Gość: senin
IP: *.QLD.netspace.net.au
16.05.09, 09:24
po zdziebko zachaczajacym o paranoje watku o gotowaniu, gotowcowaniu
chcialabym uderzyc w inna, niepopularna chyba na tym forum nute
(niepopularna od jakiegos czasu ..;)))
a mianowicie: gotowce sa dla ludzi
mowiac gotowce mam na mysli polprodukty, gotowe mieszanki przypraw,
i inne takie
w koncu nie wszyscy, ktorzy oburzaja sie na gotowce robia
wlasnorecznie spagetti, sadza i zbieraja ryz, uzywaja maki z
wlasnego przemialu itd. ;DD. Trudno wiec okreslic, czy tak
naprawde, jest o co kopie kruszyc :))
wg mnie wiec, trzeba zachowac rownowage: o ile nie toleruje gotowych
sosow, zupek z proszkow, 'dan na patelnie, mrozonej pizzy itd. , to
trudno zgodzic mi sie z opinia, ze trzeba robic samemu majonez (ki
diabel? a nawet dlaczego??) pesto, suszyc samemu pomidory, robic
wlasne niesznki curry, wlasne tofu, wlasne twarogi...no bez przesady!
wiem jak, potrafie i robilam niejednokrotnie wlasne pesto, tajskie i
indyjskie pasty curry, pikle. Wiem jak robic makaron, ale na
swietosci wszelkie...oczekiwanie od ludzi, ktorzy pracuja, by
zajmowali sie robieniem majonezu czy pesto na codzien to juz mocne
przegiecie
wracajac jednak do tematu akceptowalnych dla mnie gotowcow:
na pierwszym miejscu - dla milosnikow kuchni azjatyckich: dobre,
oryginalne sosy (chinskie) i pasty (curry np), dobre papadums,
pikle, ghee, ryz (tez ze sklepu, a nie uganiac sie za jakims polem
ryzowym w srodku Azjii ;))wodorosty tez z torebki a nie
wlasnorecznie lowione...
no dobra...juz przestane
mleko kokosowe z puszki jest ok, musztarda gotowa tez, jogurt zwykle
kupuje w sklepie, choc wiem, ze moge zrobic sama, chleb tez kupuje,
dobry, w dobrym sklepie, kupuje pikle, czasem nawet dipy, kupuje
ciasto francuskie i gotowe platki do sajgonek
no wiem, wszystko to moge sama, ale nie dajmy sie zwariowac
zalecam tez gotowe mieszanki curry, gotowy sambal oelek, gotowy
chleb, nawet naan :))gotowe makarony ryzowe, gotowe chutneje
zwlaszcza pataka
lubie tez gotowe sosy ostrygowe i hoi sin (no rozbawil mnie ktos
dawno temu na tym forum kazac robic WLASNY sos hoi sin) i chilli bean
choc pewnie maja msg... ale co mi tam! wole troche MSG niz duzo
bezsmakowych acz zdrowych gniotow. Ot tak juz mam ;DDD
no to se ulzylam !
ogorki kiszone i konserwowe, papryka kiszona, kielbasa...
duzo mozna by wymieniac...no zupelnie bez sensu bylo, to co niektore
panie na tamtym watku zalecaly
znaj proporcje, mocium panie