Dodaj do ulubionych

zakupy na głodnego

24.07.08, 20:05
przyjaciel mi dzis powiedzial, ze sie nie robi zakupów jak się jest głodnym
a ja i owszem, kupiłam łopatke wieprzową i szynkę z myślą o gulaszu
kupiłam schab z myślą o schabie po warszawsku
i kupiłam żeberka z myślą o pieczeniu

po czym naćpałam się gorącego chleba z piekarni i zapał przeszedł, żeberka
przyprawione, a reszta w zamrażarce
też tak macie?
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: zakupy na głodnego 24.07.08, 21:23
      nie, żeberek nie kupuję ;-)

      a tak poważnie, staram się nie robic zakupów na głodniaka... na
      głodniaka mam tendencję do kupowania rzeczy absolutnie niepotrzebnych
      • mhr-cs Re: zakupy na głodnego 27.07.08, 17:33
        marghe_72 napisała:

        > nie, żeberek nie kupuję ;-)
        >
        > a tak poważnie, staram się nie robic zakupów na głodniaka... na
        > głodniaka mam tendencję do kupowania rzeczy absolutnie
        niepotrzebnych

        zeberka kupuje tylko wtedy
        jak moge sama wybrac,
        malo miesa duzo chzastek(nie wiem czy tak sie pisze)
        moze mowi sie chrupek,nie wiem,
        ale ja to lubie,
        za to oddam wszystko,

    • coralin Re: zakupy na głodnego 24.07.08, 21:29
      No nie robi sie zakupów na głodniaka, ale i tak masz szczęście, że
      kupiłaś coś, co mozna zamrozić. Gorzej jak nakupi się
      jakiejś "świeżyzny" i nie jest się w stanie tego zjeść.
    • Gość: Kiki Re: zakupy na głodnego IP: *.bredband.comhem.se 24.07.08, 21:58
      Staram sie zawsze,aby nie isc do sklepu na glodnego.Zrobilam tak dawno temu pare
      razy i potem byl problem z nadwyzka w lodowce a portfel o wiele cienszy.
    • ba_nita Re:Nie znoszę zakupów. 24.07.08, 22:54
      Jak się na nie wybieramy przygotowana jest lista, której trzymamy się "na
      sztywno", więc nie ma znaczenia czy na głodzie czy też nie. Jedynym odstępstwem
      jest dodatkowe kupno niewielkiego napoju i to tylko z lodówki. Zwykle to napój
      jabłkowo-miętowy. Producenta zmilczę.
      • bobralus Re:Nie znoszę zakupów. 24.07.08, 23:03
        ja sie robie glodna na zakupach, chocby nie wiem co:) jak widze te buleczki,
        wyobrazam je sobie z salata, serkiem, pomidorkiem, cebulka. potem widze swieza
        bazylie, to zaraz widze oczyma wyobrazni caprese, a potem borowki i ech... no
        nie ma mocnych. zawsze kupie sobie jakiegos kapusniaczka i wtedy moge troche
        ochlanac:) ja tez robie liste, tylko w warzywniaku puszczaja mi totalnie
        hamulce, dostaje normalnie swira jak widze te wszystkie kolory, a potem mam
        szparagi na sniadanie, mloda kapuste na drugie sniadanie, omlet z eszpiankiem na
        obiad, salate z warzywami na podwieczorek, kukurydze na przekaske i saltke
        owocowa na kolacje. no co tu duzo mowic - ciezko jest. a malosolne to musze
        sobie kupowac po kilka, bo zjadam po drodze do domu. zeberka i inne miesiwa nie
        robia na mnie zadnego wrazenia

        widział kto takiego kotka?
        • eeela Re:Nie znoszę zakupów. 25.07.08, 12:14
          No i dlatego miedzy innymi tak sobie chwale robienie zakupow przez
          internet - nie dosc, ze niesamowicie oszczedzam czas, to jeszcze nie
          ulegam takim pokusom, bo ich nie mam :-)
          • mhr-cs Re:Nie znoszę zakupów. 27.07.08, 17:42
            eeela napisała:

            > No i dlatego miedzy innymi tak sobie chwale robienie zakupow przez
            > internet - nie dosc, ze niesamowicie oszczedzam czas, to jeszcze
            nie
            > ulegam takim pokusom, bo ich nie mam :-)

            jak nie na sie apetytu na cos co sie zna
            podaj rezepte,
            jak czytam cos to mam juz apetyt,
            np.grzybki,rybki,i rozne zielonki,
            tez zamawialam
            ale bylam z tego niezadowolona,
            bo tego miesa co ja mialam na mysli nie dostalam,





    • dzioucha_z_lasu Re: zakupy na głodnego 24.07.08, 23:12
      Ja mam manię kupowania jedzenia :( Żadna lista nie pomaga, chociaż
      zawsze bardzo się staram nie wychodzić poza nią... Ale - "O, jakie
      ładne pomidory, na pewno się przydadzą.. i jagody - teraz sezon na
      jagody, szkoda nie kupić.. o, tego serka jeszcze nie próbowałam,
      warto wiedzieć czy dobry.." No i w ten sposób zawsze wychodzę ze
      sklepu z masą niezaplanowanych rzeczy...
      • aga-aa ja niestety tez, listę robię tylko po to 25.07.08, 07:29
        by w szale zakupów nie zapomnieć o tym po co przyszłam,
        a ta mania zakupów , podobnie jak u Bobralusa , nabiera na sile w warzywniaku
    • mia77 Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 07:24
      NIe no, taka głodna, żeby kupować wieprzowinę to jeszcze w życiu nie
      byłam. :-)
      Ale fakt, mimo listy, jak robię zakupy na głodniaka, to potem jakieś
      dziwne rzeczy do domu przynoszę... :-)
      • kocia_noga Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 08:43
        znam efekt kupowania na głodno, niestety, więc się mocno pilnuję,
        trzymam listy i jeśli mnie coś jednak skusi, to mięso w zbyt duzej
        ilości (ostatnio np kupiłam olbrzymią łopatkę, której większość
        musiałam zamrozić) albo jakieś nieznane mi produkty typu przyprawy
        orientalne.
        • Gość: en Re: zakupy na głodnego IP: *.chello.pl 25.07.08, 09:36
          Mam tak jak bobralus - zawsze kupuje za duzo warzyw, na targu wpadam w ciag,
          choc mam blisko, w dodatku po drodze do pracy, wiec moge kupowac codziennie
          swieze a nie upychac w lodowce i przerabiac nerwowo. Drugi nalog - sery. Trzeci
          - przyprawy i inne takie ze sklepow typu Kuchnie swiata. Mieso tak na mnie nie
          dziala, moze dlatego, ze rzadko jadam.
          Glod niewatpliwie sprzyja nadmiernym zakupom, choc na targ chodze zwykle po
          sniadaniu, wiec przy warzywach nie ma znaczenia.
    • mloda0242 Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 09:40
      już nie robimy z mężem zakupów na głodnego... i to nawet nie dlatego że
      kupowaliśmy stosy niezaplanowanych produktów - to jakoś dało się przeżyć i w
      końcu wszystko się zużywało; nie robimy zakupów na głodnego bo głodni jesteśmy
      źli i zawsze się o coś pokłóciliśmy :)
    • mustardseed Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 10:46
      TEż tak mam!
      Niestety zakupy robie zazwyczaj po pracy, nieziemsko głodna,
      nakupuje róznosci, w domu jem jakaś marna kanapkę a reszta zakupów
      czeka, za się nad nimi zlituję... Zazwyczaj trafiaja do
      zamrażarnika.
      Pozdrawiam!
    • pani.serwusowa Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 11:39
      Zawsze kupuje na glodnego, ale ostatnio jakos lepiej sie kontroluje
      na zakupach i nie kupuje raczej nic spoza listy. :)
    • mhr-cs Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 11:47
      to mi nie przeszkadza,
      bo i tak kupie to co musze,
      jade raz w tygodniu i kupuje na caly tydzien,
      oczywiscie to sa wtedy rzeczy ciezkie,
      woda,wino,warzywa,mieso,dodatki,
      to tylko 300metrow,ale ciezkie(jak moz przyjdzie z pracy
      to te 20metrow przeniesie)
      czy jade glodna nie ma znaczenia
      na samym koncu wspaniale miesne produkty
      one mnie nie interesuja
      ale zawsze musze sobie kupic,
      swiezego,pokrojonego ozorka wolowego,


    • mhr-cs Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 14:42
      a,
      co Panu przeskadza,
      ten swiezo zrobiony ozorek,
      jest bardzo smaczny,

      • kocia_noga Re: zakupy na głodnego 25.07.08, 15:10
        w Polsce nie widziałam gotowego ozorka, a szkoda wielka, bo też
        bardzo lubię.
        • anula36 Re: zakupy na głodnego 26.07.08, 15:00
          w najgorszym razie moze byc,jak dla mnie, ozorek w galarecie:)
          Warzywa - o tak zawsze kupie za duzo i potem jak ktos napisal na sniadanie fasolka szparagowa:) Jeszcze owoce sezonowe - probowalam ograniczac i kupowac po pol kg zamiast kilograma,ale nie chcialo mi siepo zjedzeniu tego pol kg latac po nastepne pol i teraz juz karnie kupuje ile trzeba:)
    • vandikia no i puscilabym chate z dymem 27.07.08, 15:09
      wasze posty mnie uspokoily, ze nie jestem sama w mym nalogu :)
      a piatek w nocy postanowilam upiec jednak mieso - zeby nie bylo, ze znowu
      kupilam cos na darmo, nastawilam o 23.... obudzilam sie o 4 rano, w sumie jak
      zeskrobalam spalenizne to w srodku jest miesko palce lizac hehe
      pierwszy raz mi sie cos takiego zdarzylo, nigdy wiecej zakupow na glodnego, a
      pozniej musu robienia! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka