Dodaj do ulubionych

Gotowanie w Anglii :-)

12.08.08, 22:12
Pytanko do osob zasiedlajacych Wyspy - jakie macie sposoby na smaczne
gotowanie, sprawdzone przepisy z uzyciem powszechnie dostepnych ingrediencji
lokalnych? Naleze do osob, ktore chetnie warzą same, gotowanie polskich potraw
srednio mi tu wychodzi, wiec przestawiam sie powoli na amatorska kuchnie
'fusion' :-)
Jakie produkty sa szczegolnie warte polecenia w supermarketach (ja mam
najblizej do Tesco) ? Co z zamawianiem organicznych warzyw przez Internet ? Co
jest ciekawego dla polskiego podniebienia w sklepach z chinska czy hinduska
zywnoscia?

Wiem, ze byly juz podobne watki, ale to nie jest pytanie z cyklu 'jak
przezyc w UK za 5 funtow tygoniowo'. Powiedzmy, ze za 30 - 35 na osobe.

Obserwuj wątek
    • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 12.08.08, 22:25
      Hmmm, no trochę trudno odpowiedzieć na tak sformułowane pytania. Można dostać
      mniej więcej wszystko, co chcesz, wyjąwszy może marynowane bycze jądra czy
      wędzoną szarańczę...
      • ba_nita Re: Gotowanie w Anglii :-) 12.08.08, 22:31
        eeela napisała:
        > Hmmm, no trochę trudno odpowiedzieć na tak sformułowane pytania. Można dostać
        > mniej więcej wszystko, co chcesz, wyjąwszy może marynowane bycze jądra czy
        > wędzoną szarańczę...
        Eeeee tam! W Soho dostanie wszystko.)))
        • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 12.08.08, 22:34
          No tam rzeczywiście możliwe :-) Ale nie każdy mieszka w stolycy :-)
          • pani.serwusowa Re: Gotowanie w Anglii :-) 12.08.08, 22:45
            Oooo! O Eeeli zapomnialam. IRE? :)))
            • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 12.08.08, 23:08
              Belfast, więc tak dwojako - niby UK, a jednak Irlandia :-)
      • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 12.08.08, 23:52
        Zakladam sie ze i to mozna :)
    • pani.serwusowa Re: Gotowanie w Anglii :-) 12.08.08, 22:42
      Przejrzyj moje zdjecia w Galerii Potraw. :) Z osób, które mieszkają
      w UK kojarzę tylko użytkownika 'Zawszepolka' z GP, ale pewnie jest
      ich więcej. Wśród moich wypocin ;) znajdziesz przepisy na smaczne
      dania, gotowane w UK, ze składników dostępnych na miejscu. Nie
      gotuję typowo po polsku, choć żeberka w kapuście też zdarza mi się
      robić. ;) Ze składników dostęnych w UK kiszę żur, piekę chleb, robię
      zakwas buraczany i twaróg. :) To z takich rzeczy polskich, za
      którymi ewidentnie przepadam. :)

      Wydaję tygodniowo ok.40 funtów na osobę (gotuje dla siebie i lubego,
      w tę kwotę wchodzi też butelka wina tygoniowo i jakiś cydr lub piwo
      szt.2 :)). Główne zaopatrzenie robię w Tesco, to akurat ze względu
      na bliskość dużej jednostki wojskowej jest bardzo rozbudowane i
      dobrze zaopatrzone w porównaniu do innych sklepów tej sieci, w
      których byłam. Mogę ten sklep polecić jako źródło makaronów, ryżu,
      puszkowego jedzenia (kocie, pomidory, kukurydza, ciecierzyca, fasola
      itp.) dodatków typu ketchup czy brown sauce, mąki, cukru, wody
      mineralna, soków, win itp. - Tesco ma konkurencyjne ceny i znośną
      jakość.
      Zaopatruję się też na cotygodniowym markecie, od farmerów kupuję
      część warzyw, owoców, u rybiarza świeże ryby i owoce morza. Mięso
      raczej u rzeźnika, ale i Tesco trafi się czasem dobrej jakości i w
      jakieś specjalnej ofercie (BOGOF- buy one, get one free).

      O hinduskich, czy chińskich sklepach mogę pomarzyć - mieszkam na
      wsi. Jeśli masz dostęp do takich, to na pewno warto tam kupować
      przyprawy, pasty, egzotyczne owoce czy warzywa (choć te można dostać
      w dobrze zaopatrzonym Tesco).

      Często można trafić dobrej jakości owoce i warzywa w Aldi lub Lidl,
      o 1-3 tańsze niż w Tesco. Tam też są tanie i smaczne słodycze.


      O możliwości zamawiania warzyw organicznych z dostawą do domu przez
      internet w mojej okolicy dowiedziałam się w zeszłym miesiącu z
      reklamy w gazecie i jeszcze nie próbowałam, ale może kiedyś. IMHO
      chyba jednak szkoda przepłacać za to, jeśli ma się co tydzień pod
      nosem farmerów sprzedajacych warzywa i owoce naprawdę dobrej
      jakości. Ale ja ogólnie nie mam parcia na 'organic'. ;)
      • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 13.08.08, 00:00
        Dziekuje za obszerna wypowiedz. Kupilam sobie ostatnio ksiazeczke z serii Good
        Food BBC i przeczesuje tescowe polki pod katem skladnikow w przepisach.
        Zauwazylam mnostwo ciekawych rzeczy, ktore jakos nie rzucaly mi sie w oczy
        wczesniej, sam dzial przypraw powoduje zawrot glowy: czego tam nie ma, bardzo mi
        sie podobaja kompozycje przyprawowe Jamiego Oliviera. Wpadlo mi tez w rece pare
        produktow Finest - w tym swietne muesli.

        Znalazlam na tym forum watek o rosole - jakos nigdy nie wychodzi mi w Anglii za
        ciekawy, pewnie moja wina, bo nie umiem go dobrze robic a i znalezc nie moge
        typowych zestawow wloszczyzny, jakie kupowalam bylam w Polsce...marchew, seler
        korzeniowy, takaz pietruszka, kapusta wloska, por, cebula. Pozostaje kupowac to
        wszystko oddzielnie. :(
        • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 00:05

          > Znalazlam na tym forum watek o rosole - jakos nigdy nie wychodzi mi w Anglii za
          > ciekawy, pewnie moja wina, bo nie umiem go dobrze robic a i znalezc nie moge
          > typowych zestawow wloszczyzny, jakie kupowalam bylam w Polsce...marchew, seler
          > korzeniowy, takaz pietruszka, kapusta wloska, por, cebula. Pozostaje kupowac to
          > wszystko oddzielnie. :(

          Ja tak właśnie robię. Kupuję na zapas dużo rosołowych warzyw, dzielę na porcję,
          mrożę, i mam zawsze, kiedy potrzebuję. Rosół podrasowuję kawałkiem kostki
          rosołowej (kuraki jakieś chude i bez kostki rosół wychodzi jak na mój smak za
          mało tłusty), opaloną cebulą, szczyptą kurkumy i świeżym lubczykiem.
          • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 13.08.08, 21:21
            Dobry pomysl z tym kupowaniem warzyw 'na zapas'. Cebuli jeszcze nie probowalam
            opalac na kuchence elektrycznej - rozumiem, ze trza ja na patelnie na zywca...I
            wylaczyc smoke alarm przed rozpoczeciem akcji.
            • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 22:42
              Ja opalam na comal, więc pewnie i na suchej patelni spokojnie się da bez żadnego
              specjalnego dymu - całkowicie wystarczy włączyć wentylator nad kuchnią.
        • pani.serwusowa Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 10:09
          Tak jak Eeela kupuje warzywa osobno, porcjuje i mroze. Pietruszki w
          korzeniu raczej nie dostaniesz, ja kupuje pasternak i dobrze sie
          sprawdza w wywarach roznorakich i rosole. Dorzucam tez sporo selera
          naciowego, bo w korzeniu bardzo rzadko widuje. Najlepszy rosol mi
          wychodzi na korpusie kurczaka i kilku skrzydelkach, czasem wrzucam
          kawalek tlustawej wolowiny.

          Niektore produkty Finest sa naprawde dobre. Probowalam musli, chleby
          (bardzo dobry z orzechami wloskimi).
          • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 13.08.08, 21:11
            Wlasnie, nigdzie nie ma selera korzeniowego ani pietruszki :(

            Czekolady Finest sa niezle, zwlaszcza imbirowa.
            • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 21:50
              Nie mam problemu z kupieniem ani selera korzeniowego, ani korzenia pietruszki.
              Jak chodziłam do sklepów, to rzeczywiście rzadko widywałam, ale już od długiego
              czasu zamawiam zakupy przez internet, i jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym nie
              mogła dostać którejś z tych dwóch rzeczy.
    • izabelski Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 01:30
      a to moj artykulana temat gotowania po hindusku w anglii
      www.pinezka.pl/content/view/397//
      • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 14.08.08, 00:41
        "Przygotowując ostrą paprykę włóżcie rękawiczki lub posmarujcie ręce olejem,
        wtedy ostrość papryki łatwiej jest zmyć. No i pod żadnym pozorem nie drapcie się
        nigdzie, a zwłaszcza po oczach."

        I czesciach intymnych. Sprawdzona rada.
        • bene_gesserit Re: Gotowanie w Anglii :-) 14.08.08, 01:14

          I nie dlubcie w nosie - nie sprawdzona :)
    • kingaolsz Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 11:08
      Ja nie mam problemow z "polskim" gotowaniem w UK. I nie chodzi tu nawet o
      dostep do polskich sklepow - bo gotowcow i tak nie kupuje ( poza zaprawami).
      Skladniki mozna chyba wszystkie kupic w zwyklym angielskim sklepie - warzywa,
      maki, kasze ( nie kojarze czy widzialam gryczana badz wiejska).
      Warzywa i owoce wg. mnie lepsze sa w M&S niz w Tesco - zwlaszcza organiczne, ale
      jest tam tez drozej. Tyle, ze ja wole na ciuchy nie wydac, ale kupic
      smaczniejsze zarcie ;)

      Co do innych kuchni to juz musisz sprobowac sama, bo kazdemy smakuje co innego.
      Ja bardzo lubie kuchnie chinska i wszelkie kuchnie "srodziemnomorskie". Kuchnia
      indyjska(hinduska) jest dla mnie osobiscie zupelnie niezjadliwa :/ no nie moge i
      juz.

      W ogole to ja jestem zachwycona mozliwosciami i latwoscia dostepu do
      najrozniejszych kuchni i produktow z calego swiata ( ale to tez jest latwiejsze
      w Londynie).

      Przede wszystkim jednak trzeba miec poprostu oczy szeroko otwarte w sklepach, bo
      czasem ciezko jest znalezc cos co jest tuz pod nosem :)
      • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 13.08.08, 21:18
        W sumie to mi nie zalezy az tak bardzo na polskich obiadkach - chyba sie juz
        odzwyczailam. Ciesza mnie "gotowce" w sklepach. Oczywiscie nie mam na mysli
        gotowych posilkow, a mieszanki warzywne typu stir fry, czy srodziemnomorskie,
        posiekane, ino wrzucac do gara.

        Owoce...cos jest z nimi nie tak, zero smaku, sama woda. Pomidory nie lepsze. No
        ale ja kupuje w Tesco.

        One more thing: czy w Anglii znaja cukinie ? Nie baklazan, nie courgettes, duze
        zolte warzywo - nigdzie nie widzialam.
        • bene_gesserit Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 21:38

          Duze zolte to kabaczek chyba raczej? Czyli jeden z licznych odmian
          squashes.

          Bo cukinia to z pewnoscia courgette, czyli zucchini. W Polsce jakis
          czas istnial zwyczaj hodowania cukini wielkosci jamnikow (ale i tak
          byly one barwy zielonej do ciemnozielonej), ale na szczescie nikt
          juz tego nie robi - te wielkie sa o wiele mniej smaczne.
          • pani.serwusowa Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 22:37
            Bene prawi Bene :) Duże żółte, to kabaczek i jest go, za
            przeproszeniem, od cholery w sklepach. Pytaj o butternut squash.
            Cukinie są mniejsze, zielone, ale gdzies widzialam ostatnio i żółte,
            ale też małe. To courgette w UK, w USA zuchini.

            Trafiłam ostatnio na bardzo smaczne pomidory w Aldi, ale takie do
            zjedzenia w ciagu dwóch dni. Jesli chodzi o tescowe pomidory, to
            jedynie te małe na gałązkach są godne polecenia, ale tez odpowiednio
            droższe.

            Nie przejmuj się wypowiedziami typu "50-70 funtów na osobę
            tygodniowo". Naprawdę niczego sobie nie odmawiamy, moja druga
            połówka potrafi naprawdę sporo zjeść, w porywach, kiedy skończą nam
            się zapasy makaronów, ryżu czy innych rzeczy, które kupuje się
            rzadziej niż świeże składniki, idzie nam 90-95 funtów na dwie osoby
            na tydzień. A wiadomo, nie co tydzień robi się takie generalne
            zakupy. Chyba, że liczysz np. lunche na mieście, to wtedy
            rzeczywiście wydaje się wiecej. Ale nie, gdy gotuje sie samemu w
            domu i zamiast żywić się na mieście, bierze się coś przygotowanego
            własnoręcznie. Dla porównania, moja siostra gotując tylko dla siebie
            i będąc na specjalnej diecie z powodu choroby (nie może jeść byle
            czego), wydaje tygodniowo 30-40 funtów.
            • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 14.08.08, 00:36
              Nie przejmuje sie...Kazdy wydaje, ile uwaza za stosowne. Czego nie wydam na
              jedzenie, zainwestuje w garnki - podniecila mnie ostatnio 'kolekcja' firmowana
              przez Marco Pierre White, na Amazon. Ceny niestety mniej podniecajace, ale
              gwarancja na 25 lat.
    • Gość: Martinek23 Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.cable.ubr12.dals.blueyonder.co.uk 13.08.08, 21:53
      30-35 funtow na osobe tygodniowo to nie jest wystarczajaco.. licz
      minimum 50-70..
      • eeela Re: Gotowanie w Anglii :-) 13.08.08, 22:56
        No nam wychodzi koło 50 tygodniowo na osobę - ale to wliczając już whisky,
        koniaczki i wina ;-)
      • Gość: dvt Re: Gotowanie w Anglii :-) IP: *.115.15.231.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 14.08.08, 00:30
        Ale ja malo jem :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka