IP: *.chello.pl 19.09.08, 17:44
Kupiłam dziś kilka rydzów. (SSSSStrasznie drogie.)
Od WIELU lat nie widziałam rydza (nawet pół:-)) w lesie.

To pewnie głupie pytanie: Czy można rydze tak jak pieczarki - na czymś tam uprawiać?
I właśnie takie mi się trafiły?
Dopuszczam śmianie sie z głupiego pytania :-)).
Proszę jednak o odpowiedź - kto wie.
Jeszcze ich nie usmażyłam. Czekam na rodzinkę :-). Ciekawe, jak posmakują. Jakoś dziwnie mało sie cieszę.
Żyra
Obserwuj wątek
    • Gość: RED Re: rydze IP: 193.0.117.* 19.09.08, 17:47
      pojedź w Bieszczady, tam zbierają wiaderkami rydze :)

      a uprawiać się raczej nie da, bo inaczej to by dawno już trufle rosły zamiast
      pomidorów wokół każdego miasta :)
      • Gość: zyra Re: rydze IP: *.chello.pl 19.09.08, 17:50
        Pojadę :-)))).
        Bywałam w Bieszczadach ale rydzów wtedy nie było. Czasy sie zmieniły?
        Ż.
    • Gość: Nobullshit Re: rydze IP: *.spray.net.pl 19.09.08, 18:43
      Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):
      > Kupiłam dziś kilka rydzów. (SSSSStrasznie drogie.)
      >To pewnie głupie pytanie: Czy można rydze tak jak pieczarki - na czymś >tam
      uprawiać? I właśnie takie mi się trafiły?

      Gdyby było można, to by nie były SSSSStrasznie drogie :)
      • Gość: basia Re: rydze IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 19:09
        te odpady (jeśli coś zostanie:)) z czyszczenia grzybów wyrzuć rozsyp w miejscu
        które najbardziej pasuje ci na plantację rydzową:))))

        śmieszne to strasznie ale mój ojciec zawsze wyrzucał odpady z maślaków w jedno
        miejsce na działce obok iglaków i po kilku latach wyrosły maślaki, zbiory
        dorodne, sama tydzień temu jadłam:)
        • kocia_noga Re: rydze 19.09.08, 21:59
          w moich okolicach rydze są bardzo pospolite; w niektórych wsiach
          ludność tubylcza nawet nie raczy ich zbierać, zwłaszcza tych
          większych sztuk.
          Sama mam zawekowanych kilkanaście słoików z zeszłego roku - rydze w
          pomidorach i się zastanawiam właśnie, do czegoby użyć.
          Spróbuję cukinie napełnić farszem z tych rydzów i czegoś, może
          kaszy jęczmiennej?
          • horpyna4 Re: rydze 19.09.08, 23:38
            Te większe sztuki są dobre do solenia. Potem się tylko opłukuje z
            soli i na patelnię.
            • kocia_noga Re: rydze 20.09.08, 11:06
              To ja wiem i sama zbierałam je po ludności tubylczej zeszłego roku,
              nawet porzucone na ścieżkach trzonki prawdziwków mi się przydały :)
              Tyle,że mam nadmiar rydzów i żal mi wyrzucać zeszłorocznych
              słoiczków, a do dziś nie wykombinowałam, coby tu dobrego z nich
              zrobić.
              • zyrafa46 Re: rydze 21.09.08, 00:17
                Jak to czytam, to nóż mi sie w kieszeni otwiera :-))). I potem szybko zamyka. I
                tak nie ma co ścinać.
                Mam kilka drzew na działce pod Warszawą. "Posolę" resztką rydza mój LAS....
                Dzięki za odpowiedzi.
                Żyra
                • kocia_noga Re: rydze 21.09.08, 08:51
                  Nie chcę ci odbierać nadziei, ale nie wierzę w to "solenie".Kiedyś
                  oglądałam w TV co lata w stratosferze - m.in zarodniki grzybów, a
                  więc są wszędzie i w każdej chwili jakiś spada na ziemię, np na
                  twoją działkę.Jak znajduje dobre warunki, rośnie dalej.
                  W moich stronach kilkanaście dobrych lat nie było rydzów, ludzie
                  jeździli specjalnie do nielicznych lasów, gdzie one były.Od jakichś
                  10 lat pojawiły się ponownie i stały się pospolitymi mało cenionymi
                  grzybami, cos jak opieńki, a nawet i mniej, bo opieńki mają jeden
                  rzut w roku, a rydze, o ile im grzybnia nie zamarznie, owocują od
                  późnego lata do sniegów.
                  Jakbyś dała mi namiary, to ci podeślę kilka słoiczków tych rydzów w
                  pomidorach :)
                  • laurii kocia, gdzie?? 21.09.08, 11:16
                    Gdzie to, tak mniej więcej, takie rydzodajne okolice? "U mnie" rydze
                    pojawiły się niespodziewanie w zeszłym roku i było to dla mnie
                    niesamowicie pozytywne odkrycie smakowe, wcześniej nigdy ich nie
                    jadłam. U mnie rosną pod dwoma drzewami, nie więcej niż 5-6 na raz,
                    więc są szczególnie cenne :)
                    • kocia_noga Re: kocia, gdzie?? 21.09.08, 17:21
                      Małopolska, Beskidy.
                      • Gość: zyrafa46 Re: kocia, gdzie?? IP: *.chello.pl 22.09.08, 00:18
                        Kocia, zamienimy się?
                        Ja mam pigwowce ( w różnej formie), Ty rydze.
                        Mam też MNÓSTWO dławisza (Celastrus...) Chętnie się nim podzielę. Ozdobny, jedzą go TYLKO jemiołuszki. Dla innych ptaków są trujące. I dobrze, bo jeśli nie przylecą i nie zjedzą owoców to te PIĘKNIE w zimie wyglądają.
                        Żyra
                        • kocia_noga Re: kocia, gdzie?? 22.09.08, 08:21
                          Wolałabym kilka owoców pigwy, u mnie nieosiągalnych.Dławisza nie mam
                          gdzie posadzić, balkon oplata mi już winorośl.
                          Napisz do mnie na gazetową skrzynke, to sie dogadamy.
                          • Gość: zyrafa46 Re: kocia, gdzie?? IP: *.chello.pl 22.09.08, 19:45
                            Dobrze
                            • zyrafa46 Re: kocia, gdzie?? 22.09.08, 19:52
                              coś mi nie wychodzi logowanie.
                              Może to dlatego, że loguję się na "kilku frontach" na raz.
                              W gazecie, na poczcie i jeszcze raz w gazecie.
                              • zyrafa46 Re: kocia, gdzie?? 22.09.08, 19:54
                                I zalogowane. No nic z tego nie rozumiem. Wracam więc do poczty.
                          • zyrafa46 Re: kocia, gdzie?? 22.09.08, 20:04
                            Napisałam, uff :-).
                            Żyra
                            • szopen_cn Rydze down under 23.09.08, 07:13
                              W okolicy szopena rydze w lesie iglastym porastaja.
                              A robia to masowo.
                              To znaczy 2 godziny jazdy do lasu, 15 minut zbierania coby 2 wiadra
                              uzyskac i 2 godziny jazdy do domu.

                              Zadna frajda.

                              A z teoretycznej strony to rydze w symniozie z sosna rosna wiec
                              teoretycznie szanse na "zaszczepienie" danego kawalka lasu sa.
                              • kocia_noga Re: Rydze down under 23.09.08, 09:41
                                No nie wiem, rydze są bardzo wrażliwe na czystość powietrza podobno,
                                poza tym sama obecność sosen to tylko warunek wstępny.

                                U mnie właśnie tak jak u ciebie rydzów pełno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka