Dodaj do ulubionych

parzenie herbaty

12.03.09, 21:48
Mam dość nietypowe pytanie- otóż uwielbiam białą i zieloną herbatę. Wiem, e
należy je parzyc odpowiednio zieloną w 80 stopniach, a białą ok 70... Moje
pytanie: skąd wiecie, że to już tyle nie mierząc termometrem? Ile to mneij
więcej minut po zagotowaniu się wody w czajniku elektrycznym?
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus czytałam o jakichś specjalnych termometrach 12.03.09, 22:38
      ale tylko jednym okiem, bo ja piję takie zwyczajne herbaty.
      Popytaj w sklepie z herbatami, może tam mają jakieś ustojstwa stosowne.
      • marbor1 Re: czytałam o jakichś specjalnych termometrach 12.03.09, 23:41
        Odczekaj 5 minut od momentu zagotowania się wody w czajniku i dopiero po tym
        czasie zalej herbatę.
      • Gość: at Re: czytałam o jakichś specjalnych termometrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 11:02
        termometr do herbaty-ok.4 zł w marketach, na wieszakach z
        pierdółkami kuchennymi np.Fackelmanna
    • eeela Re: parzenie herbaty 13.03.09, 01:56
      Bez przesady, nie ma potrzeby być aż tak precyzyjnym :-) Wystarczy, jak dasz
      wodzie odczekać przez kilka (3-5) minut po zagotowaniu (jak chcesz skrócić
      proces, to przelej wodę z czajnika do chłodniejszego szklanego dzbanka), i tyle
      wystarczy.
    • Gość: wzosia Re: parzenie herbaty IP: *.multimedia.pl 13.03.09, 09:35
      Ja mam czajnik z opcja gotowania dla herbat białych, zielonych i
      czarnych. Przekręcam pokrętełko i wtedy czajnik wyłacza się przy
      określonej temperaturze. Przydatne jak w czajniku jest już
      przegotowana woda. jeśli trzeba nową przygotować to gotuję i czekam.
      Potem uruchamiam opcję zielonej herbaty. Jak jest za gorąca to nie
      można uruchomić grzałki.
      A tak na marginesie - nie pijam zielonej herbaty.
      • paulinaa Re: parzenie herbaty 13.03.09, 13:33
        jakiej firmy ten czajnik?
    • Gość: gość Re: parzenie herbaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 10:11
      a ja bym chciała wiedziec kto i w jaki sposób udowodnił tezy zawarte w Twoim
      poście. Kto zadał sobie tyle trudu by udowodnic to naukowo,za jakie
      pieniądze.Jakie kryteria jakościowe przyjęto poza subiektywnym(przecież)
      smakiem.Tradycje parzenia herbaty czy kawy rodziły się w czasach gdy nikt
      sobie głowy nie zawracał subtelnymi różnicami temperaturowymi. Osobiście
      wyrażam przekonanie,że twórcami takich teorii byli producenci elektrycznych
      czajników,bojlerów,ekspresów itp,którzy z przyczyn bezpieczeństwa (i
      technologicznych) nie ryzykowali produkcji sprzętu dającego temperatury
      wyższe, grożące rozerwaniem urządzenia. I to chyba jest cała tajemnica tych
      mądrości
      • hotally Re: parzenie herbaty 13.03.09, 10:52
        Mi się wydaje, że to wynika z tradycji parzenia tych herbat w dawnych czasach.
        Oni akurat mieli bzyka na tym punkcie, parzenie to byl rytual, zwracano uwagę na
        każdy szczegół, aby podac herbatę tak jak należy, w tym tempetaturę.
        • aiczka Re: parzenie herbaty 13.03.09, 11:00
          Ja mam hipotezę, że zieloną herbatę spożywano wysoko w Himalajach, gdzie woda
          wrze w niższej temperaturze ^_^
        • gruszkazfartuszka Re: parzenie herbaty 13.03.09, 11:14
          oni nie mierzyli temperatur, ale wiedzieli ile minut trzeba odczekać itp. co
          prawda ciężko mi stwierdzić czy mieli rację, bo nie odczuwam wielkiej różnicy
          pomiędzy herbatą parzoną w 90 a w 70 st. - zielona tak czy siak smakuje dla mnie
          paskudnie ;)
          • Gość: ania_m Re: parzenie herbaty IP: *.pools.arcor-ip.net 13.03.09, 11:26
            wystarczy zalac herbate wrzatkiem bezposrednio po zagotowaniu i takim odstanym 5
            min. w przypadku herbaty zielonej dobrego gatunku i np mate roznica w smaku jest
            KOLOSALNA. ta zalana wrzatkiem jest glownie gorzka.
            zreszta rowniez darjeeling SFTGFOP i FTGFOP zalewam nieco przestudzona woda. z
            tym, ze czekam jakies 1-2 min, nie 5min jak przy zielonej.
        • mhr-cs Re: parzenie herbaty 13.03.09, 12:19
          hotally napisała:

          Oni akurat mieli bzyka na tym punkcie, parzenie to byl rytual,
          zwracano uwagę itd.

          to napewno,
          nie zapominajac ze ta tradycje maja juz tysiace lat,
          a my male mrowki wiemy wiecej,


      • eeela Re: parzenie herbaty 13.03.09, 11:28
        > a ja bym chciała wiedziec kto i w jaki sposób udowodnił tezy zawarte w Twoi
        > m
        > poście. Kto zadał sobie tyle trudu by udowodnic to naukowo,za jakie
        > pieniądze.


        Ja za żadne pieniądze i zupełnie nienaukowo doszłam do wniosku, że zielona
        herbata zaparzona wodą o zbyt wysokiej temperaturze jest po prostu strasznie
        cierpka - no, na ekspresówkach się tego nie czuje, ale parząc liściastą, można
        zauwazyć naprawdę dużą różnicę w smaku między herbatą parzoną ledwo co
        zagotowaną wodą, a herbatą parzoną wodą lekko przestudzoną.
        • Gość: gość Re: parzenie herbaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 11:47
          OK,ale gdzie jest powiedziane,że ta herbata nie ma byc strasznie
          cierpka?.Zwykły Ulung w dużej ilości zalany wrzątkiem też jest cierpki i
          zwala z nóg,a piją ja namiętnie.Sama na studiach taką piłam.Nie dała spać,a
          kawa przy niej to był mały pikuś..Nalewka z tarniny też ma cierpki
          smak,jarzębiak jest podobnie wstrętny,a piją.
          Jak kupowałam ekspres ciśnieniowy to pół materiałów informacyjno reklamowych
          przekonywało mnie,że TYLKO 15 barów i odpowiednia temperatura gwarantuja
          wydobycie maksimum smaku z kawy. Kiedyś były ekspresy dzwigniowe w których
          przez kawę przelatywała para i ta kawę pamietam do dzisiaj. Teraz tez są
          dżwigniowe,dają ponoć ciśnienie 12 barów i to jest najlepsze dla kawy-tak
          jest napisane w materiałach reklamowych La Pavoni(co uzasadnia cenę ekspresu)
          • eeela Re: parzenie herbaty 13.03.09, 13:45

            > OK,ale gdzie jest powiedziane,że ta herbata nie ma byc strasznie
            > cierpka?.

            Skoro tradycyjnie parzy się ją w przestudzonej wodzie, to najwyraźniej nie ma
            być cierpka - wedle tradycji, rzecz jasna, a każdy sobie może pić jak chce. Ja
            nie lubię cierpkiej zielonej herbaty, zresztą żadnej herbaty nie lubię cierpkiej
            - dlatego zieloną parzę w lekko przestudzonej wodzie, a czarną i czerwoną parzę
            krótko, w przeciwnym razie nabierają cierpkości. I nie potrzeba mi do tego
            żadnych specjalistycznych czajników czy termometrów - wystarczy to robić na
            wyczucie, pod swój smak.
    • Gość: x wkladam palec do wody! IP: *.unitymediagroup.de 13.03.09, 11:55
      nie przesadzaj z ta dokladnoscia, bo nic sie w kuchni nie uda.
      Kuchnia to jedna wielka improwizacja!
      • mhr-cs Re: wkladam palec do wody! 13.03.09, 13:45
        prawdziewe slowo,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka