Dodaj do ulubionych

nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci mąż

IP: *.master.pl 24.09.08, 13:33
a obiadu niet!!!!!
są juz buraczki starte, pieprz, kostka, vegeta, ziele, liść, czosnek
roztarty z solą, ciut octu jabłkowego, cukier, ciuk kwasku i dalej
mu czegoś brakuje....mam go dośc
Obserwuj wątek
    • Gość: jolka Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.master.pl 24.09.08, 13:39
      tak diękuję wam za pomoc.na was zawsze mozna liczyć !!! :(
    • Gość: aga Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.chello.pl 24.09.08, 13:49
      czy to barszcz ukraiński czy taka zupa buraczkowa ja dodaje cukier i
      wtedy wychodzi taka słodko kwaśna
      • Gość: jk Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 13:53
        w charakterze dosładzacza zamiast cukru może też wystąpić sok z wiśni albo malin;)
      • Gość: sory cukier dałaś Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.chello.pl 24.09.08, 13:53
        cięszko wyczuc czego tej zupie brak czasem właśnie jeszcze soli
        cukru kwasku a śmietane dodajesz
    • Gość: jk Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 13:52
      pieprz czarny świeżo był mielony?

      ocet i kwasek? nie za dużo dobrego?;) ja dałabym tylko pierwsze albo sok z
      cytryny - kwasek nadaje potrawom "kwaśność skrzypiącą", chemiczną, sztuczną ;)

      a majeranek gdzie? bardzo się z buraczkami lubią imho - obstawiam, że ciut
      majeranku zdziała cuda ;)
    • em_es kminku dodaj 24.09.08, 13:53
      dla mnie barszcz bez kminku to nie barszcz ;)

      a jak lubisz mocno doprawiony, to ostrej papryki sypnij, poza tym jak dla mnie
      niczego mu nie brakuje - a krucjaty antyvegetowej na tym forum można być pewnym
      jak się o vegecie wspomni, nie należy się tym przejmować ;)
      • Gość: iza Re: kminku dodaj IP: *.chello.pl 24.09.08, 13:56
        napisz jolu jak smakowała zupa mężowi ja zawsze kwasze tylko cytryną
    • salsadura Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci 24.09.08, 13:58
      U mnie też dzisiaj barszcz(ukraiński),ale smak ma ok:-).Dałam zakwas i smakuje
      b.dobrze,a jutro będzie jeszcze lepszy...
    • Gość: Zouza Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.Red-80-58-205.staticIP.rima-tde.net 24.09.08, 14:00
      Jolka

      Ja bym sie nie przejmowala. Powiedz mezowi, ze dzisiejszy barszcz
      jest zrobiony na styl np. podkarpacki i zapytaj czy mu smakuje.
      Jesli nie, obiecaj, ze przejdziesz ... na inny styl. Na pewno zje z
      uwaga.

      Dziala.

      Aj .. z tymi mezami.
      • Gość: jolka Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.master.pl 24.09.08, 14:50
        to dobre. nigdy bym na to nie wpadła. mam nadzieję, ze nie będę
        musiała z tego korzystać...ale jakby co, wiem jak się bronić :) :)
    • Gość: jolka Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.master.pl 24.09.08, 14:12
      doprawiłam majerankiem- za radą jk- i chyba właśnie tego mu było
      trzeba...smaczek super. zupka się przegryzła.
      dzięki jk...i wszystkim, którzy bez złosliwości starali się pomóc...
      a skoro forumowicze kuchni tak atakują wszystkich vegetowiczów, czy
      kostkowiczów , to moze zmienić nazwę tego forum na kuchnia anty
      vegetowa...itd :)
      • Gość: jk Re: nie mogę doprawić tego barszczu...zaraz wróci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 14:18
        cieszę się!

        smacznego wam obojgu życzę!;))
      • dispell [...] 24.09.08, 17:39
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: he he he Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 18:53
          ty? antykostkowicz? nooo proooszę cię :)))

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=20106087&a=20106498
          • sylles Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje 24.09.08, 22:09
            o proszę, miał być tylko barszczyk..a co wyszło?

            [url=http://www.abcslubu.pl][img]
            abcslubu.pl/suwak/09_24_2008_22_2_2007_76.png[/img][/url]
        • eeela Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje 24.09.08, 22:42
          Ciekawe dlaczego anty kostkowicze mają szanować Twoje zdanie skoro ni
          > e
          > szanujesz naszego?

          A w czym niby Jolka objawiła, że nie szanuje zdania antykostkowiczów?

          Ciekawa też jestem, jak forumowi antykostkowicze dają sobie radę ze swoim
          fanatyzmem antykostkowym w życiu. Rozumiem, że każdy ma pomrożone odpowiednie
          porcje rosołu na każdy dzień roku. No i brawo, ale nie wszyscy mają obowiązek
          być tak świetnie zorganizowani w kuchni, a na domiar wszystkiego niektórzy
          jeszcze pracują zawodowo. Nie mówiąc już nic o tych, którzy mają na głowie małe
          dzieci.

          Ja korzystam z kostek knora dość często. Nie traktuję ich jako podstawy smaku,
          dodaję ich małe ilości, niemniej wspomagam się nimi regularnie. Dziś wrzuciłam
          kawałek do tadżinu z kurczaka - tadżin wyszedł wspaniały.
          • sylles Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje 24.09.08, 22:48
            zgadzam się w 100 %.
            jak ktoś prosi o radę- wystarczy odpowiedzieć, a nie uciekać się do
            tego czego ów osoba używa. jednemu tak smakuje , drugiemu nie.O
            GUSTACH I SMAKACH SIĘ NIE DYSKUTUJE.a że niezdrowe- problem
            uzywającego. alkohol i papierosy też niezdrowe- a ciekawe czy ich
            tez nie uzywacie.
            • Gość: taaa Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 22:53
              sylles napisała:

              > O GUSTACH I SMAKACH SIĘ NIE DYSKUTUJE.


              ciekawe w takim razie czego dotyczy trzy czwarte wątków na f.Kuchnia, w których dokładnie omawia się np zagadnienie tzw kotleciarstwa?
          • sylles Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje 24.09.08, 22:50
            i zapomniałam jeszcze- to forum kuchnia, a nie zdrowa kuchnia, czy
            eko kuchnia, czy też dla profesjonalistów...
          • Gość: ania_m Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.08, 22:55
            ja uzywam kupnego bulionu w proszku, ale bio z czystych zmielonych warzyw, ziol,
            soli, pieprzu i kurkumy bo innaczej musialabym tygodniowo gotowac wanny swiezego
            wywaru.
            osobiscie nie znosze polepszacza smaku, ktory sprawia, ze wszystkie potrawy
            smakuja tak samo. rosolek knorra sklada sie w wiekszej czesci wlasnie z niego i
            soli. w ramach eksperymentu kupilam w asia shopie tajskie bio kostki knorra bez
            polepszacza smaku :)
            czy to nie smieszne? w kuchni azjatyckiej, gdzie glutasol stosuje sie na worki :D
            do tom kha gai sa jak znalazl.
            • eeela Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje 24.09.08, 23:19
              > osobiscie nie znosze polepszacza smaku, ktory sprawia, ze wszystkie potrawy
              > smakuja tak samo.

              Ależ można używać kostki i uniknąć tego efektu! Jeśli nie traktuje się jej jako
              głównego elementu przyprawiania, a zaledwie składowy, i nie odgrywający głównej
              roli, to nie ma tego efektu, że wszystko smakuje tak samo. Klucz tkwi w proporcjach.
              • Gość: ania_m Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.08, 23:36
                tu z pewnoscia masz racje, ale kiedy pod koniec lat 90tych odstawilam maggi i
                kostki knorra, otworzyl sie przede mna po jakims czasie zupelnie inny swiat
                smaku. zawsze twierdze, ze te wynalazki nie sa niezdrowe, bo w koncu sa dla
                ludzi. tylko mi po prostu nie smakuja.
                komu smakuje, niech je - ja sie czepiac nie bede. w szczegolnosci ilosci sladowych.
            • Gość: widzimiś Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 07:10
              a my jesteśmy plebs skazany przez knorra na bulion z brudnych warzyw?To oni
              robia i taką odmianę bulionu? dla amatorów?
              Ale do rzeczy- udowodnij nam,ze to tajskie coś nie zawiera glutaminianu sodu.
              • Gość: ania_m pisze wyraznie na etykietce IP: *.pools.arcor-ip.net 25.09.08, 10:05
                holenderskiego importera przyklejonej na pudeleczki. wydaje mi sie, ze jest
                nawet taki przepis, ze lista skladnikow przynajmniej po angielsku musi byc,
                jesli importujesz egzotyczne artykuly spozywcze. u nas prawie wszedzie jest
                rowniez po niemiecku. akurat zreszta tajlandzki knurr wydrukowal ja maczkiem
                rowniez na boku oryginanego opakowania.
                poza tym zaloze sie z toba, ze sam wyczujesz smakowo roznice miedzy produktem
                glutasol zawiersjacym i od niego wolnym, bo jest kolosalna.jakby ktos ci zabral
                maggi i kazal jesc ;)
                cytuje za naklejka: olej palmowy, sol, sproszkowany sos sojowy (soja, woda,
                cukier, sol), cukier, suszone mieso kurczaka, tluszcz z kurczaka, ekstrakt z
                miesa kurczaka i wsio. 6szt/na 3l plynu kosztuja 67 centow - faktycznie wielki
                szpan. sloik bio bulionu warzywnego na 8 l w proszku z bio samu zaleznie od
                marki 1,99- 2,49 euro, wiec faktycznie jest sie czym przechwalac :D
                • Gość: . "jest napisane", proszę pani Ani ntxt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 10:13
                • Gość: widzimiś Re: pisze wyraznie na etykietce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 14:13
                  nie mam zaufania do Wikipedii,ale i nie mam czasu więć cytuje tylko to co pod
                  ręką:
                  Tradycyjny sposób przygotowywania sosu jest długotrwały, co przyczyniło się do
                  opracowania chemicznych metod przyspieszających produkcję. Spowodowało to jednak
                  pogorszenie smaku i trwałości, dlatego niemal każdy tak produkowany sos sojowy
                  zawiera też domieszkę alkoholu. Udział wyrobów przygotowanych metodą tradycyjną
                  spadł nawet do około 1% rynku. Ich bogatszy smak oraz fakt obecności w
                  niektórych sosach produkowanych metodą chemiczną szkodliwych ubocznych produktów
                  hydrolizy spowodował, że sosy warzone na sposób tradycyjny odzyskują ostatnio
                  popularność. Wielu producentów wyraźnie oznakowuje wyroby przygotowane na drodze
                  fermentacji.
                • Gość: widzimiś Re: pisze wyraznie na etykietce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 14:17
                  nie mam zaufania do wikipedii,ale i nie mam czasu na głębsze szukanie więc
                  opieram sie tylko na informacji:
                  Tradycyjny sposób przygotowywania sosu jest długotrwały, co przyczyniło się do
                  opracowania chemicznych metod przyspieszających produkcję. Spowodowało to jednak
                  pogorszenie smaku i trwałości, dlatego niemal każdy tak produkowany sos sojowy
                  zawiera też domieszkę alkoholu. Udział wyrobów przygotowanych metodą tradycyjną
                  spadł nawet do około 1% rynku. Ich bogatszy smak oraz fakt obecności w
                  niektórych sosach produkowanych metodą chemiczną szkodliwych ubocznych produktów
                  hydrolizy spowodował, że sosy warzone na sposób tradycyjny odzyskują ostatnio
                  popularność. Wielu producentów wyraźnie oznakowuje wyroby przygotowane na drodze
                  fermentacji.
                  Zważ-mniej niz 1 procent. Pracochłonność wyrobu otrzymywanego metodą
                  tradycyjna rzutuje na jego cenę. Jeśli wyrób jest tani-jak piszesz,to wnioski
                  nie moga być inne
                  • Gość: ania_m tani, bo z tajlandii :) tam ogolnie zywnosc jest IP: *.pools.arcor-ip.net 25.09.08, 14:28
                    tansza :) i data przydatnosci, jak wlasnie zauwazylam, jest do 12.08, wiec
                    pewnie troche przecenili.
                    jak pisalam wielokrotnie, (prawie) wszystko jest dla ludzi i naprawde nie mam
                    czasu na produkcje hektolitrow wywaru do zup, ktore jem prawie codziennie.
                    kwestia tego, jak gotowce smakuja, to osobne zagadnienie.
                    jesli gotowiec - rosolek w proszku sklada sie z suchych warzyw, ziol i przypraw,
                    jest dla mnie absolutnie ok.
                    ja ogolnie czytam b. starannie etykietki. rowniez zywnosci bio. bo gdzie tu
                    jajka "ekologiczne", jesli woza je "na spacer" prawie 500 km z drugiego konca
                    holandii do mojej niemieckiej dziury do sklepu?
        • Gość: widzimiś Re:To jest normalna kuchnia, która nie bazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 07:04
          przepraszam,co poeta miał na myśli pisząc tą złotą myśl:
          Gotowanie na każdą kieszeń. Gwoli wyjasnienia: na lądzie korzystanie z kostek
          rosołowych jest śmieszne i żenujące. Po trzech dniach w morzu - kiedy warzywa
          gniją, są zbawienne. Szczególnie na pieskiej wachcie.
          Z wypowiedzi wynika,ze jestes antykostkowicz.Rozumiem.Wobec tego opowiedz nam
          jak uzywasz tych kostek na pieskiej wachcie(to między 0400 a 0600 ) i co mają do
          tego warzywa?.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka