bobralus
30.03.09, 23:32
osttanio mnie pokaralo za lakomstwo, bo sie rzucilam na domowego burgera (no
dobra prawie dwa i kawalek tortu, bo urodziny lubego byly..) po calym dniu nie
jedzenia no i hmm nadwyrężyłam sobie mięśnie przełyku i żołądka (dla tych co
nie wiedzieli ze tak mozna - tadam!). cierpię dosc mocno od paru dni, lekarz
kazal jesc malo, ale czesto, lekkostrawnie, papkowo (tzn bez chrupiacego
pieczywa, nic suchego, podrazniajacego, rozpychajacego). co ja w zasadzie moge
jesc? macie jakies pomysly, nie moze byc smazone, przyprawione za mocno, nie
surowe (chyba ze jest cos surowego lekkostrawnego?) i nie za duzo warzyw,
zadnych straczkowych, bez pieczywa, jadlam jakies zupki lekkie i gotowanego
kurczaka z marchewka i ryzem, kisiel, ale slabo mi sie robi od tego juz
powoli. jakies mile pomysly na jakis lekki obiadek? bede bardzo wdzieczna, bo
scisla dieta czeka mnie jeszcze przez ladne dwa tygodnie.