Dodaj do ulubionych

surowa ryba

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 18:19
witam,
przegladalam ostatnio ceniaca sie gazete z przepisami i zapamietalam
sobie haslo makrela - w nowy,niespotykany, oryginalny sposob.
Przepisu nie doczytalam, haslo zapamietalam i dzis nabylam pare
surowych makreli, ponoc swiezych,bo "dzisiaj przyjechaly". W domu
doczytalam, ze: taka swieza wyfiletowana makrele bejcuje sie owa
oryginalna mieszanka ziol i przypraw i kaze jej sie lezec dwa dni w
lodowce. Nastepnie spozywa sie jako alternatywe do nudnego juz
lososia.
Niestety mam jakies psychiczne opory przed zjedzeniem surowej ryby z
polskiego sklepu. Jak myslicie, czy sluszne? Przepis wyglada
fajnie,troche chciabam sprobowac, troche boje sie :)
Najwyzej skonczy sie ryba smazona...
Obserwuj wątek
    • Gość: tenże Re: surowa ryba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 18:50
      makrela świeża w polskim sklepie to ewenement,chyba ze ktoś zaraz po
      złowieniu władował ją do samolotu i dowiózł do polskiego sklepu.
      Bałtyk jest morzem słonawym i makrela w nim nie występuje.Owszem czasami jakas
      głupia sie zapędzi w zachodnie rejony Bałtyku,ale zaraz zwiewa.To ryba
      stadna i nawet pojedyńcze ogłupiałe sztuki są ewenementem.To co Pani
      oferowano ma kilka tygodni(oby) i pochodzi z partii ryby mrożonej. My nie
      łowimy na M. Pólnocnym,ani w Cieśninach Duńskich(gdzie makrele można złowić)A
      nawet gdyby ,to i tak musi potrwac kilka dni nim tą makrele dowiozą do
      Polski,a potem do sklepu. To co Pani zaoferowano to produkt rozmrozony z tzw
      tafli i on faktycznie mógł być "dzisiaj" dowieziony.Jednak ja nie radzę
      takiej makreli jeść na surowo. Proszę ja nafaszerować
      cebulą,cytryną,pietruszką zieloną,posolic,popieprzyc,skropic oliwą,owinąć
      papierem teflonowanym czy folią aluminiową w taki cukierek,włozyć do
      piekarnika i udusic w sosie własnym.Jest wspaniała(nawet taka rozmrożona)
      Na surowo zaryzykowałbym zjedzenie łososia z własnego połowu-nawet nie ze
      sklepu. Za duzo tam wszelkich drobnoustrojów-byc może smacznych,ale
      niekoniecznie zdrowych...
      • bobralus Re: surowa ryba 05.07.08, 19:24
        w sushi barach tez mowili mi, ze robia czesto z ryby mrozonej, bo dostawa
        swiezej jest raz w tygodniu, tak samo w sklepach z produktami do sushi mozna
        kupic mrozone ryby, ktore z powodzeniem spozywalam na surowo. a ja sie chetnie
        dowiem, gdzie mozna nabyc surowa makrele, bo mi sie marzy bardzo,a tu wszedzie
        tylko wedzone jak na zlosc
        • Gość: lauri Re: surowa ryba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 19:38
          Dzieki za rzeczowe odpowiedzi.
          Wiec jak to w ogole jest z rybami w polskich sklepach, w tych
          oczywiscie, co maja duzy wybor i "swieze" ryby? Czy one wszystkie
          pochodza z mrozonek? Nawet jak sklep mowi, ze ma dostawy raz-dwa w
          tygodniu (z reguly czwartek i sobota wlasnie?)
          A jezeli taka ryba jest zamrozona w niskiej temperaturze zaraz po
          zlowieniu i dzisiaj dowieziona do sklepu (bo tak sie to, o ile
          dobrze rozumiem, praktykuje?), tam trzymana w lodzie, to dalej nie
          mozna by jej traktowac jako swieza?
          Ja swoje makrele kupilam w Auchanie. Wprawdzie supermarket, ale
          wybor ryb maja swietny (prawie jak na "Zachodzie" :)), leszcze,
          halibuty, dorady, krąpy (tak,tak), surowy tunczyk, surowe krewetki
          roznej wielkosci, malze itd., surowe makrele sa tam regularnie.
          • Gość: tenże Re: surowa ryba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 20:04
            W Polsce obowiązywały i chyba nadal obowiazują tzw normy. Była taka norma na
            ryby świeże. W tej normie ujęto wszystkie cechy jakie powinna spełniac
            ryba świeża. W grubsza określę je tak:-zapach swoisty,bez obcych wtrąceń(np
            z opakowań,z mułu,z wody -np fenole),żadnego zapachu gnilnego. Skrzela
            czerwone(nie brunatne),czyste(bez śluzu,mułu),oko żywe,bez
            zmętnień,wypukłe.Skóra o swoistym zapachu,kolorze,bez śluzu,wilgotna.Tkanka
            mięsna jędrna,w tzw stężeniu posmiertnym(ryba świeża nie może byc
            wiotka,chyba że jest żywa,albo tuż po zgonie)Tkanka mięsna sprężysta-po
            nacisnięciu tkanki miesnej palcem wgłębienie od palca ma znikać. Wgłębienie
            nie może pozostawać. Skóra na brzuchu cała,sprężysta.Jak jest pęknieta to ryba
            nie jest już świeża.Wnętrznosci całe,oddzielne(nie moga być maziste,rozpływajace
            się) o swoistym zapachu. Po wypatroszeniu krew pod kregosłupem czerwona o
            swoistym zapachu. Nie może być brunatna. Ości osadzone w pokrywach
            brzusznych. Jak same wyłażą z pokryw brzusznych-ryba jest nieświeża.
            Z doświadczenia wiem,że juz po dwóch godzinach od śmierci rybie mętnieją
            oczy,skrzela pokrywają się śluzem,potem następuje zwiotczenie tkanki,procesy
            autolizy tkanek itd. Oczywiscie to wszystko jest uzależnione od
            temperatury,gatunku ryby,jej wielkości i jest rozłozone w czasie.
            Bardzo szybko zaczynaja być nieświeże pstrągi.Wystarczy rozkroić brzuch-jesli
            pojawią sie ości to ryba jest nieświeza.
            Schładzanie ryby lodem,zamrażanie opóżnia te procesy albo je zatrzymuje.
            To były polskie normy na ryby świeże w I gatunku.
    • Gość: x dwa dni bejcowana nie jest już surowa n/t IP: *.hsi.ish.de 05.07.08, 21:02

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka