Dodaj do ulubionych

kuchnia dla kobiet w ciąży

21.10.03, 23:09
Cześć!

szukam adresu z potrawami dla kobiet ciężarnych - czyli zdrowo i konkretnie,
aby były siły na poród i późniejsze karmienie.

Renia
Obserwuj wątek
    • Gość: luna16 Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.03, 00:33
      Mysle ze wystarczy jak bedziesz sie odzywiac tak jak do tej pory-byle nie
      przesadzac z sola.Ciaza to nie choroba:)Wiecej jarzyn owocow i bialka:)
      Pozdrawiam:)
      • Gość: Ania Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: 217.8.186.* 22.10.03, 09:23
        Zrezygnuj z sera pleśniowego w ciązy, ogranicz spozycie soli. Jedz dużo serów i
        jogurtu(wapń).Zażywaj witaminy, jeśli trzeba żelazo i kwas foliowy. I nie
        używaj tymianku jako przyprawy-jest zabroniony w ciązy.I to właściwie wszystko.
        • ainer1 przepisy! 22.10.03, 11:43
          Czesc!
          bardzo Wam dziękuję i poniewaz przygotowalam sie starannie do ciazy wiec nie
          jem: sera plesniowego, niedogotowanego badz surowego miesa, lykam folik, dbam o
          ilosc wapnia, poziom zelaza, nie jem ryb wedzonych, zwracam uwage na
          konserwanty, jem ciemne pieczywo, pije minimalne ilosci wina, zero kawy itp itd.
          Nie o to pytam!
          Tylko o PRZEPISY - zdrowe i konkretne (czyli moga byc tez kaloryczne).
          najczesciej jak widze tzn zdrowe przepisy to jestem glodna po 5 minutach po
          zjedzeniu, a wiec czegos im brakuje, prawda?
          Renia
          • Gość: dandelion Re: przepisy! IP: 149.156.49.* 22.10.03, 12:14
            Ainer tez przygotowuje sie do ciazy, ale niestety nie jestem tak konsekwentna
            jak Ty - kazdego rana walcze z kawa.
            Dlaczego nie jesz wedzonych ryb - myslalam, ze to w ciazy jak najbardziej
            wskazane ?!?!

            pozdrawiam
            • kags Re: przepisy! 22.10.03, 12:22
              Dziewczyny, czy Wy czasem nie przesadzacie??? Jezeli odzywialybyscie sie tylko
              i wylaczni serami plesniowymi, moze i mialo by to jakis znaczenie... ale jak
              mowi moj lekarz "wszystko z rozsadkiem"... I to prawda "ciaza to nie
              patologia", trzeba NORMALNIE zyc!!!
              Co do ryb wedzonych, mi akurat jest po nich niedobrze wiec nie jem :( O
              zagrozeniu z ich strony pierwsze slysze ;) Ale co przesady, to przesady, co
              badania, to badania, najnowsze odkrycia itd. Kiedys kobietom nie pozwalano
              patrzec w ogien, bo dziecko bedzie mialo znamie... hmmmm... ROZSADEK po
              pierwsze :)))
              Pozdrawiam.
    • Gość: marghe_72 Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 13:13
      Kags ma absolutną rację. Zdajcie sie na zdrowy rozsądek.
      Jedyna rzecz której nie jadłam (jak już minęly mdłości...:) to było surowe
      mięso. Całej reszty, łacznie z serem plesniowym, ostrymi potrawiami, winem (od
      czasu do czasu lampka czerwonego) itp sobie nie odmawiałam.
      Zatem, smacznego i poszalejcie sobie dopóki nie będziecie musiały (odpukać)
      ograniczyc spożywania niektórych potraw z powodu karmienia piersią i
      ew.alergii pokarmowej malucha
      M.
      • Gość: kags Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 14:00
        ech, o winie to juz nie chcialam pisac... ;) rzeczywiscie jedynie surowe mieso
        niesie za soba zagrozenie w postaci toxoplazmozy. uhhh, a ja mam ochote na
        tatarka :))) ale i tak pewnie zaraz by wyladowal w Wisle ;)
        pozdro,
        KaGS
        • Gość: dandelion Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: 149.156.49.* 22.10.03, 15:33
          hej dziewczyny - troche zle mnie zrozumialyscie - nie jestem zadnym dziwologiem
          jedzieniowym - odzywiam sie zupelnie normalnie, zajadam sie valbone, wedzonym
          dorszem i tunczykiem i podobnymi rzeczami. W ciazy nie jestem choc planuje
          niedlugo. No i w zwiazku z tym czytam z zainteresowaniem rozne wypowiedzi na
          temat co wolno a co nie, no i dziwie sie czasami, no i z ciekawosci pytam.
          Frytek, chipsow, coli, hamburgerow itp. itd. nie lubie wiec nie jem, ale nie
          znaczy to ze przesadzam z jakimi dietami czy czyms takim. No i wielki kubeczek
          pachnacej parzonej kawki z mlekiem skondensowanym jest moja poranna wielka
          namietnoscia.

          pozdrawiam wszystkie
          • Gość: kags Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 15:54
            Dandelion!
            Nie no, nie skierowalam swoich wypowiedzi bezposrednio do Ciebie :))) Wiesz,
            jak slucham tych wszystkich rad "a'la ciocia Rysia", to mi sie az slabo
            robi... Mam takiego pracownika u siebie, ktory ma hopla na punkcie odzywiania.
            Oczywiscie ten PAN wie wszystko najlepiej, a juz o odzywianiu sie kobiety w
            ciazy to ho, ho! Juz sie nawet wkurzylam na niego, ze od jutra worek jutowy na
            plecy, czarny chleb i woda do popitki... ech. Pomidorow nie, cytrusow nie,
            majonezu nie, slodyczy nie, serow nie, ryb nie, smazonego nie, surowego nie,
            czosnku nie, kawy nie, herbaty nie, wino bron Boze... idt, itp... Idac dalej:
            farbowanie wlosow nie, tipsy nie, kosmetyki nie, solarium nie, nawet slonce
            nie, dezodoranty nie, perfumy nie, pasta z fluorem nie... ale SEX... juz
            mozna... hehe ;))) Najwazniejsze zeby wszystko bylo ROZSADNE. Jezeli masz
            ochote na kawusie, to przeciez nie bedziesz sie katowac 9 miesiecy... Czasem
            natura sama sobie radzi z tym wszystkim, tak jak u mnie z wedzona makrela i
            tunczykiem... kupilam sobie i... oddalam kotom :)
            Czytalam gdzies na forum, chyba na eDziecko, "ciaza i porod" o czosnku, tak
            ktoras z dziewczyn napisala, ze lekarz jej powiedzial, ze wody plodowe maja
            pozniej zapach (moze tez smak) tego co mamusia jadla i dzieci takich mam nie
            sa pozniej niejadkami :)
            Odzywiaj sie zdrowo, jedz pelnowartosciowe produkty, warzywka, pieczywko,
            owoce, jogurty, potrawy z miesa... Ja przed ciaza odzywialam sie koszmarnie, a
            tu prosze... wakacyjna niespodziewajka... pewnie bedzie przepadac za wszystkim
            co grillowane ;)))
            Co do stron z przepisami... niestety nie znam takich.
            Pozdrawiam i zycze powodzenia :)
    • Gość: Annette Pytanie do ciężarnych IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 22.10.03, 16:14
      A jakie potrawy / pokarmy wywołują w Was największe mdłości? A które możecie
      zajadać bez problemu? Czy są może takie, które Wam te mdłości łagodzą?
      • Gość: kags Re: Pytanie do ciężarnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 16:44
        jestem w 8 tygodniu i na razie nie ma potrawy po ktore bylo by ok... mam
        ochote na rozne rzeczy, ale jak zjem okazuje sie, ze ech ... musze odwiedzic
        WaCka ;( Tez jestem ciekawa, czy macie jakies potrawy po
        ktorych "dolegliwosci" ustepuja :)))
        • Gość: dandelion Re: Pytanie do ciężarnych IP: 149.156.49.* 23.10.03, 08:29
          Kags,
          ogromne dzieki za dluuugi liscik, siedze sobie wlasnie z moja kawka przy biurku
          i stukam do Was - wyobraz sobie, ze mam podobna osobe w pracy - jednyne czym
          sie interesuje to zdrowe odzywianie, a ciagle jakas schorowana chodzi ......
          ogolnie bardzo nieciekawe zjawisko.

          Biore sobie Twoje uwagi do serca i zycze Ci wielu cudownych wzruszen oczekujac
          na dzidka
          • Gość: kags Re: Pytanie do ciężarnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 11:26
            a ja zycze powodzenia ;-P
    • apolka Re: kuchnia dla kobiet w ciąży 23.10.03, 08:48
      Jedyne, co mogę polecić to forum "Ciąża :-)" z działu prywatne. Założyłam tam
      wątek o jedzieniu, jest parę przepisów.
      Jestem w 15tyg. i jest coraz lepiej ale tak od 8 do 12 mies. to było ciężko.
      Nie mogłam jeść nawet surowych jabłek, nie mówiąc o soku z marchewki (nawet
      łączonym z jabłokwym itp.) - tego zresztą nie tykam do tej pory, wogóle
      niewiele soków piłam, jeśli już to mocno rozcieńczone. Do dziś nie jem też ryb
      ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni - nie myślę już o nich z
      obrzydzeniem. Nie odrzucało mnie od serów białych, bez dodatków typu cukier,
      szczypiorek itp., ważne, żeby nie były zbyt kwaśne. Poza tym, jabłka pieczone,
      gotowane lub duszone mięso no i rewelacja, po której zawsze czułam się lepiej:
      żurek/barszcz biały! Jak widać, moja dieta nie była zbyt bogata ale
      przeżyłam :o).
      • Gość: Ania Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: 217.17.46.* 23.10.03, 09:45
        Na wymioty są tabletki - dokladnie to czopki .Miałam ale nie uzywalam :-
        ).TOBcośtam się nazywają.
        Podobno (na mnie to nie działało)na poranne mdłości pomaga : zjedzenie czegoś
        np. biszkopta jeszcze w łóżku plus herbatka z imbirem. Imbir właśnie łagodzi
        takie dolegliwości. Hmmm może by tak ginger beer, z rana do łóżka :-))).
        Drugi sposób to jedzenie małych porcji ale właściwie w sposób ciągły, ja miałam
        mdłości przez półtora miesiąca, jadłam co godzinę , jak wychodziłam z pracy o
        16,00 to znajomy kelner w knajpie już stawiał na stole zupe. Bo inaczej
        leciałam prosto do kibla.
        A ha nie przesadzajcie z kalorycznością jedzenia, w ciązy można przytyć ok. 11
        kg(wliczając w to dziecko i wody plodowe)
        • Gość: kags Re: kuchnia dla kobiet w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 11:29
          Na mnie sztuczki z woda i biszkoptami z rana nie dzialaja :( Imbir uwielbiam,
          ale teraz tak jak czosnek dziala teraz... hmmmm... wymiotnie. Juz nie sam
          proces pozbywania sie z organizmu jest taki straszny, tylko te mdlosci przez
          24 godziny na dobe...
          Ale o czym my tu piszemy, hihihi!
          Mam ochote na rozne rzeczy, niestety na razie natura nie daje mi przytyc ;)
          Wczoraj zrobilam sobie nawet kapusniak z kiszonej kapustki... pachnial
          cudownie, smakowal... ale pozniej nie moglam zasnac...
          Coz, przeczekac trzeba :(
          Pozdrawiam.
          • ainer1 do Kags od cioci Rysii hehhehehehehehehee 23.10.03, 12:27
            Czesc Kags!

            Jestem juz w polowie ciazy i mdle poczatki mam za soba.
            Bylam w tej szczesliwej sytuacji, ze nie zdarzylo mi sie ani razu wymiotowac (a
            np latalam samolotem na samym poczatku, pilam alkohol i podobne rzeczy) nie
            wiedzac ze jestem w ciazy. Na mdlosci (ktore mialam) polecam jedzenie czeste i
            malo obfite - o ile mozesz sobie taki luksus zapewnic, np pracujac. Mialam
            kiedys problem z zoladkiem wiec ja i tak zawsze jadlam czesto, zdrowo i mniej.
            A pozniej zgaga: tu juz kilka sposobow: np
            - mleko (ja nie pije bo mnie mdlilo zawsze i nie lubie i nie przyswajam :>)
            - pogryzac migdaly
            - zjesc banana
            - jesc czesto
            - spac na wyzszej poduszce
            Piszac o roznych nakazach/zakazach pisze o tzw sytuacji optymalnej, na ktora
            sama nie zawsze mam czas i sily, ale staram sie i przychodzi mi to dość latwo bo
            zasady zywienia mam wpojone jeszcze przez rodzicow, i wszyscy znajomi wiedza np
            ze zawsze jem cieply obiad, nawet jak jest jakas super wazna konferencja.
            Taka juz jestem rozpieszczona :>
            Kawy NIE LUBIE, coli tez, do alkoholu mnie nie ciagnie - a lampka czerwonego
            wina raz na jakis czas to nie grzech, co do ryb wedzonych - chodzi o konkretny
            skladnik konserwantow i badania na ten tamat ale nie chce tu nikogo zanudzac. To
            forum "kuchnia" w koncu.
            Po prostu zanim napiszesz, ze rady sa kogos niekompetentnego pomysl, ze sa
            niestety osoby ktore starcily dziecko wskutek bledow w zywieniu (znam 2
            przypadki) i nie mozna kogos oceniac dlatego ze BARDZIEJ dba o siebie w ciazy,
            bo po to jest ciaza trzeba o siebie dbac i sie rozpieszczac, prawda?

            pozdrawiam serdecznie,
            Renia

            PS: a pytalam tylko o przepisy a dostalam wyklad, oh jej
            • Gość: kags do ainer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:42
              hmmm... chyba mnie nie zrozumialas... albo przeczytalas tylko niektore
              wypowiedzi...
              A rady "a'la ciocia Rysia", tak jak i teraz sa zawarte w cudzyslowie... i
              przytoczylam gdzies tu przyklad o patrzeniu w ogien przez ciezarne... a co z
              tym idzie znamie na buzi na mur beton.
              i dalej... zagladaja tu tez inne forumowiczki.
              pozdro,
              KaGs
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka