięsno-ryżowej dodaję jajko, ale też rozrzedzam ją rosołem.
        Gołąbki zalewam sosem pomidorowym i wkładam do piekarnika. Właśnie zrobiłam w
        sobotę. Wyszły wyjątkowo smaczne. Przedostatnim razem, jak pamiętam, zapomniałam
        wlać rosołu i masa była za sucha.
        • matylda1001 Re: suche gołąbki 10.03.08, 10:22
          Powiedz mi, proszę, do czego ma służyć to jajko?
          • ba_nita Re:Do tego żeby farsz był zwarty i trzymał 10.03.08, 10:26
            "w sobie" wszystkie tzw. soki.
            • matylda1001 Re:Do tego żeby farsz był zwarty i trzymał 10.03.08, 13:52
              Zeby farsz był zwarty i trzymał soki? Zwarty i tak jest bo ryż
              skleja a kapusta trzyma. Jeśli chodzi o te soki to właśnie ważne,
              żeby nic ich nie trzymało, żeby przenikały do wody/bulionu bo wtedy
              sos jest smaczniejszy a sam gołąbek nic na tym nie traci bo w tym
              sosie się dusi. Jeśli chodzi o gołąbki to powiem nieskromnie, że
              mało jest potraw, z których wykonania jestem tak dumna jak właśnie z
              nich. Gdyby ode mnie zależało to robiłabym je we włoskiej kapuście
              ale rodzina woli zwykłą. Jedna moja znajoma robi gołąbki z farszem
              takim jak mięso na mielone kotlety czyli z jajkiem, surową cebulą i
              bułką (!) Jak widać wszystko można zawinąć w kapustę. Istotne jest
              tylko to do którego momentu można nazwać to gołąbkiem a gdzie
              zaczyna sie podróbka.
              • ba_nita Re:Zrób bez i jajkiem - zrozumiesz.)))nt 10.03.08, 13:59

                • matylda1001 Re:Zrób bez i jajkiem - zrozumiesz.)))nt 10.03.08, 14:22
                  Zrobiłam kiedyś z jajkiem w ramach porównania (napisałam o tym
                  wyżej) i były gorsze od tych bez jajka.
                  • ag.gu Re:Zrób bez i jajkiem - zrozumiesz.)))nt 10.03.08, 16:16
                    a mi lepiej smakują z jajkiem i zalane przecierem od razu.Chodziło
                    mi o to,żebyś nie pisała,że czegoś "się nie dodaje" tylko "ja nie
                    dodaję".A kwestie prób mam już za sobą i wiem co lubię.Są
                    ludzie,którzy jedzą ser żółty z dżemem i tak im smakuje.Powiesz
                    im,że "tak się nie je"?
                    • matylda1001 Re:Zrób bez i jajkiem - zrozumiesz.)))nt 11.03.08, 22:14
                      Jeśli takie Ci smakują to jedz z apetytem :)

                      >Chodziło mi o to,żebyś nie pisała,że czegoś "się nie dodaje"
                      tylko "ja nie dodaję".

                      Niestety, nie moge spełnić Twojego życzenia. Przepis to przepis. To
                      tak jak recepta. Można oczywiście zmieniać produkty, zmieniac
                      proporcje, dusić zamiast smażyć, gotować zamiast piec ale to juz nie
                      będzie to samo bo np. z całej potrawy zostało tylko wizualne
                      podobieństwo. Oczywiście nie mam tu na myśli Twoich gołąbków bo
                      napewno są bardzo smaczne (oj, zjadłoby się nawet z jajkiem!) ale
                      jajka w żadnym prawidłowym przepisie nie widziałam co nie znaczy
                      ani, że jak sie doda to sie otruje ani, że widziałam wszystkie
                      przepisy. Pozdrawiam.
                      • ba_nita Re:Kuchnia to nie apteka. 12.03.08, 10:01
                        Gdyby każdy traktował przepis jak receptę w każdym domu jedzono by to samo.
                        Jestem ciekaw czy dodając przyprawy używasz wagi aptekarskiej? Bo tylko wtedy
                        przepis byłby receptą.
                        • matylda1001 Re:Kuchnia to nie apteka. 12.03.08, 17:37
                          >Gdyby każdy traktował przepis jak receptę w każdym domu jedzono by
                          to samo.<

                          Od tego sa przepisy, żeby szczegół po szczególe wyjaśniały tajemnice
                          potrawy. Właśnie ważne jest ile, czego i w jakiej kolejności. Nie
                          wiedząc tego można zepsuć potrawę. Idąc za daleko w
                          eksperymentowaniu można stworzyć zupełnie inną potrawę, która tylko
                          z pozoru będzie przypomnać pierwowzór. Nie chodzi tu o to
                          nieszczęsne jajko w gołąbkach ale co byś powiedział na schabowego z
                          soii? To klasyczny przyklad adaptowania starych nazw na potrzeby
                          wynalazków.
                          • ba_nita Re:Kuchnia to nie apteka. 12.03.08, 18:02
                            matylda1001 napisała:
                            > Od tego sa przepisy, żeby szczegół po szczególe wyjaśniały tajemnice
                            > potrawy. Właśnie ważne jest ile, czego i w jakiej kolejności.
                            Powiedz - od ilu lat gotujesz?
                            > co byś powiedział na schabowego z soii?
                            Nic bym nie powiedział bo długim kijem nie dotknę nawet. Co nie znaczy, że na
                            zrobienie schabowego istnieje tylko jeden właściwy przepis.
                            • matylda1001 Re:Kuchnia to nie apteka. 13.03.08, 11:58
                              > Powiedz - od ilu lat gotujesz?<

                              Ponad 20 lat i wydaje mi się, że robie to całkiem dobrze.

                              >Co nie znaczy, że na zrobienie schabowego istnieje tylko jeden
                              właściwy przepis<

                              Można robic różnie. Najwyżej coraz mniej będzie przypominał tego
                              typowego schabowego (z przepisu). Nie znaczy to jednak, że będzie
                              gorszy. Sama lubie poeksperymentować.

                          • ag.gu schabowego z soii 13.03.08, 00:08
                            SOI
                            rzeczowniki zakończone na -ja, występującym po samogłoskach, mają
                            zakończenie -i, np.
                            aleja — alei, epopeja — epopei.

                            Słownik ortograficzny PWN
                            • matylda1001 Re: schabowego z soii 13.03.08, 11:51
                              Masz rację, przepraszam.
                              • ag.gu bez urazy,mam alergię na 13.03.08, 11:56
                                błędy ortograficzne,a fora są tak nimi usiane,że włos się jeży.
                                • matylda1001 Re: bez urazy,mam alergię na 13.03.08, 12:13
                                  Wiem i cieszę się, że na tle forum nie wypadam tak całkiem żle.
                                  Ortografia nigdy nie była moją mocną stroną. W szkole bywało, że za
                                  jedno wypracowanie dostawałam i 5 (bo nauczycielka nie chciała mnie
                                  skrzywdzić) i 2 (bo nie mogła "przełknąć błędów). Prawdę mówiąc
                                  ortografia nigdy nie cieszyła sie moim poważaniem a interpunkcja to
                                  juz wymysł szatana ;)
                                  • ag.gu Re: bez urazy,mam alergię na 13.03.08, 12:20
                                    matylda1001 napisała:
                                    interpunkcja to juz wymysł szatana ;)

                                    TAK!!! ;-D
                  • ba_nita Re:Kwestia gustu.nt 12.03.08, 09:57

    • karolina999923 Re: suche gołąbki 10.03.08, 11:41
      Uwielbiam gołąbki, i robię tak: mięso wieprzowe, ale nie może być
      bardzo chude, (wszelkie potrawy z dodatkiem kapusty, czy to
      słodkiej, czy kiszonej, wymagają tłuszczu) pół na pół z ryżem. do
      takiej masy dodaję pokrojony w kostkę i stopiny na patelni gotowany
      boczek (20 dkg) wraz z dwiema srednimi cebulami. dodaję 0.5
      szklanki buliony, pieprz, sól. zawijam w sparzone liście kapusty,
      tylko i wyłącznie, włoskiej. układam w naczyniu żaroodpornym z
      przykrywką i uwaga: nie dolewam ani wody, ani bulionu. wstawiam do
      nagrzanego piekarnika na 180 stopni na około godzinę. gołąbki są
      pyszne, wcale nie suche, poddawane obróbce termicznej "ze
      wszystkich stron" nie muszą się długo piec. ta godzina w piecu, to
      łącznie z początkowym rozruchem i nagrzaniem się garnka. w trakcie
      pieczenia puszczają dużo własnego soku (mokra kapusta) i po wyjęciu
      pozostaje go tyle, aby później je podgrzać, ewentualnie na prawie
      suchej patelni podsmażyć. sprawdzony wielokrotnie przepis. polecam.
      • ba_nita Re:A niby dlaczego wymagają tłuszczu?Uzasadnij.nt 10.03.08, 11:49

        • karolina999923 Re:A niby dlaczego wymagają tłuszczu?Uzasadnij.nt 10.03.08, 12:20
          Zwróć uwagę, Banito, że wszelka kapusta po dodaniu tłuszczu jest
          błyszcząca, bardzo chłonie tłuszcz i jest po prostu smaczna.
          przecież do bigosu nie dajesz chudego mięsa z indyka lub zupełnie
          chudej wołowiny, tylko np. żeberka.
          • ba_nita Re:Jak kulą w płot. 10.03.08, 12:30
            Na tym żeby błyszczały kompletnie mi nie zależy. To jakaś paranoja. Mają
            SMAKOWAĆ a nie błyszczeć. Mało tego - często z żoną obgotowujemy kapustę w
            bulionie warzywnym i jadamy na "żywca" - tez "błyszczy".
            • karolina999923 Re:Jak kulą w płot. 10.03.08, 12:50
              Nie rozumiem co ma do rzeczy "kula" i "płot", bo uzasadniłam, dałam
              Ci przykład bigosu. Ja również jadam taką kapustę, ale obgotowuję
              ją w wodzie z solą i z cukrem, a po odsączeniu polewam sklarowanym
              masłem, bez bułki.
              • ba_nita Re:Nieznajomość przysłów polskich...nt 10.03.08, 14:00

                • kinia.0 Re:Nieznajomość przysłów polskich...nt 10.03.08, 16:35
                  Aco to znaczy-prawdziwe gołąbki? które są prawdziwe,te z jajkiem czy
                  te bez jajka? Ja np. robię gołąbki z pieczarkami-a może ktoś powie
                  że to już nie są gołąbki.
                  • rozyczko to kapusta faszerowana ;-P n/t 10.03.08, 21:25
                    • kinia.0 Re: to kapusta faszerowana ;-P n/t 11.03.08, 09:47
                      Tylko że nazwa była gołąbki z pieczarkami a nie kapusta faszerowana
                      pieczarkami w przepisie.
                      • ag.gu Re: to kapusta faszerowana ;-P n/t 11.03.08, 21:07
                        gołąbki to kapusta faszerowana.Czym ją nafaszerujesz to Twoja
                        rzecz.Ogólnie znana i uznana jest wersja z kaszą gryczaną i też
                        nazywa się to gołąbki.
                        • ba_nita Re:Dokładnie tak. Nic dodać, nic ująć.:-D Równie 12.03.08, 10:08
                          dobrze mógłbym iść w zaparte, że kapusta faszerowana to taka:
                          gotowanie.onet.pl/29872,0,1,biala_kapusta_faszerowana_mielonym_miesem,ksiazka_przepis.html
                    • kinia.0 Re: to kapusta faszerowana ;-P n/t 12.03.08, 12:33
                      Więc gołąbki to też nic innego jak kapusta faszerowana.
                      • momas Re: to kapusta faszerowana ;-P n/t 13.03.08, 12:13
                        ha.... i zów spór o gołąbki :)
                        Przepisów na gołąbki widziałam wiele. Niektóre mówią o jajkach, inne
                        nie....
                        A co dom, to inna forma gołąbków....
                        Znam wersje z kapusta włoską.
                        Wersje z samym mięsem
                        wersje z miesem i ryzem (surowym/ugotowanym)
                        wersję z mięsem i kaszą...
                        Proporcje miesa do ryżu/kaszy rózne.

                        I to wszytstko są GOŁąBKI

                        Moje obserwacje (takie zgeneralizowane) pokrywają się z
                        twierdzeniem M. kuronia, który mówi, ze ilość mięsa do wypełniacza
                        rośnie proporcjonalnie ze wschodu Polski w kierunku zachodnim :)
                        Niektórzy mówią na gołąbki z farszem czysto mięsnym - kapusta
                        faszerowana.
                        Dla mnie kapusta faszerowana to cała główka nadziewana mięsem....
                        Z tymi gołąbkami to troche jak ze sznyclami...
                        dla np ludzi z Wielkopolski - sznycel to panierowana cięlęcina..
                        dla ludzi z Galicji - to kotlet tzw mielony/siekany....

                        Nie ma jedynego właściwego przepisu na gołąbki...
                        Na szczęście :))
                • Gość: lila Re:Nieznajomość przysłów polskich...nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:45
                  Raczej nieznajomość zastosowania przysłów do sytuacji.
                  • ba_nita Re:A może by tak na temat?Czy to już zbyt trudne? 12.03.08, 18:05
                    No - lila, postaraj się chociaż raz.
    • westina Re: suche gołąbki 12.03.08, 21:04
      Podejrzewam, ze temat juz przegadany i nieaktualny, ale podam Tobie przepis, a
      raczej sposob na "moje" golabki. Ze wzgledow zdrowotnych uzywam tylko mielone
      wolowe jako surowe mieso. Jajko koniecznie! Dodatkowo mieso konserwowane indycze
      / zaufanej firmy!/. Ryz ugotowany na pol sypko, cebulka i pieczarki usmazone i
      liscie kapusty koniecznie podgotowane, bo wtedy golabki nie potrzebuja tak
      dlugo. I sie nie rozpadaja..;)
      Dodaje tez sporo siekanej zielonej pietruszki, majeranek, sol, pieprz...do smaku.
      Jak juz je poukladam w garnku to zasypuje spora iloscia pomidorow "cherry" albo
      "roma" bo te sa najslodsze, oczywiscie jesli dojrzewaly na sloncu....hmmm...
      Polewam mala iloscia rosolu i hejka!
      Smacznego :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka