Dodaj do ulubionych

Dylemat z dziczyzną

25.06.09, 13:41
Ostatnio dostałem kilkukrotnie z tego co wiem badaną dziczyznę. Głównie
sarninę. Dziś kroiłem rozmrożoną łopatkę i w jednym z mięśni znalazłem
parumilimetrowej długości wrzecionowaty kształt wypełniony zieloną mazią z
czymś jak białe ziarnko gorczycy? Włosień?
Odechciało mi się jeść. Wywalam. Nie brzydzi mnie to ale boję się włośnicy.
Czy niepotrzebnie? Może mrożenie i długie gotowanie uśmierca pasożyty w mięsie?
Obserwuj wątek
    • villemowo Re: Dylemat z dziczyzną 25.06.09, 13:44
      No daj spokój... :/ Chcesz zamrozić mięso z robalami i jeść potem nieżywe robale
      z mięsa?
      • mwookash No ono było już zamrożone 25.06.09, 13:47
        Nie popadam w paranoję, do świeżych czereśni nie zaglądam. Ale, nawet żywe,
        robaki z czereśni nie są groźne.
        • villemowo Re: No ono było już zamrożone 25.06.09, 13:48
          Aha, czyli nie chodzi o robaki tylko o ich szkodliwość. ;)
          To wybacz, nie pomogę. Nie jadam robaków ani w owocach ani w mięsie.
          Przynajmniej widocznych. ;)
          • mwookash No wiesz, dobrze nie wiedzieć 25.06.09, 13:50
            czasem co się zjadło :) albo co w nas siedzi...
            • mhr-cs Re: No wiesz, dobrze nie wiedzieć 25.06.09, 14:06
              mwookash napisał:

              > czasem co się zjadło :) albo co w nas siedzi...

              no wlasnie nic albo wszystko,
          • mwookash Być może się mylę 25.06.09, 13:55
            i to żaden pasożyt, choć tak mi się skojarzyło. Mięso kroiłem dość drobno i
            trafiłem tylko na jeden taki "ewenement"
            • mhr-cs Re: Być może się mylę 25.06.09, 14:10
              mwookash napisał:

              > i to żaden pasożyt, choć tak mi się skojarzyło. Mięso kroiłem dość
              drobno i
              > trafiłem tylko na jeden taki "ewenement"

              o jej i te krojenie pomoglo?
              masz duza wiedze,smacznago
    • mhr-cs Re: Dylemat z dziczyzną 25.06.09, 14:03
      mwookash napisał:

      > Ostatnio dostałem kilkukrotnie z tego co wiem badaną dziczyznę.
      Głównie
      > sarninę. Dziś kroiłem rozmrożoną łopatkę i w jednym z mięśni
      znalazłem
      > parumilimetrowej długości wrzecionowaty kształt wypełniony zieloną
      mazią

      mozliwe ze to twoj problem,
      u nasz kazdy kto przejedzie dziczyzne pakuje i ucieka,
      w domu wspaniala pieczen,
      • Gość: alexa0000 Re: Dylemat z dziczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:25
        Od kilkunastu lat jadam dziczyzne kilka razy w tygodniu, a nie
        miałam takiej przygody-ale mój mysliwy wycina starannie kilka próbek
        z miesni i przepony-w niej bardzo lubia mieszkac larwy. Albo po
        prostu nie zwóciłam uwagi. Gdybym zobaczyła, nie dałabym rady zjeśc,
        ale mam swiadomośc,że sa ludzie bardziej odporni. Zródła twierdzą,
        że goaby zniszczyc larwy trzeba gotowac mięso co najmniej 30 min /kg
        mięsa, a jesli chodzi o mrożenie, skuteczna jest temp. poniżej minus
        35 stopni przez co najmniej dwa tygodnie, o ile pamietam.
        • Gość: alexa0000 Re: Dylemat z dziczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:27
          Kłania mi się brak czytania ze zrozumieniem. W sarninie nie ma
          włosni!W dziku i innych bywają, nie w sarninie. Ewentualnie moze byc
          motylica, ale w mięsniu, jesli juz, to pod skóra larwy gzów.
          • mwookash Czyli właściwie sarnina gotowana 25.06.09, 14:46
            długo powinna byś bezpieczna?
            • Gość: alexa0000 Re: Czyli właściwie sarnina gotowana IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.09, 15:21
              nie mam pojecia, co to mogło byc. Moje zródło twierdzi,że można
              jeść:)
              • mwookash Widać "coś" ale strach ma wielkie oczy 25.06.09, 15:25
                chociaż może czasem warto się pobać
                • Gość: alexa0000 Re: Widać "coś" ale strach ma wielkie oczy IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.09, 15:35
                  Wcale Ci sie nie dziwię, jeśli juz jemy coś, to lepiej,żeby nie było
                  reperkusji zdrowotnych. Mimo tego,że osoba, która poluje w mojej
                  rodzinie, jest dr. nauk med, a motylica nazywa sie
                  ewidentnie "watrobowa", i tak poleciam sprawdzic, czy cie na tzw.
                  mine nie wpuszczam:). Ale nie, jest dużo wieksza, i nie wystepuje w
                  miesniach.Udanego gotowanie zyczę.
        • mhr-cs Re: Dylemat z dziczyzną 25.06.09, 15:37
          Gość portalu: alexa0000 napisał(a):

          > Od kilkunastu lat jadam dziczyzne kilka razy w tygodniu,

          a wiec codziennie,

          w miesni i przepony-w niej bardzo lubia mieszkac larwy. Albo po
          > prostu nie zwóciłam uwagi. Gdybym zobaczyła, nie dałabym rady

          no wlasnie larwy w swiezym miesie,a z jakiego wieku pochodzisz,
          • Gość: alexa0000 Re: Dylemat z dziczyzną IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.09, 15:44
            Prawie codziennie. Pochodzę z dwudziestego wieku:)Jesli chodzi Ci o
            to, ile mam lat-33.
            • mhr-cs Re: Dylemat z dziczyzną 25.06.09, 15:56
              Gość portalu: alexa0000 napisał(a):

              > Prawie codziennie. Pochodzę z dwudziestego wieku:)Jesli chodzi Ci
              o
              > to, ile mam lat-33.
              jak moje dzieci,

              bylo pisane,
              Od kilkunastu lat jadam dziczyzne kilka razy w tygodniu,
              • Gość: alexa0000 Re: Dylemat z dziczyzną IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.09, 15:59
                Mhr,bo zaczne cie posadzać,że sie mnie czepiasz:)Zaczęłam jeśc, jak
                miałam 15 lat.Teraz mam 33, no osiemnaście mineło od tamtej pory jak
                nic.
                • jacek1f łuki - zrób gulasz. Pogotuj ze dwa dni 25.06.09, 19:45
                  i z czapki.
                  Tylko lepsze bedzie.
                  • mwookash Gotowałem dwie godziny :) 25.06.09, 21:13
                    było bardzo dobre (wcześniej marynowałem w aroniówce)
                    Dobrze, że ostatecznie nie wywaliłem
                    No i mam nadzieję, że zdrowi będziemy :)
                  • mwookash PS Był to właśnie rodzaj gulaszu. nt 25.06.09, 21:14

    • Gość: Sroka Re: Dylemat z dziczyzną IP: 78.8.220.* 25.06.09, 14:31
      Sarniny nie bada się jedynie dzika należy zbadać.
    • vandikia Re: Dylemat z dziczyzną 25.06.09, 15:35
      Nie wiem jak z sarniną, ale lepiej nie ryzykować poważnego zatrucia.
      Dlatego ja za dziczyzną nie przepadam.
      • szopen_cn Re: Dylemat z dziczyzną 26.06.09, 00:52
        Wlosnica w sarninie nie wystepuje.

        Najprawdopodobniej to byla po prostu jakas cysta, te sie w miesie
        wszelakich zwierzat zdarzaja dosc regularnie. Niegrozne. Wyciac i
        reszte mozna jesc spokojnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka