Dodaj do ulubionych

czy gotujecie sobie?

14.09.08, 14:16
jesteście sami czasowo (partner wyjeżdża, czy coś tam) albo sami generalnie.
czy gotujecie dla siebie? pytam, bo ja, wstyd się przyznać, raz na ruski rok
robię sobie porządny obiad. ograniczam się do jajecznicy, względnie gara zupy
na 3 dni.
Obserwuj wątek
    • febru77 Re: czy gotujecie sobie? 14.09.08, 14:21
      często robie dwa obiady, mąż lubi tłusto i sosowo, ja nie koniecznie...
      a jak sama to makarony z czym się nawinie, naleśniki a czasem tylko ryż z cebulką :)
    • eeela Re: czy gotujecie sobie? 14.09.08, 14:24
      To prawda, dla samej siebie nie chce się gotować. Zresztą to nawet przyjemne,
      zrobić sobie wakacje od gotowania. Jak moje chłopisko wyjeżdża, zazwyczaj
      otwieram sezon wolnej chaty garem zupy ogórkowej lub kapuśniaku (on nie jada i
      nie cierpi zapachu). Potem zdarza mi się wcinać bele co albo dzwonić po dowóz
      chińszczyzny, indyjskiego żarcia albo pizzy :-)
      • febru77 Re: czy gotujecie sobie? 14.09.08, 14:29
        eeela napisała:


        Potem zdarza mi się wcinać bele co albo dzwonić po dowóz
        > chińszczyzny, indyjskiego żarcia albo pizzy :-)

        u mnie niestety tego nie ma :/ (no pizza jest...)

        i nigdy nie kupuje słoikowego jedzenia, bo zazwyczaj skuszona nalepką trafie na okropność jakąś...
        • eeela Re: czy gotujecie sobie? 14.09.08, 14:44
          Nie kupuję gotowego żarcia wcale - to znaczy kupuję takie rzeczy jak pesto w
          słoiku albo kostki bulionowe, ale gotowych potraw nie. Jest jeden jedyny wyjątek
          od tej reguły - sos pomidorowy pewnej firmy, całkiem niezły, pikantny, z
          zielonym pieprzem. Jest to jedyna gotowa potrawa, jaką kupuję, ale nie traktuję
          tego jako gotową potrawę, tylko jako bazę, półprodukt do stworzenia dobrego i
          szybkiego sosu do makaronu, jeśli naprawdę na nic już nie mam czasu i nic innego
          nie mam.
    • Gość: . Re: czy gotujecie sobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 18:59
      nie chce mi się dla siebie
    • figgin1 Re: czy gotujecie sobie? 14.09.08, 19:28
      Ja tak, ale to nie takie fajne jak dla kogoś.
    • bene_gesserit Re: czy gotujecie sobie? 14.09.08, 19:40

      Jasne, ze tak - dlaczego mialabym dbac mniej o siebie, niz o
      narzeczonego? W dodatku nie musze liczyc sie z jego gustem i
      zaszalec z selerem albo duza iloscia cebuli.

      • pani.serwusowa Re: czy gotujecie sobie? 15.09.08, 14:33
        Wychodze z podobnego zalozenia. Szczegolnie, ze czesto gotuje dwa
        obiady, albo dwie wersje jednego obiadu - ja nie pracuje fizycznie i
        potrzebuje zdecydowanie mniej energetyczne jedzenie, niz luby. Kiedy
        zostaje sama to gotuje dla siebie, ale nie odczuwam jakos specjalnie
        radosci z jedzenia w samotnosci. Pomijajac gapiace sie na mnie
        koty. ;)
        • bene_gesserit Re: czy gotujecie sobie? 15.09.08, 19:01
          To jest znakomite towarzystwo, tyle ze niejedzace koty w obecnosci
          jedzacego czlowieka robia takie miny, jakby nie jadly nic od
          tygodnia:
          allcutecats.blogspot.com/2008/04/dinner-cat.html
    • Gość: x generalnie tak, cieply posilek musi byc, IP: *.hsi.ish.de 15.09.08, 00:18
      a gdy partnerka wpadnie to zaszaleje;D Przedwczoraj pochlonelismy
      0,5 kg poledwicy wolowej i wieprzowej przeplatanej bekonem, papryka
      i cebula na szpikulcach i z grilla.
      Do tego ryz czerwony na ostro i salata grecka z feta.
      Do popicia Cabernet Carmenere, 2006.
    • hooda Re: czy gotujecie sobie? 15.09.08, 09:19
      Jak jestem sama to gotuje rzeczy ktorych moja rodzinka nie tknie,
      kuchnia egzotyczne, watrobka drobiowa z cebula, ryby rozmaite itp.
    • dispell [...] 15.09.08, 10:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marta.r.8.5 Re: czy gotujecie sobie? 15.09.08, 12:16
      Ja rzeczywiście ciężko jest mi się zebrać do codziennego gotowania jeżeli jestem sama, kiedyś w takich wypadkach malo gotowalam, ale teraz staram sie jednak cos na cieplo zjesc. Ale tez czesto jak jestem sama to wyprobowuje nowe dania "z glowy" czyli potrawy "na winie" czyli co sie nawinie w lodowce i w kuchni ;-)
      i jak mam lepszy humor to dokupuje skladniki ktore jeszcze by pasowaly do danej potrawy :-)

      np. ostatnio robilam cos co smakowalo jak cieply paprykarz ;-)

      czyli do podsmazonej cebulki dodalam filety śledziowe drobno pokrojone, wczesniej ugotowana soczewicę, koncentrat pomidorowy, po wyl. dodalam pokrojone jablka (żeby się nie rozgotowały) myślę że pasowało by do tego jeszcze dodać kukurydze i pieczarki :-D
      ale współlokatorka z która mieszkam raczej nie skusila by sie na to gdyby byla w domu, ale mio smakowalo :-)


      tylkko nie lubie sama z soba jesc ;-)
      • eeela Re: czy gotujecie sobie? 15.09.08, 13:13

        > tylkko nie lubie sama z soba jesc ;-)

        Ano właśnie, jedzenie do książki czy telewizora nie nadaje się do wczuwania i
        eksperymentowania w kuchni ;-) Wygodniej jest mieć pod ręką gar zupy albo
        dowiezioną chińszczyznę.
        • dispell [...] 15.09.08, 13:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • eeela Re: czy gotujecie sobie? 15.09.08, 13:31
            Bo mnie się samej nie chce ruszać dupska do kuchni.
            • dispell [...] 15.09.08, 14:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • eeela Re:A to co innego.Mi zawsze się chce)))nt 15.09.08, 14:30
                No a mnie właśnie nie. Jak zostaję sama w domu, to często robię sobie urlop od
                codziennej rutyny - zostaję w weekend w łóżku do drugiej po południu, czytając i
                wcinając jakieś zagryzki (zbrodnia przeciw regule, którą sama w domu
                ustanowiłam), dzwoniąc po chińszczyznę lub chodząc przez cały dzień w piżamie
                :-) Raz od wielkiego dzwonu można sobie takie wakacje zrobić, czemu nie :-)
                • dispell [...] 15.09.08, 14:41
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • schiraz Re:Myślę, że przeważnie trzeba gotować 15.09.08, 18:56
                    Właśnie jestem sama (mąż w miesięcznej delegacji) i nie ukrywam, że od 5
                    września obiad z prawdziwego zdarzenia zrobiłam raz. Poza tym sobie robię jakieś
                    takie przegryzki, zapiekanki z bułek i resztek wędliny i sera, makaron z gotowym
                    pesto (wiem, że niezbyt smaczne, za to szybkie), pierś z kurczaka wrzucona do
                    sosu słodko-kwaśnego (wprawdzie mojej roboty sos, ale z zeszłorocznych słoików
                    jeszcze). Ale na dorobienie ryżu do tego sosu już mi chęci zabrakło i zjadłam z
                    bułką. Dziecię je obiady w przedszkolu a na kolację jakoś mobilizuję siły i
                    tworzę coś szybkiego. Jakoś jak mąż jest to motywację mam większą do gotowania,
                    a i kreatywność mi się włącza od razu:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka