Dodaj do ulubionych

TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-warto!

IP: *.acn.waw.pl 05.06.08, 20:05
Wniosek: sa beznadziejne. W porazajaco przytlaczajacej wiekszosci. A
z tego wynkaja choroby: od alergii po raka jelita.
Obserwuj wątek
    • mallina Re: TVN znów za pieniądze wycina komuś konkurencj 05.06.08, 21:00
      a to opinia na podstawie obejrzanego programu? chyba nie
      • naura Po pierwsze: pytanie to nie opinia. Po drugie - 05.06.08, 21:09
        praktyki TVN są powszechnie znane. A ja dodatkowo mam świetną pamięć
        i pamiętam dokładnie całą historię z "Constarem".
        • kocia_noga Re: Po pierwsze: pytanie to nie opinia. Po drugie 05.06.08, 21:58
          Nie, tym razem o niemal wszystkich zakładach mięsnych w Polsce i
          Europie.
          No i przypomniała mi się nasza dyskusja jak to za PRLu źle się
          jadało.
          Zwyczaje nasączania mięsa solanką i technologia upowszechniły się
          po '89 roku, a w Europie stosowane były dużo wcześniej.
          TVN pokazał tylko jedną małą masarnię, bez śladów po których możnaby
          było ją zidentyfikować, gdzie stosowane sa dawne technologie -
          owszem, azotyny, ale tylko do tradycyjnego peklowania, poza tym -
          nic.
          Sama wiem,że istnieją jeszcze takie wytwórnie.
        • Gość: miu Re: Po pierwsze: pytanie to nie opinia. Po drugie IP: *.acn.waw.pl 05.06.08, 22:19
          Co bylo z Constarem? Historie o ponownym przetwarzaniu
          przedatowanych wedlin znam. Bylo cos jeszcze?
          • Gość: miu Re: Po pierwsze: pytanie to nie opinia. Po drugie IP: *.acn.waw.pl 06.06.08, 10:19
            Uzupelnie swoje powyzsze pytanie: co to znaczy "praktyki TVN"? To
            wlasnie dzieki TVNowi wiadomo, ze Constar kpil z klientow, czyli z
            nas.

            PS. Dobrze wydaje mi sie, ze Constar obecnie sprzedaje swoje wedliny
            jako Krakus?
    • jarek_zielona_pietruszka Re: TVN pokazało tylko część tego o czym juz od 05.06.08, 22:32
      dawna piszę na tym szacownym forum. Jednak temat został ujęty bardzo
      powierzchownie, bez wgłębiania się w istotę sprawy.
      Przecież sama solanka nie utrzymałaby się w mięsie. należy dodać różnych
      związków chemicznych i innych dodatków, aby uzyskać pożądany efekt.
      A co do Constaru to z tego co wiem ma się dobrze, zmienił tylko nazwę i dalej
      można jego wspaniałe produkty kupić w Tesco i innych marketach, do których jest
      jednym z głównych dostawców "tanich" wędlin
    • paulinaa Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa 05.06.08, 22:40
      moz znajomi przestaną sie w kńcu dziwić dlaczego wedlin nie jem..
      • jarek_zielona_pietruszka Re: A ja i moja rodzina je wędliny 05.06.08, 23:08
        i to dużo, ale od lat już nie kupujemy, tylko robię sam.
        pozdrawiam
        • Gość: miu Re: A ja i moja rodzina je wędliny IP: *.acn.waw.pl 06.06.08, 10:15
          Ja tez praktycznie nie kupuje wedlin. Co prawda nie umiem zrobic
          sama, wiec kupuje mieso, pieke/dusze/gotuje i tylko
          takie "przetwory" jadam. Robie tak od dluszegeo czasu.

          I wiecie co? Poprawila mi sie cera, zniknely wszystkie wypryski!
          Teraz wiem dlaczego!
          • poughkeepsie wybór jest prosty 06.06.08, 10:17
            można nie jeść :) Naprawdę da się żyć bez mięsa ;-) A nie ciągle się dziwić jak
            dzieci, obojętne jaka żywność produkowana przemysłowo zawsze będzie syfiasta :]
            • paulinaa Re: wybór jest prosty 07.06.08, 16:50
              na pewno sie da, ja co prawda jem mięso ale rzedko i tylko piersi
              kurczaka
    • poszukiwaczarmi Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa 06.06.08, 23:53
      No tak.

      Ktoś wreszcie powiedział czystym głosem, że należy przestać z polską megalomanią
      wychwalania pod niebiosa polskich wędlin. Święta prawda. Zwróćcie uwagę na
      wszędobylskie "polędwice" - strasznie rozepchane schaby, szynki, które smakują
      tak samo i tylko nieco lepiej niż podeszwa gumiaka, te kiełbasy z zawartością
      mięsa poniżej połowy.

      Owszem, są dobre masarnie, powoli zaczynami się bowiem orientować, że ktoś tu z
      nami gra nieczysto. Lepiej późno niż wcale.
      • Gość: lu Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa IP: *.acn.waw.pl 08.06.08, 00:38
        Bardzo sie ciesze, ze ktos to napisal. Jak ze pare lat temu pisalam
        na tym forum, ze polskie wedliny sa beznadziejne, bo woda z nich
        wyplywa i slone sa tak, ze jesc sie nie da, to prawie doszlo do
        liczu; do dzis sie ciesze, ze dyskusja byla wirtualna ;))
        • billy.the.kid Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa 08.06.08, 10:25
          tak jakoś smiesznie cały czas się zastanawiam- co szlachetnego jest
          w NIEJEDZENIU MIĘSA.
          BITWĘ POD GRUNWALDEM WYGRALISMY NA MIĘSKU.
          • l.e.a Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa 08.06.08, 10:48
            Mam szczęście, w naszym miasteczku jest jeden maciupki sklepik z bio
            żywnością sprzedają min. domowej roboty wędliny.
          • poszukiwaczarmi Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa 08.06.08, 10:51
            Aaa, no tak. Dyć pod Grunwaldem lat ponad pięćset temu dwa nagie miecze wbito w
            ziemię :) Wtedy jakość mięs, a może i niekiedy wędlin - jeśli ktoś wówczas
            wędził - była o wiele wyższa niż dziś :) Np nie nakłuwano, nie wypełniano
            substancjami ohydnymi, jeno zębami szarpano i jedzono. Często jako pieczyste. I
            z chaty dało się słyszeć: Niech kasza namaka... :)
      • Gość: senin ja tez nie jadam sklepowych australijskich wedlin IP: *.for.connect.net.au 08.06.08, 10:53
        nawet nie zaglebiam sie w deteale typu: co w nich jest

        wszystkie sa z reguly paskudne

        jedyne jakie jadam to:
        -'Knakwurst" (raz na jakis czas i to ze wzgledu na podobienstwo
        smakowe do PRL-owskich parowek)
        - suche typu salami - tez jednak baaardzo rzadko - jak mnie najdzie
        samk na swojskie jedzenie

        > No tak.
        > Ktoś wreszcie powiedział czystym głosem, że należy przestać z
        polską megalomanią > wychwalania pod niebiosa polskich wędlin.


        Jaka megalomania!?

        ja jesli mam ochote na wedliny to zamawiam Wlasnie Polskie Wedliny -
        - Z samego Sydney, i bez uskarzen czekam ok 3-4 dni na przesylke

        Bo polskie wedliny DOBRZE ZROBIONE SA swietne !!!

        (ALE w naszej dziurze dostac tylko mozna supermaketowa "polish
        sausage" - kolejny supermarketowy shit wedlinowy, podobnie jak
        wszelkie "szynki" i inne lokalnie produkowane "choriso" itp




        • Gość: miu Re: ja tez nie jadam sklepowych australijskich we IP: *.acn.waw.pl 08.06.08, 15:52
          Jeden "maly" problem jest: w sklepach ich NIE MA.
      • jagoda85 Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa 08.06.08, 23:43
    • naura Polskie TANIE wędliny są rzeczywiście kiepskie. 08.06.08, 21:07
      Dlatego, oprócz pieczenia i gotowania (mało kto ma przygomową
      wędzarnię)warto kupować wędliny z górnej półki, np. pastrami czy
      kindziuk. Albo wyroby z góralskiej beczki, czyli naturalnie wędzone.
      Dzięki, Jarku Zielona Pietruszko, za kilka śwetnych przepisów ;)
      ( TVN dostał zlecenie akurat na Constar, a tydzień później
      wyemitowano program, w którym pokazano, że Constarowskie praktyki są
      powszechne. Mało tego - są staropolskie. Patent na odświeżanie
      kiełbasy podaje ... Ćwierciakiewiczowa. Ale kto dziś czyta
      Ćwierciakiewiczową? ;(((
      • Gość: miu Re: Polskie wędliny są rzeczywiście kiepskie IP: *.acn.waw.pl 10.06.08, 08:59
        Cwieciakiewiczowa to - prosze mi wybarczyc - mamut gotowania. Jej
        opinia ma sie mniej wiecej tak jak wyglaszanie XVIII wiecznych
        teorii z astronomii w stosunku do odkryc Wolszczana.

        Kulinarna swiadomosc spoleczenstwa znacznie wzrosla, podobnie jak
        wiedza na temat odzywiania, pojawily sie takie przedmioty jak
        lodowki i zamrazarki. O odswiezaniu nadpsutych wedlin mozemy (MAMY
        PRRAWO!!!) zapomniec.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Wybacz Miu 10.06.08, 10:50
          Może i według Ciebie Ćwierciakiewiczowa jest kuchennym dinozaurem, ale nie
          zgodzę się z tą opinią. Mama w swoim księgozbiorze egzemplarz, w którym znajdują
          się przepisy na pyszne wędliny, pieczywo, przetwory i wiele innych. Gdyby
          dzisiaj robiono wędliny według tych przepisów nikt nie myślałby o takich
          rzeczach jak podano w programie Uwaga TVN.
          Ja osobiście nie kupuję wędlin. Wszystkie robię sam. Czasami zaglądam do sklepu
          przyjrzę się uważnie i stwierdzam ze zgrozą że z roku na rok coraz bardziej
          producenci wyrobów wędlino podobnych oddalają się od nazwy wędlina.
          Co gorsza mięso znajdujące się na półkach wielkich sklepów, już od dawna jest
          preparowane podobnie jak wędliny. W kilogramie świeżego mięsa jest coraz mniej
          mięsa, a coraz więcej dodatków.
          W dużej mierze odpowiedzialni są za ten stan rzeczy producenci mięsa (oczywiście
          ci produkujący na dużą skalę metodą przemysłową) stosujący wyłącznie pasze
          granulowane i inne dodatki przyspieszający wzrost i zdrowotność zwierząt. Poza
          tym wyselekcjonowano nowe rasy zwierząt spełniające wymogi producentów mięsa i
          wędlin, będące jednocześnie Latwiejsze w hodowli przemysłowej na dużą skalę.
          Rasa polska biała zwisłoucha jest już praktycznie na wymarciu, bo kto by chciał
          hodować świnię przez rok jak można przez pół.
          Nikt nie patrzy już na jakość.
          W ten sposób wyhodowane mięso jest twarde i suche, dlatego też zaraz po uboju
          duże zakłady produkcyjne stosują nastrzyk w celu zwiększenia miękkości mięsa i
          jego wilgotności, a co za tym idzie powoduje to spory "przyrost" wagi. Niestety
          coś za coś. Takie mięso szybko się psuje i nie jest tak smaczne, ale kogo to
          obchodzi ważny jest zysk.
          pozdrawiam serdecznie
          • Gość: miu Wybaczam ;) IP: *.acn.waw.pl 10.06.08, 19:20
            ...zwlaszcza, ze za to porownanie przeprosilam od razu :) Chodzi o
            ogromna zmiane poziomu HIGIENY, itp. Nie przekonuje mnie odswiezanie
            starego miecha nawet metoda Cwieciakiewczowej.

            Co do starych ras zwierzat hodowlanych zgadzam sie z Toba w 100%.
            Natomiast jesli chodzi o miejsce nabycia miesiwa, to wole przebadane
            miecho z uboju przemyslowego niz mieso niewiadomego pochodzenia.
            • jarek_zielona_pietruszka Re: Wybaczam ;) 10.06.08, 19:39
              Osobiście też nie kupuję mięsa z niewiadomego pochodzenia. Mam kilku
              zaprzyjaźnionych hodowców i zaprzyjaźnioną ubojnię. Wolę jednak kupować od
              hodowców. Kupiłem na święta pół świniodzika i miałem naprawdę dobre mięso.
              Później kupowałem już tylko w ubojni i trafiały mi się połówki ze sztuk
              pasionych metodą przemysłową. Mimo, że mięso było świeżutkie, to jednak słonina
              nie topiła się tak jak trzeba. Mięso było twarde i gumowate. Dlatego wolę
              zapłacić trochę drożej i mieć naprawdę dobry towar. Mam, już zamówioną jedną
              świnkę na święta i pół na 1 Listopada. Teraz jednak będę musiał kupować w
              ubojni. Po moich reklamacjach obiecali mi że następnym razem dostanę naprawdę
              dobrą sztukę.
              Co do ras to już tylko u nielicznych indywidualnych małych hodowców można
              jeszcze spotkać te dobre polskie świnie z których byliśmy sławni niemal na całym
              świecie, dzięki wyrobom Krakusa i Animexu.
              pozdrawiam
    • spacey Re: wybór jest prosty 10.06.08, 10:56
      jeszcze bardziej poza tym: piękni, szlachetni, miłosierni
      niejedzący mięsa potrzebuja brzydkich, podłych i okrutnych zjadaczy
      mięsa, żeby móc się poczuć lepiej. nie polecam :)
    • Gość: mlaskacz pospolity Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa IP: 212.160.172.* 11.06.08, 10:22
      Faktycznie wędliny w Polsce są coraz gorsze!! Bez smaku o bladym,
      lub szarym kolorze, ble, jeszcze troche i bedzie tak jak we Francji,
      gdzie jaka wedline nie kupisz to ma taki sam papierowy smak.
      Gdzie sie podziały smaczne szynki??
      Okropność poprostu.


      • jarek_zielona_pietruszka Re: Dobre polskie wyroby odeszły razem 11.06.08, 12:24
        z wprowadzeniem marketów i norm unijnych, czyli róbcie tak, żeby zarobić, a
        konsument się nie liczy, musi jeść to co dostanie.
        • Gość: miu Re: Dobre polskie wyroby odeszły razem IP: *.acn.waw.pl 11.06.08, 13:15
          Oho ho ho! To wlasnie we Francji jadlam NAJLEPSZE szynki jakie mozna
          sobie wyobrazic! Bez wylewajacej sie wody, mozna je mrozic sa takie
          same po wyjeciu z zamrazarki jak swieze!

          Tam zasada jest prosta: drogie jest wysokiej jakosci, jeszcze lepsze
          jest drogie od rzemieslnikow (jest to bardzo poularna we Francji
          forma produkcji, zawsze oznacza najwyzsza jakosc).
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Otóż to we Francji i w wielu 11.06.08, 13:54
            innych krajach unii można u nas niestety nie.
            Gdybym ja chciał np sprzedawać swoje wyroby zaraz zamknęli by mnie w pace za
            łamanie przepisów. Różne sanepidy, wydziały skarbowe, kontrole, i inne organa
            ścigania z policją włącznie wskoczyły by mnie na głowę jak na nie wiadomo
            jakiego przestępcę. We Francji okazuje się, że rolnik może sprzedać swoje
            produkty i i nikt z tego powodu nie robi mu żadnych utrudnień. Podobnie
            rzemieślnik może sprzedać szynkę swojego wyrobu i nie musi od razu inwestować
            miliona zł na wyposażenie swojego warsztatu.
            U nas urzędasy zasłaniają się przepisami unijnymi, ale tylko w tym celu, żeby
            obywatelowi dokopać , anie żeby mu ułatwić życie.
            pozdrawiam
            • Gość: edek Re: Otóż to we Francji i w wielu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 14:51
              Może tylko dodam, że niedawno miałem okazję wziąć udział w szkoleniu
              dla osób prowadzących działalność agroturystyczną. Przyszła pani z
              Sanepidu, i to co opowiadała to woła o pomstę do nieba. Okazuje się,
              że wskazane są dwa pomieszczenia na kuchnię z osobnymi zmywakami,
              osobne pomieszczenia do obierania warzyw i osobno do przygotowania
              mięsa, wyparzarka do naczyń, i Bóg wie co jeszcze. Ciekaw jestem w
              jakim domu na wsi da się to zrobić. (Należy pamietać jaka jest
              definicja agroturystyki - goście przyjmowani są na zasadzie
              domowników.) Przy czym pani z Sanepidu stwierdziła, że co prawada
              nie ma na to jeszcze przepisów ale oni już w tej kwestii działają.
              Gdy zadałem dwa pytania: czy pani z Sanpidu w swoim domu/mieszkaniu
              ma tak zorganizowaną kuchnie i jak to jest, że pomimo, że wszelkie
              punkty zbiorowego żywiania są poddawane kontroli Sanepidu i
              spełniają ich wymagania, to właśnie tam, a nie w prywatnych
              kuchniach dochodzi najczęściej do zatruć pokarmowych, pani z
              Sanepidu poinformowała mnie, że jestem bezczelny.
          • Gość: mlaskacz pospolity Re: Dobre polskie wyroby odeszły razem IP: 212.160.172.* 11.06.08, 15:10
            No fakt, ze ta wedlina była supermarketu. Ryby i owoce morza maja
            dobre i świeże, ale jeśli chodzi o wedline kupowana w supermarkecie
            to tragedia.
            Do do tych sanepidowskich wymagań, to przydałą by sie debata, na
            temat przepisów unijnych mających ograniczać naszą konkurencyjność.
            Takie absurdalne wymagania higieniczne itp. to nic innego jak
            bariery wejscia na rynek.
            Tak samo z oscypkiem jest, chyba tylko jeden baca wytwarza go w
            pelni legalnie, bo spelnił te wszystkie absurdalne warunki.
            • Gość: miu Re: Dobre polskie wyroby odeszły razem IP: *.acn.waw.pl 12.06.08, 00:28
              Sam "se" zarejestrowal - to ma.

              Nikt inny tylko ludzie walczacy o zarejestrowanie oscypka
              sformuowali opis tego sera i wlasnorecznie go wyslali do Brukseli! A
              teraz marudzenie, bo sie juz nie da robic niby-oscypka z mleka
              krowiego. Bruksela chroni TWOJE interesy, juz nie tak latwo bedzie
              ci wcisnac jakies oscypkowe-podrobki (chociaz, niestety, "Polak
              potrafi").

              PS. We francuskich supermarketach sa tez szynki dobrej jakosci od
              producentow, ktorzy na swoje renome pracowali dziesieciolecia i nie
              oplaca im sie obnizyc jakosci. Wystarczy znac marki.
              • Gość: miu Re: Dobre polskie wyroby odeszły razem IP: *.acn.waw.pl 12.06.08, 00:37
                I jeszcze jedno: jaki smak ma wiekszosc niby-oscypkow?
                SLONY. Makabrycznie slony. Dwa kilo soli na litr mleka. Tego nie da
                sie jesc!

                Mam nadzieje, ze oscypek zarejestrowany w Brukseli ma smak sera, bo
                zapewne opisano tam najleszy mozliwi wzorzec. W ten sposob znowu sa
                chronione NASZE prawa, czyli prawa konsumentow!
    • Gość: achula@gazeta.pl Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.08, 16:16
      Pracowałam w zakładach mięsnych.
      To co opowiadał Pan z... to bardzo delikatne.
      30% CHA , CHA!!!średni nastrzyk wyrobów to 80% bywa 120%(szcególnie "promocyjne
      wędzonki przed świętami.
      TVN tym razen baaardzo delikatny
      • Gość: miu Re: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-wa IP: *.acn.waw.pl 12.06.08, 00:33
        Slowem: kupujemy WODE Z CHEMIA (zeby nie wyplywala i zeby wedlina
        miala jaks smak).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka