regina.1 17.03.08, 18:40 Mam pytanie jak ją robicie? I jak długo hurtowo ugotowane puszki można przechowywać? Z góry serdeczne dzięki, za podpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghe_72 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 18:41 gotuję jakies 3 - 4 h na drugą częśc pytania też chętnie poznam odpowiedź :) Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 18:50 Ja też tak właśnie ją przygotowywuję. Jednak, na forum remontowym przeczytałam wypowiedź jakiejś kobiety, dotyczącą upierdliwego remontu kuchni po eksplozji(!!!) gotującej się puszki skondensowanego mleka. Od tego momentu towarzyszy mi lęk przed wybuchem tego cudu. I jeśli można hurtowo ten specjał przyrządzić, to chętnie zaoszczędzę sobie lęków,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elusia Re: Masa ze skondensowanego mleka. IP: *.lublin.mm.pl 17.03.08, 20:31 Gotuję ok.2,5 h. Warunkiem koniecznym,żeby cudo nie wybuchło jest by puszka była cały czas zanurzona w gotującej się wodzie.Dlatego podczas gotowania należy ją uzupełniać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i jeszcze Elusia Re: Masa ze skondensowanego mleka. IP: *.lublin.mm.pl 17.03.08, 21:40 i kochana nigdy pod żadnym pozorem nie otwieraj gorącej a nawet ciepłej puszki. Najlepiej ugotuj ją spokojnie wieczorem a otwieraj na drugi dzień rano. Tak ugotowana pucha może stać w nieskończoność,ale to jest niemożliwe,u mnie przynajmniej,ponieważ dzieci się do niej dobierają i traktują jako smarowidło do pieczywa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 18:59 Ja gotuje 2 godz, 15 min; - otwarta puszka po gotowaniu, z tą masą kajmakową stala kiedys u mnie w lodowce kwartał! ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 20:38 Trzeba ją koniecznie otworzyć? Czy może pozostać zamknięta? Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 20:39 Macie może, drogie Panie, jakieś fajne pomysły na słodkości z tą masą? Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 20:51 Panią nie jestem, ale pomysł mam. Dodaję trochę dobrego rumu (mieszanie początkowo wymaga uwagi, łatwo się pochlapać) i wylewam na mazurek. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Tort karmelowy może być? 17.03.08, 20:57 Biszkopt: 4 jajka + szklanka mąki + 1 szklanka cukru + szczypta proszku do pieczenia Białka ubić na sztywno z solą Dodać żółtka – mikser Cukier – mikser Mąkę dodawać łyżkami, zamieszać, dodać proszek Piec ok. 35 minut w piekarniku nagrzanym wcześniej do 150 st, potem podgrzać do 180. Krem: 2 puszki mleka skondensowanego słodzonego + 1 (i 1/2)paczki masła Mleko gotować 3 godz, ostudzić Otworzyć po ostudzeniu, wmiksować masło Nasączenie: 6 szt kwaśnych landrynek + spirytus + pół szkl ciepłej wody Landrynki rozpuścić w ciepłej wodzie Dodać do spirytusu (wg uznania, możemy nawet otrzymać tort nazywany wśród mojej Rodziny i znajomych "Alkoholik", bo można się nim regularnie ululać...), kiedy ostygnie. Wykonanie: Biszkopt po upieczeniu przekroić na dwie lub więcej części Ciasto nasączać dokładnie do brzegów Smarować konfiturą wiśniową na przemian z konfiturą i kremem. Całość obsmarować resztą kremu karmelowego na wierzchu. Boki obkleić mieszanką: np. okruszki + orzechy + kawa + wiórki. Ja używam często krokanta i płatków migdałowych albo grubo tartej czekolady. A na wierzchu to wiadomo, wg własnej fantazji ;) Pięknie sprawdzają się wisienki koktajlowe, bo pasują do wypełnienia. Acha, ja gotuję mleko te 3 godziny, często dolewając wody, bo też mi kiedyś puszka wybuchła, jak się zagapiłam. Faktycznie - dzięki losowi, że cała kuchnia w kafelkach, to tylko zmywałam cholerstwo z dwójką znajomych i Bratem cały dzień, ale sufit był do malowania... XD W życiu ten karmel nie przeżył dłużej niż kilka dni, więc nie wiem, ile można go trzymać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
twinnie77 Likier 18.03.08, 00:31 Moja mama robi taki likier z rumem. Zawartość 2 ugotowanych ostudzonych puszek słodzonego mleka zmiksować z butelką rumu. Schłodzić. Pyszności! Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 20:49 Nigdy nie otwieram. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 20:58 Ja gotuję 1.5 godziny i pozostawiam w tym srebrnym garze (co to nieźle trzyma temperaturę) do rana, dodatkowo i reczniczkiem opatulam. Masa jest OK, w lodówce moze stać bardzo długo, oczywiście w zamknietej puszce. A eksplozji sie nie bój, tamtej kobitce wybuchło, bo się pewnie do gorącej puszki chciała dobrać, a na pewno nic się nie stanie, jeśli będziesz ptwierała zimną puszkę. Ze względu na to, że trzeba to długo gotować, zawsze uskuteczniam hurt, czyli jednocześnie gotuję 5 puszek mieszczących się w moim największym garnku, a potem używam, jeśli akurat do czegoś potrzebuję. Puszki spokojnie czekają na dole lodówki i jeszcze nigdy nic złego się z masą nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 21:35 Dobra, pojutrze gotuję. Ale jakby co, to Drogie Kuchciki, mam nadzieję, że zmontujecie ekipę sprzątającą i przyjedziecie na pomoc. A jak sprawdza się wafel z kajmakiem, pewnie macie tą wiedzę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Masa ze skondensowanego mleka. IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.08, 21:44 Sprawdza sie,ze hej:-)))!Ja do karmelu(wybranego z puszki)dodaje czekolade,albo dwie,powolutku rozgrzewam i ta masa przekladam wafle.Potem folia i na cala noc encyklopedia na gore;-),tzn.czos dosyc ciezkiego do przycisniecia...Dzieci (i nie tylko:-) za tym przepadaja!Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Masa ze skondensowanego mleka. IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.08, 21:45 Kajmaku,nie karmelu,sorki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 21:53 Bardzo lubię ten smak, szukam inspiracji i sprawdzonych przepisów. Więc tort i wafel mają szansę zaistnieć na wielkanocnym stole. Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Re: Masa ze skondensowanego mleka. 17.03.08, 21:58 Inaczej mówiąc, czym powalić teściową? Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Regino! :) 17.03.08, 22:40 Mam nadzieję, że jeśli tort zaistnieje, to się sprawdzi. Jest stosunkowo prosty i pyszny, a chyba najfajniejsze jest w nim to, że jest z tych "sycących" tzn wychodzi dosyć dużo kawałków z jednego tortu ;) Mnie nigdy nie zawiódł, mam nadzieję, że zasmakuje! Odpowiedz Link Zgłoś
toska6 Powalić teściową można 18.03.08, 08:59 też - baileyem. Ja tez od dawna gotuję 3-4 puszki od razu.Zawsze wieczorem -po filmiku wyłączam i sobie stoi do rana i stygnie. 2.5godz-bo uważam że jeszcze w tej gorącej wodzie dochodzi.Na małym ogniu,(jak kompoty). Bailey: otworzyc puszke wygarnąć masę ,zrobić mocny niesłodzony napar z kawy nesca- tak pół szklanki(zawsze można dorobić), ciepłym jeszcze rozpuścić masę.Jak przestygnie dodać wódki,można dolać malibu,spirytusu, nie powiem ile, bo robie na własny smak.Trzeba próbowac.mocniejszy lub słabszy procentowo. Odpowiedz Link Zgłoś
regina.1 Z migdałami? 18.03.08, 13:54 Co sądzicie o kajmaku z płatkami migdałowymi do wafla? A może znacie smaczne proporcje? Odpowiedz Link Zgłoś